r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

W przeciwieństwie do Battlefielda 4, Hardline od początku ma się nadawać do grania

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Spieszenie się z wypuszczeniem produktu na rynek może mieć opłakane skutki, które złym echem odbiją się na wizerunku całej marki. Przekonać mogło się o tym Electronic Arts z producentami nadchodzącego Battlefield Hardline, za którym to dziełem, choć się jeszcze nie narodziło, ciągnie się długi ogon narzekań na BF4. Twórcy zmuszani są do podkreślania, że z nowym projektem nie powtórzą się liczne problemy wieku dziecięcego.

Odpowiedzialne za kolejnego Battlefielda Visceral Games jest przekonane, iż w chwili debiutu rynkowego Hardline nie będzie żadnych kłopotów, aby się pobawić w policjantów i złodziei. Jesteśmy zapewniani, że prace nad tytułem rozpoczęły się na długo zanim Battlefield 4 trafił do sklepów, do tego już gra ma za sobą testy beta (w dodatku nie ostatnie), zaś czas na doszlifowanie pozycji jeszcze przecież jest. W końcu premierę przesunięto z tego roku na przyszły. Poprawiono także ponoć znacznie kod sieciowy, czerpiąc pełnymi garściami z aktualizowanego oraz poprawianego co jakiś czas BF4.

Równocześnie niemniej twórcy zdają sobie sprawę, że bywa różnie, więc pozostawiają sobie pewną furtkę oświadczając, iż ponieważ gra będzie ich największym dziełem, które w dodatku pojawi się na pięciu platformach sprzętowych, jakieś błędy na bank się przy debiucie pojawią. Nie nastawiają się mimo wszystko na nic niezwykle uciążliwego, czego by się nie dało naprawić szybką łatką, wspominając, że na pokazach przedpremierowych Hardline nie wykazuje przejawów do zawieszania się, wychodzenia na pulpit, ani innych nieciekawych z punktu widzenia przyszłego nabywcy produktu skłonności.

r   e   k   l   a   m   a

Opóźniony tytuł nie będzie przy tym wszystkim stanowił wyłącznie powtórzenia rozgrywki sieciowej z poprzednich odsłon serii, tylko jedynie w nieco innym wydaniu. Potwierdzono, że w momencie premiery dostaniemy do sprawdzenia siedem trybów gry, w tym pięć zupełnie nowych, rozgrywanych na 9 obszernych mapach. Zrobimy napad na bank, kiedy to policjanci spróbują powstrzymać skok na kasę bandziorów, spróbujemy odbić zakładników z rąk przestępców, popędzimy w policyjny pościg czy postrzelamy się o wielką walizkę z pieniędzmi. Do tego dochodzi znany fanom Battlefielda tryb Conquest przemianowany na Turf Wars, a także drużynowe wybijanie przeciwników (TDM). Został jeden tryb do rozszyfrowania, przy czym nie będzie to Rush, z którego tu zrezygnowano.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.