r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

WPS Office: wypróbuj Wstążkę w nowym chińskim pakiecie biurowym na Linuksa

Strona główna Aktualności

LibreOffice czy OpenOffice.org często są przedstawiane użytkownikom Linuksa jako zamienniki biurowego pakietu Microsoftu, ale z tą zamiennością jest trochę tak jak z GIMP-em i Photoshopem – do pewnego poziomu można korzystać z nich zamiennie, jednak bardziej wymagający użytkownik szybko odkryje, że wcale nie jest tak różowo. Przenoszenie dokumentów między nimi łatwo może skończyć się katastrofą, opensource'owym aplikacjom wyraźnie też brakuje szlifu i dopracowania, jakim poszczycić się mogą narzędzia komercyjne. Na wydanie Microsoft Office dla Linuksa nastawiać się w ciągu najbliższego czasu też nie ma co (być może sytuacja ulegnie zmianie w 2014 roku), nowe Office 2013 pod Wine nie działa, użytkownikom „pingwina” zostaje więc praca z wolnymi pakietami biurowymi i trzymanie kciuków, by zapisany dokument Worda czy PowerPointa nie „rozsypał się” u klienta.

W Niemczech od wielu lat całkiem sporą popularnością cieszy się SoftMaker Office – komercyjna alternatywa dla MS Office, dostępna w wersjach na Windows, Linuksa i kilka platform mobilnych. Pakiet zawiera, jak to zwykle w takich zestawach bywa, edytor tekstu TextMaker, arkusz kalkulacyjny PlanMaker, oraz narzędzie do tworzenia prezentacji SoftMaker Presentations. Wszystko to dostępne jest za 70 euro – i co tu ukrywać, robione przede wszystkim z myślą o niemieckojęzycznym użytkowniku. Dla naszego języka wsparcia praktycznie nie ma. Jeśli ktoś jednak pisze przede wszystkim po niemiecku czy angielsku, to te 70 euro jest niezłą inwestycją – serwis Pro-Linux.de w swoim teście ocenił Softmaker Office bardzo dobrze, pisząc m.in., że jego filtry Worda są najlepsze z dostępnych na rynku.

Pojawiła się jednak niedawno kolejna alternatywa dla MS Office na Linuksa. WPS Office, dzieło chińskiego Kingsoftu, wygląda jak prawdziwa replika Office 2010, radząc sobie świetnie nie tylko ze skomplikowanymi dokumentami OOXML, ale też przynosząc na Linuksa interfejs z microsoftową Wstążką. Co więcej, program jest dostępny za darmo (choć nie jest opensource'owy) – każdy może pobrać go ze strony producenta, i uruchomić bezpośrednio z rozpakowanego tarballa (lub po zainstalowaniu pakietów .deb czy .rpm).

Co prawda na razie z językiem może być jeszcze gorzej, niż w wypadku SoftMakera – przypuszczamy, że więcej Polaków czyta i pisze po niemiecku, niż po chińsku. Szczęśliwie nie jest trudno włączyć interfejs anglojęzyczny – wystarczy usunąć z katalogu /office6/2052 pliki qt.qm, wps.qm, wpp.qm i et.qm, a następnie zrestartować aplikację.

Po zainstalowaniu pakietu, do dyspozycji otrzymujemy trzy aplikacje: Writer (./wps), Spreadsheet (./es) i Presentation (./wpp). Każdy, kto korzystał z Office 2007 i późniejszych z łatwością sobie z nimi poradzi – interfejs jest niemal identyczny, choć nie można go określić jako zwykły klon, chińscy programiści dodali wiele ulepszeń, takich jak np. przeglądanie dokumentów w kartach i możliwość pracy z dwoma dokumentami jednocześnie. Do tego dochodzi zbiór szablonów dokumentów do pobrania online (znacznie lepszych niż to, co oferuje np. LibreOffice) i możliwość konfiguracji interfejsu (włącznie z opcją wyłączenia Wstążki i uruchomienia aplikacji w trybie Office 2003).

Dokumenty WPS Office zapisywane są we własnym formacie Kingsoftu, lub formacie OOXML. Kompatybilność z nawet bardzo złożonymi dokumentami jest bardzo duża: prezentacje PowerPointa, zawierające złożoną grafikę wektorową i zawieszające całkowicie LibreOffice, w WPS Presentation otwierają się idealnie. Co więcej, przez kilka godzin testów pakietu (dostępnego wciąż jedynie jako Beta 1) nie udało się go zawiesić ani razu, podczas gdy najnowsza wersja LibreOffice (4.0.1) potrafi się zapisać kilka razy dziennie.

Jeśli Kingsoft zdoła przygotować wielojęzyczną wersję swojego pakietu biurowego i wypuścić ją na szersze wody, możemy mieć przełom na rynku pakietów biurowych. Kto wie – może następna ankieta Microsoftu będzie zawierała pytania o korzystanie już nie z Libre/OpenOffice, lecz właśnie o właśnie chiński pakiet. Z perspektywy końcowego użytkownika, niezainteresowanego kwestiami licencyjnymi, jest on prawdziwym hitem.

Wydanie WPS Office wskazuje też na jeszcze jedną kwestię. Linux (a konkretnie Ubuntu) ma szanse stać się oficjalnym systemem operacyjnym Chin, popieranym przez rząd i partię. To zachęcić może miliony chińskich programistów do tworzenia ciekawych aplikacji na ten system, niekoniecznie jednak zgodnych z dominującą wśród zachodnich użytkowników Linuksa ideologią Wolnego Oprogramowania. Chińczycy są w tej kwestii bardzo pragmatyczni: odkąd Deng Xiao Ping wyleczył ich z szaleństw maoizmu, wierzą, że kolor kota jest nieważny, ważne jest, by łowił dobrze myszy.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.