Kilka razy już pisałem o nowatorskim
programie Microsoftu Windows Vista Anytime Upgrade. Program ten
pojawił się wraz z debiutem systemu Windows Vista i umożliwia
dokonanie bezbolesnego uaktualnienia z niższej edycji funkcjonalnej
do wyższej - trzeba zaś przyznać, że w przypadku Visty i jej
czterech konsumenckich edycji jest z czego wybierać. Na początku
oferowano zakup cyfrowego klucza, którego pobranie wraz z
odpowiednim oprogramowaniem skutkowało upgradem "w locie", bez
konieczności reinstalowania systemu. W lutym tego roku sytuacja ta
zmieniła
się i zakup uaktualnienia Anytime Upgrade wiąże się z
koniecznością czekania na przesyłkę kurierską zawierającą nośnik
oraz klasyczny 25-znakowy klucz produktu. Upgrade jest jednak
niemalże równie bezbolesny, tylko dłużej trwa. Można za to
kupić
paczki Anytime Upgrade w sklepach, już także w Polsce.
Wydawałoby się, że to bajecznie
proste rozwiązanie - nie trzeba już martwić się o to, jaki system
kupujemy np. z nowym notebookiem. Jeśli coś nam nie pasuje,
wystarczy trochę dopłacić, uaktualnić i problem z głowy. Dotychczas
jednak moja opinia o programie oparta była na teorii i opisach z
witryny Microsoftu. Zderzenie z rzeczywistością niestety kolejny
raz udowodniło, że nie ma róży bez kolców...
W przypadku, z którym się zetknąłem zainstalowanym systemem był
Windows Vista Business w wersji OEM - kupiony z nowym komputerem.
System bardzo intuicyjne oferował uaktualnienie, wystarczyło
kliknąć odpowiednią opcję w panelu sterowania aby zostać szybko
przeniesionym do strony sklepu internetowego Microsoftu na region EMEA (Europa, Bliski
Wschód i Afryka). Kilka wariantów uaktualnienia do wyboru - Home
Basic do Home Premium, Home Basic do Ultimate, Home Premium do
Ultimate oraz Business do Ultimate. Do tego kilkanaście języków i
nawet wersje posiadające Service Pack 1. Wszystko wyglądało dobrze
do czasu, gdy nie zerknąłem na cenę - aktualizacja z Business do
Ultimate kosztowała 149 euro, czyli - bagatela - jakieś 530
złotych. Telefon do okolicznego sklepu komputerowego tylko
pogorszył sytuację - tam to samo uaktualnienie w ramach Anytime
Upgrade kosztuje aż 570 złotych.
Nie mogąc w to uwierzyć spojrzałem w cennik OEM jednego z
popularnych sprzedawców oprogramowania Microsoftu w Polsce. Windows
Vista Business OEM kosztuje 450 złotych. Wersja Ultimate natomiast
690 złotych. Różnica, jak nietrudno wyliczyć, to 240 złotych. Nawet
uwzględniając kilkunastoprocentowy margines wahań cen u różnych
dostawców, to nadal jest to dwa razy mniej niż koszt uaktualnienia
w programie Anytime Upgrade. Uaktualnienie kosztuje więc w tym
przypadku niewiele mniej, niż zupełnie nowy system Ultimate w
wersji OEM. Gdyby uaktualniać Home Basic do Ultimate, to koszt
uaktualnienia (213 euro, czyli 750 złotych) przewyższyłby znacznie
koszt nowego systemu.
Warto też zaznaczyć, że wszystkie wersje uaktualniające (pudełkowe
oraz Anytime Upgrade) systemu Windows Vista aktualizują system bez
zmieniania jego warunków licencji. Oznacza to, że po uaktualnieniu
systemu na licencji OEM nie nabywamy prawa licencji BOX - nadal
mamy przypisaną do jednego i tego samego komputera wersję OEM, tyle
że znacznie, ale to znacznie przepłaconą.
Jeśli okazałoby się, że większość użytkowników na tym etapie
rezygnuje, nie zdziwiłbym się specjalnie. Cena jest po prostu
odstraszająca. Jeśli dodać do tego fakt, że przy zakupie komputera
często nie mamy żadnej możliwości zmiany edycji systemu i po prostu
musimy kupić to, co producent czy sprzedawca preinstaluje, to można
się po prostu załamać. Człowiek jest już zdecydowany, chciałby
dopłacić, kupić droższą wersję niż na ulotce, ale po prostu się go
do tego zniechęca.
Dlaczego Anytime Upgrade jest tak drogi w stosunku do różnicy w
cenach poszczególnych wersji? Bo opisywany przeze mnie system to
wersja OEM, a program Anytime Upgrade nie rozgranicza klientów na
posiadaczy wersji preinstalowanych i pudełkowych. Pudełkowa wersja
upgrade Windows Vista Ultimate kosztuje ponad 1100 złotych, więc
cena Anytime Upgrade jest zachęcająca. Niestety Microsoft chyba nie
wziął pod uwagę, że z opcji uaktualnienia Vista-Vista najczęściej
chcieliby korzystać właśnie użytkownicy OEM, a nie pudełkowi. Ci
drudzy to z reguły pasjonaci i zaawansowani użytkownicy, robią
przemyślane zakupy i najczęściej kupują od razu Ultimate. Microsoft
poza tym sam przyznaje, że BOXy to margines wyników sprzedaży
Windows Vista.
Wydaje mi się, że gdyby Anytime Upgrade był oferowany po
"normalnych" cenach dla użytkowników OEM, to właśnie oni
stanowiliby zdecydowaną większość klientów tej opcji uaktualnienia
i byłoby ich kilka razy więcej niż obecnie. Dzisiaj użytkownicy ci
są raczej skazani na używanie tego, co już kupili. Nietrudno sobie
też wyobrazić sytuację, w której zdeterminowani klienci wymagający
niektórych bardziej zaawansowanych funkcji decydują się niestety na
korzystanie z nielegalnego oprogramowania - pomimo tego, że, o
zgrozo, za swój pierwotny system OEM zapłacili już niemało.