Szef THQ Jason Rubin wyjaśnia, że pod skrzydła zamożnego Clearlake wpadłyby wszystkie podległe wydawcy studia deweloperskie, własność intelektualna (czyli marki czy technologia), a także kontrakty biznesowe. Nabywca zapewnić ma środki na pokrycie kosztów bieżących operacji, a po wykupie zainwestować spore pieniądze w dalszy rozwój firmy. Na przebicie oferty Clearlake ewentualni zainteresowani mają teraz 30 dni, potem transakcja dojdzie do skutku. Tak czy siak, THQ nie zginie. Spokojni możemy być o nadchodzące pozycje, jak Metro: Last Light.
Co ciekawe, we wniosku upadłościowym doszukamy się szeregu tytułów dotąd trzymanych mocno w tajemnicy. Vigil Games od Darksiders pracuje nad tajemniczym projektem Crawler, Relic Entertainment nad grą o roboczej nazwie Atlas, Turtle Rock Studios dynamiczną grą akcji Evolve, a uciekinier z Ubisoftu Patrice Désilets, współtwórca serii Assassin's Creed, czymś o nazwie 1666. Do tego należy dorzucić przynajmniej kolejne Saints Row.