Fergal Gara, dyrektor generalny PlayStation na Wielką Brytanię, widzi w zainteresowaniu podręczną rozgrywką praktycznie same plusy. Pojawiają się pod rękami dzieła świeże, proste, ale innowacyjne na swój sposób, zapewniające świetną zabawę, a do tego mogące rozbudzić pragnienie na więcej (czyli powiedzmy PlayStation 4 pod zakupionym na Gwiazdkę telewizorem) u tych, którzy wcześniej nie myśleli o graniu na poważnie. Teoretycznie większym zagrożeniem dla biznesu Sony są urządzenia Steam Machines, jednak nie groźniejszym niż dotychczas PC. Komputer w schludnej i mniejszej obudowie, zaprojektowany z myślą o postawieniu w salonie, to w końcu w dalszym ciągu komputer, a nie uznana marka sprzętu stacjonarnego, od lat kojarzona z wysokiej jakości rozrywką. Przywiązanie do nazwy PlayStation jest zakorzenione w wielu graczach, czekających tylko teraz co firma zrobi z technologią wykupionego w 2012 roku Gaikai.
Oczywiście należy mieć na względzie, że Sony to nie tylko konsole, ale również tablety właśnie czy smartfony, więc działa na wielu frontach. Jest aplikacja współpracująca z PS4 i coraz bardziej promowany program PlayStation Mobile. Przypomnę też, iż mające pojawić się w przeciągu kilku miesięcy w USA strumieniowanie gier z chmury to swojego rodzaju zabezpieczenie firmy na przyszłość, rozwiązanie, które powinno z czasem umożliwić zabawę w tytuł z dowolnej platformy Sony na prawie dowolnym (poza konkurencyjnymi) ulubionym urządzeniu. Europa spróbuje tego najszybciej w 2015 roku.