r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

THQ żyje, choć z nazwy — prawa do korzystania z niej zyskało Nordic Games

Strona główna AktualnościBIZNES

Wielu graczy bez zastanowienia wymieni największych wydawców gier, obok Activision, EA czy Ubisoftu przypominając sobie także chociażby o nieistniejącym już THQ. A Nordic Games? Austriacka firma, dosyć duża należy dodać, przez niewielu jest wciąż kojarzona. Postanowiła to zmienić zyskując prawa do wypuszczania kolejnych produktów jako THQ właśnie. Sytuacja przypomina nieco historię marki Atari, przechodzącej z rąk do rąk.

Pamiętajmy, że to do oferty naszych (niemal) sąsiadów trafiły po bankructwie molocha takie serie jak Red Faction czy Darksiders, z czego od razu postanowiono skorzystać, szybko zapowiadając wznowienia znanych gier. Ich fanom obiecano dalszy ciąg, na razie skupiając się niemniej na też przejętej od THQ sportowej marce, a więc kolejnej odsłonie MX vs. ATV. Na jej to okładce jako pierwszej ujrzymy prawdopodobnie dobrze kojarzone przez lata logo... Na profilu Facebookowym THQ już zaczyna się coś dziać.

Zaraz potem w planach jest Darksiders 3, przy czym tutaj znowu warto przypomnieć sobie, że twórcy pierwszych dwóch części w tej chwili pracują dla Cryteka przy Hunt: Horrors of the Gilded, więc za kontynuację odpowiadać będzie zupełnie kto inny. Żeby jednak potencjalny hit, bo takiego dzieła pragnie Nordic Games, był lepiej kojarzony, postanowiono trzy literki, składające się na znane logo, zacząć powoli wykorzystywać szerzej. Liczy się rzecz jasna na złapanie na haczyk wzrokowców, dawnych fanów THQ, niekoniecznie orientujących się obecnie w sytuacji producentów i firm na rynku gier.

r   e   k   l   a   m   a

Na razie najwidoczniej nie ma planów, żeby całe austriackie przedsięwzięcie zupełnie przemianować. Zadaniem wskrzeszonego logotypu THQ wstępnie będzie przede wszystkim zaznaczenie, że gracz ma do czynienia z dalszym ciągiem marki, która do oferty tego właśnie wydawcy niegdyś należała. Równocześnie Nordic Games obiecuje robić wszystko, by także pod szerzej używaną nazwą pokazać, że to nie jest amatorka.

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.