r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

The Machine – HP stawia na komputery z optycznymi magistralami i memrystorami

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Nasi starsi Czytelnicy (i pisząc „starsi” nie mamy na myśli 30-latków) pamiętają jeszcze czasy, gdy branża IT była areną prawdziwych innowacji. W latach 60 i 70 nikt nie wiedział, jak powinno budować się komputery, więc eksperymentowano z przeróżnymi (czasem bardzo dziwacznymi) pomysłami. Dziś przemysł komputerowy to dojrzała gałąź gospodarki, w której na eksperymentowanie na taką skalę po prostu nie ma miejsca – z tym więc większym zaskoczeniem zapoznaliśmy się z raportem Bloomberga, zgodnie z którym Hewlett-Packard pracuje nad całkowicie innowacyjną architekturą komputerową, nazywaną przez pracowników HP Labs po prostu Maszyną (oryg. The Machine).

Brak realnych innowacji w komputerowym mainstreamie łatwo wytłumaczyć: wydajność sprawdzonych rozwiązań stała się tak duża, że budowanie od podstaw eksperymentalnych rozwiązań nie ma większego sensu. Superkomputery nie są dziś tak ładne jak w latach osiemdziesiątych, gdy Cray pokazywał swoje spektakularne maszyny rodem z filmu SF, branża High Performance Computing stała się po prostu techniką przemyślnego składania ze sobą serwerowych komponentów. Na liście Top500 królują konstrukcje z Xeonów czy Opteronów, wykorzystujące czasem dodatkowo flagowe karty GPU Nvidii czy Intela. Podobnie jest na drugim końcu spektrum, gdzie energooszczędne układy dla urządzeń przenośnych i wbudowanych z roku na rok, krok po kroku ulepszają architektury znane od dziesięcioleci. Trudno też oczekiwać, by producenci sprzętu robili coś innego: przy bardzo niskich marżach, na jakie skazały się OEM-y i bardzo wysokich kosztach prac badawczo-rozwojowych, nastawionych na zysk korporacji na innowacyjność dla samej innowacyjności po prostu nie stać.

HP ma tego stanu rzeczy najwyraźniej dość. Założona w latach trzydziestych zeszłego stulecia firma postrzegana jest jako współtwórca Doliny Krzemowej. To HP w latach pięćdziesiątych wprowadziło na rynek innowacyjny laboratoryjny sprzęt elektroniczny, to HP pokazało w latach sześćdziesiątych swoje pierwsze minikomputery (których kolejne modele jeszcze 20 lat później skutecznie konkurowały ze sprzętem działającym na x86), to też HP w latach siedemdziesiątych pokazało pierwszy na świecie desktopowy komputer – maszynę HP 9100A. Był też czas, gdy serwery HP wykorzystujące architekturę Itanium i system operacyjny HP/UX dominowały w centrach danych wielkich korporacji, a stacje robocze tej firmy stały na biurkach inżynierów w każdej gałęzi przemysłu. Dzisiaj HP sprzedaje przede wszystkim zwykłe pecety, zarabia ile może na bardzo drogim tuszu do drukarek – i jakby zatraciło swoją dawną wielkość.

r   e   k   l   a   m   a

W 2012 roku dyrektorem technicznym firmy został Martin Fink, stając zarazem na czele jednostki HP Labs. Nowy menedżer miał się bliżej przyjrzeć wszystkim eksperymentalnych rozwiązaniom, opracowanym w tym dziale badawczo-rozwojowym firmy, w szczególności memrystorom i wykorzystującym krzem rozwiązaniom fotonicznym. Uznał, że można z nich zbudować coś zupełnie nowego i pół roku później przedstawił wizję Maszyny panującej CEO Hewlett-Packarda, pani Meg Whitman. Zastrzegł, że do realizacji projektu potrzebuje 75% pracowników HP Labs – i najwyraźniej otrzymał zgodę, gdyż dwa lata później HP ujawnia swoje prace, ogłaszając zarazem, że od nich zależy przyszłość firmy.

Deklaracja jest bardzo śmiała: HP Labs tworzy kompletną alternatywę dla obecnie stosowanych architektur komputerowych. Maszyna będzie wykorzystywała pamięć bazującą na memrystorach (opornikach z pamięcią, które mogą przechowywać jeden bit informacji i pozwalają na budowę tranzystorów o rząd wielkości mniejszych niż obecnie) i superszybkie fotoniczne magistrale systemowe, zarówno dla komponentów wewnętrznych jak i urządzeń zewnętrznych. Nowy sprzęt ma działać pod kontrolą nowego systemu operacyjnego, o niespotykanych dziś właściwościach. Firma zamierza skomercjalizować ten projekt w ciągu kilku lat – lub upaść, próbując to zrobić.

Ze skąpych informacji Bloomberga można wywnioskować, że Maszyna nie będzie miała więc ani pamięci RAM, ani pamięci masowej – zastąpią je memrystorowe układy pamięci, połączone z jednostką centralną optycznymi szynami. Czym będzie ta jednostka centralna, tego nie wiadomo. Zastanawia za to deklaracja stworzenia własnego systemu operacyjnego. Choć HP ma doświadczenie w tej dziedzinie, to jednak popularność HP/UX-a przypadła na zupełnie inną epokę, znacznie bardziej różnorodną. Dziś branża komputerowa z trudem zauważa cokolwiek poza Linuksem i Windows, platformy te obrosły w ogromną ilość oprogramowania, i wprowadzenie na rynek czegoś nowego i niekompatybilnego oznacza ogromne ryzyko biznesowe.

Mimo tego oczywiście trzymamy kciuki za HP – może Maszyna zdoła pobudzić też innych wielkich do śmiałego eksperymentowania.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.