r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sztuczna inteligencja na kierowniczych stanowiskach w fabrykach Hitachi

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Dla nikogo nie jest już zaskoczeniem systematyczne wypieranie ludzi przez maszyny na stanowiskach na przykład przy liniach montażowych. Mniej oczywiste wydają się się być doniesienia o możliwości zastępowania człowieka na stanowiskach kierowniczych. Takie poglądy zdają się być nieaktualne w kontekście informacji opublikowanych przez Hitachi.

Ten światowy konglomerat z siedzibą w Tokio poinformował, że zatrudnił właśnie nowych pracowników. Nie są nimi jednak specjalistycznie wykwalifikowani przedstawiciele „zasobów ludzkich”, tylko maszyny wyposażone w zaawansowane algorytmy, które roboczo można nazwać sztuczną inteligencją. Hitachi nie zdecydowało się poinformować o skali swoich działań: nieznana jest liczba fabryk, których pracą zarządzają maszyny.

Zadaniem sztucznej inteligencji jest wydawanie ludzkim pracownikom i maszynom poleceń formułowanych na podstawie obserwacji i analizy pracy fabryki. Maszyna ma mieć bowiem zdolność szybszej i trafniejszej reakcji na zmieniające się warunki i efekty pracy. Jej zadania nie są zatem sprowadzane, jak mogłoby się wydawać, do działania systematycznego i powtarzalnego. Wręcz przeciwnie, SI ma reagować na sytuacje kryzysowe i dostosowywać tryb pracy fabryki do zmieniających się potrzeb. Hitachi nie zdecydowało się na opublikowanie bardziej szczegółowych informacji na temat metod działania maszyny.

r   e   k   l   a   m   a

Odnotowano już pierwsze efekty wprowadzenia zarządzania pracą przez maszyny. Wydajność fabryk miała wzrosnąć w stosunku do tych, w których analogiczne funkcje pełnią ludzie, o 8%. Jako sucha liczba nie jest to zapewne wartość imponująca, jednak biorąc pod uwagę ogrom konglomeratu Hitachi i jego możliwości produkcyjne można zakładać, że taki wzrost to gwarant wprowadzania przez decydentów podobnych rozwiązań na większą skalę. Przynajmniej do czasu, kiedy zastąpieni sztuczną inteligencją nie zostaną sami decydenci.

Dość zabawnie w kontekście decyzji Hitachi wypadają inne doniesienia z Japonii i USA. W ostatnim czasie roboty Pepper Bot stały się celem ataków ze strony ludzi. Jednym z napastników był nietrzeźwy sześćdziesięciolatek, który bez ceregieli zaczął kopać robota usługującego mu w sklepie. Podobna sytuacja miała miejsce w Cupertino. W obu przypadkach sympatyczne roboty niewzruszone kontynuowały swoją pracę, a atakujący odpowiedzieli za niszczenie mienia. Trudno stwierdzić, czy mamy do czynienia z początkiem buntu maszyn czy może już z ludzkim ruchem oporu ;-)

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.