r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

W OnePlus biją się w pierś: model dystrybucji znów zawiódł

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Smartfony OnePlus już w pierwszej serii cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Świetna specyfikacja, preinstalowany system będący Androidem zmodyfikowanym przez programistów odpowiedzialnych z Cyanogena czy marketingowa metka pogromcy flagowców wygenerowały popyt, który model dystrybucji oparty na zaproszeniach zaspokajał z trudem. Podobnie dzieje się w przypadku OnePlus 2, przez co firma zdecydowała się na opublikowanie na oficjalnym forum stosownej samokrytyki.

Według wcześniejszych zapewnień, nowa seria smartfonów OnePlus miała być dystrybuowana w nowym modelu, który miał zapewnić dostępność większą co najmniej trzydziestokrotnie. Obietnice jednak nie spełniły się i zaproszenia umożliwiające zdobycie smartfona znów są wysyłane z dużym opóźnieniem. Oświadczenie przedstawiciela OnePlus rozpoczyna się stwierdzeniem: Spartaczyliśmy wprowadzenie OnePlus 2. Cóż, spartaczyliśmy również wprowadzenie One Plus One.

W komunikacie brakuje konkretnych informacji jaki element mechanizmu zawiódł, firma raczej skupia się na przeprosinach, co, trzeba przyznać, jest w branży IT dość rzadkim sposobem ratowania wizerunku. O wybaczenie proszeni są zresztą nie tylko klienci, którzy powinni się już cieszyć posiadaniem OnePlus 2, ale także partnerzy biznesowi i sami pracownicy firmy.

r   e   k   l   a   m   a

Firma wyjaśnia swoje błędy tym, że funkcjonuje na rynku od stosunkowo niedawna, składa się z młodych ludzi, a konstruowanie sprzętu i jego sprzedaż to ciężki kawałek chleba. Nieczęsto można trafić na oświadczenia, które otwarcie przyznają, że ich autorzy zawiedli, gdyż – ujmując rzecz krótko i dosadnie – zabrakło im wiedzy i doświadczenia. Czyżbyśmy byli świadkami końca epoki it's not a bug, it's a feature?

Być może, zwłaszcza gdy pod uwagę weźmie się odpowiedzi społeczności na oświadczenie. Od słów krytyki i irytacji w związku z opóźnieniami częstsze są deklaracje zrozumienia, czy stwierdzenia, że utrzymanie oświadczenia w pokornym i przepraszającym tonie jest… urocze. Choć oczywiście trudno zakładać, aby równie wyrozumiali byli klienci ogromnych korporacji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.