r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

WZor: Windows 8 Update 2 to koniec „ósemki”. Windows 9 przyniesie menu Start i nowy system aktywacji

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

WZor, główne źródło przecieków na temat oprogramowania Windows, rozkręciło się po swojej reaktywacji na dobre. Czytając nasze ulubione rosyjskojęzyczne forum ru-board.com trafiliśmy nie tylko na nowe wieści o „ósemce”, ale też doniesienia o o prawdziwie rewolucyjnej zmianie w „dziewiątce”. Wygląda na to, że Microsoft po latach zmuszania użytkowników do mozolnego wpisywania kluczy aktywacyjnych produktów chce z praktyką tą skończyć.

Wujek Cja, rzecznik grupy WZor, daje do zrozumienia, że w Redmond mają już dość Windows 8 i najchętniej wszyscy skupiliby się już tylko na pracach nad Windows 9. Realia rynkowe nie dopuszczają jednak takiej możliwości. Jedyne co można zrobić, to zrezygnować z planów wydania tego, co roboczo nazywano Windows 8.1 Update 3, i co według niektórych źródeł zapowiadane było na 2015 rok.

Koniec rozwoju Windows 8.1 ma nastąpić już w sierpniu, kiedy to do użytkowników trafi Windows 8.1 Update 2, wydanie bez żadnych specjalnych zmian. Służyć by ono miało jedynie zwiększeniu stabilności i wydajności systemu. Bez żadnych specjalnych zmian, czyli przede wszystkim bez nieszczęsnego menu Start, od początku będącego kością niezgody między producentem a użytkownikami Windows 8.x.

r   e   k   l   a   m   a

Te wszystkie nowości zapowiadane dla ostatniej aktualizacji Windows 8.1, czyli oprócz menu Start także możliwość uruchamiania aplikacji Modern UI w okienkach desktopowego interfejsu i ukrycie ekranu Start na desktopowych maszynach bez ekranów dotykowych, pojawić by się miały dopiero w nowym Windows 9, którego pierwszą kompilację zobaczyć mielibyśmy dopiero jesienią.

Cja twierdzi, że budżet reklamowy, rezerwowany na premierę „dziewiątki” ma być po prostu fantastyczny. Microsoft za radą speców od marketingu przyznać się ma do niedociągnięć Windows 8.x, podkreślając, że uczy się na swoich błędach. Slogan reklamowy miałby mówić o tym, że użytkownicy chcieli przycisk Start – a dostają całe nowe menu Start.

Przepychanki o interfejs użytkownika są tematem dość wyświechtanym (by nie powiedzieć trywialnym), ale WZor uzyskał dostęp do informacji o znacznie poważniejszych kwestiach. Wygląda na to, że Microsoft pracuje nad zupełnie nową procedurą instalacyjną i aktywacyjną Windows. W wypadku produktów sprzedawanych w kanale detalicznych, system ma być znacznie bardziej powiązany z konkretnym komputerem, a jego aktywacja będzie przebiegała automatycznie, po zalogowaniu do odpowiednich zasobów Microsoft Store. Dla takich wersji Windows nie będą generowane żadne klucze produktowe, użytkownik nie będzie musiał niczego wpisywać. Osoby, które chciałyby zmienić konfigurację swojego komputera lub przeinstalować system, będą proszone o pobranie w tym celu obrazu specjalnej wersji Windows do wypalenia na DVD lub nośniku USB.

Komputery niektórych producentów mają dysponować specjalnym oprogramowaniem w BIOS-ie, dzięki któremu przygotowywanie takich nośników nie będzie potrzebne – będą one w stanie pobrać z Sieci instalacyjną wersję Windows i ją uruchomić.

Jeśli pamięć masowa z systemem zostanie podłączona do nowego sprzętu, konieczne będzie „odłączenie” starej instalacji Microsoft Store przed aktywacją nowej instancji. Wszystkie zakupione przez użytkownika licencje na oprogramowanie będą przechowywane na serwerach Microsoftu i zarządzanie nimi ma być całkowicie scentralizowane – jak wyjaśnia wujek Cja, jeśli np. kupimy jedną licencję na Windows, którą aktywujemy na nowym komputerze, jednocześnie nie odłączając aktywacji na starym komputerze, to po trzech dniach aktywacja zostanie zresetowana, a użytkownikowi da się wybór zakupienia dodatkowej licencji lub odłączenia jednej aktywacji.

Oczywiście do wydania Windows 9 szczegóły działania tego mechanizmu aktywacji mogą wielokrotnie jeszcze ulegać zmianie, tak samo korporacyjne wersje Windows nie będą raczej z niego korzystały. Niewykluczone jednak, że właśnie to pozwoli Microsoftowi ograniczyć skalę piractwa, szczególnie w warunkach domowych, gdzie wielu użytkowników przekonanych jest, że jak już ma płytkę instalacyjną z Windows, to może instalować ją „do oporu” na wszystkich domowych komputerach.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.