r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Windows śledzący aktywność we wszystkich aplikacjach? Microsoft opatentował wszechwiedzę

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Telemetria w Windowsie 10 pozwoliła Microsoftowi na pobicie konkurencji na głowę w dziedzinie energooszczędności. Dzięki śledzeniu aktywności użytkowników Edge zapewnia dziś najdłuższy czas pracy na baterii. A teraz pomyślcie, jak fantastyczne mogłoby być Windows 10, gdyby Microsoft mógł śledzić nie tylko system i swoje systemowe aplikacje, ale dosłownie wszystko, aktywność każdego oprogramowania działającego pod kontrolą „okienek”? Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie w przyszłości. Firma z Redmond otrzymała już wstępnie w USA patent na technologię o nazwie „formułowanie zapytań przez ciągłość zadań” („query formulation via task continuum”), a teraz wystąpiła o jego międzynarodową rejestrację.

Celem tej nowej technologii, która powinna pojawić się w niedalekiej przyszłości w Windowsie, jest tym razem udoskonalenie wyszukiwania, Microsoft zauważa, że im więcej wiadomo o zamierzeniach użytkownika, tym lepsze wyniki wyszukiwania można mu zwrócić. Weźmy przykład kogoś, kto pisze do szkoły wypracowanie na temat tańca. Najpewniej używa do tego wielu aplikacji, co najmniej edytora tekstu i przeglądarki. W obecnych systemach aplikacje te są całkowicie rozdzielne. Edytor nie daje przeglądarce żadnych wskazówek co do tego, czego mógłby szukać użytkownik, system operacyjny nie ma pojęcia, jaki jest cel tej pracy. Każda aplikacja działa sama dla siebie, mimo że przecież użytkownik skupia się nie na aplikacji, lecz na zadaniu do wykonania w całej jego rozciągłości.

Receptą na ten stan rzeczy miałoby być wprowadzenie do systemu aktywnego agenta, który obserwowałby wszelkie działania użytkownika w niezależnych aplikacjach, rozpoznawał obrazy i teksty, na które użytkownik spogląda, dźwięki jakich słucha i lokalizację, w jakiej się znajduje – by na tej podstawie wywnioskować kontekst sytuacyjny dla wyszukiwarek i cyfrowych asystentek (Bing czy Cortana). Oczywiście to wszystko z poszanowaniem prywatności użytkownika, ze zgromadzonych danych byłyby usuwane te, które pozwalają na jego identyfikację.

r   e   k   l   a   m   a

Opatentowana przez Microsoft architektura systemowa umieszcza wspomnianego aktywnego agenta w samym jądrze systemu, odsłaniając zewnętrznym aplikacjom API do interakcji z nim w czasie rzeczywistym. Z opisu patentu możemy się dowiedzieć, że te ślady aplikacji miałyby bowiem uwzględniać dynamikę aktywności użytkownika, tak że kontekstowo istotne dane byłyby oferowane na bieżąco, zmieniając się wraz ze zmianami jego aktywności.

Starsi Czytelnicy chyba już dobrze widzą, co właśnie Microsoft opatentował: asystenta Clippy na nasze czasy, który będzie zaglądał do każdej nowoczesnej aplikacji windowsowej, by wiedzieć o użytkowniku dosłownie wszystko. Prywatność? W takim systemie nie będzie prywatności, chyba że ograniczymy się wyłącznie do uruchamiania starych aplikacji win32, do których aktywny agent nie powinien mieć dostępu.

Redmond oczywiście podkreśla, że użytkownicy będą mieli nad tym wszystkim pełną kontrolę, nic nie będzie się działo bez ich zgody – ale to deklaracje bez znaczenia. Oczywiste jest, że Microsoft nie interesuje się raczej konkretnym Janem Kowalskim, jednak zainteresowany jest całymi grupami, by tworzyć bardziej precyzyjne profile zachowań konsumenckich. Zapewne więc mechanizm ten dostanie wyłącznik (a domyślnie będzie włączony) – ale wyłączy go jedynie garstka. Nowy, bardziej inteligentny Windows będzie miał wgląd w rzeczywiste scenariusze wykorzystania komputerów, a to pozwoli dostosować je w pełni do oczekiwań przeciętnego użytkownika.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.