Zapraszamy do
lektury wywiadu jaki mieliśmy przyjemność przeprowadzić 13
października 2005 r. z Carstenem Fischerem, Desktop Product
Managerem odpowiedzialnym za przyszłość i rozwój przeglądarki Opera
w firmie Opera Software ASA. W wywiadze pytamy m.in. o początki
Opery, przyczyny i skutki ostatniej decyzji firmy aby udostępniać
przeglądarkę Opera całkowicie za darmo (tj. bez reklam),
współzawodnictwo z Firefoksem, wspieranie standardów W3C i wiele
innych...
Cebula:
Opera ma już 10 lat, jak wyglądała więc Opera jako firma w 1995
roku?
Carsten Fischer: W 1995 roku Opera koncentrowała się głównie na
stworzeniu najmniejszej i najszybszej przeglądarki dla Windows. We
wrześniu 1996 roku udostępniono pierwsza wersje Opery w Internecie.
Opera 2.1 oferowana była jako "Shareware" - użytkownicy mogli
pobierać przeglądarkę za darmo, ale musieli zapłacić za jej
użytkowanie po 30 dniach próbnych. Opera była produktem "Shareware"
do końca 2000 roku.
W 1998 roku Opera zaczęła koncentrować się na nowo pojawiającym się
rynku urządzeń przenośnych t.j. Palmtopy, komórki, PDA itd.
Oferując najmniejsza i najszybsza przeglądarkę dla Windows, Opera
zyskała przewagę konkurencyjną w nowym i szybko rozwijającym się
rynku urządzeń internetowych. Wtedy Opera podjęła strategiczną
decyzje, żeby rozpocząć rozwój przeglądarki dla nowych platform i
urządzeń.
W 1999 roku rozpoczął się istotny wzrost Opery. Koncentracja na
sprzedaży i marketingu oraz rosnące zapotrzebowanie na developerów
spowodowały wzrost zatrudnienia z 25 osób pod koniec 1999 roku do
100 osób rok później.
W 2000 roku Opera doświadczyła przełomu komercyjnego, podpisując
umowy strategiczne z Ericsson Mobile Communications, Psion (podłoże
dla późniejszej kooperacji z Symbian) oraz innymi.
Rozwój nie był ograniczony tylko do nowych urządzeń internetowych,
gdy Opera zmieniła swój model biznesowy dla przeglądarki
komputerowej z "Shareware" na "Adware" (oprogramowanie zawierające
komponenty reklamowe - w tym przypadku bannery - za których
usunięcie trzeba zapłacić - przyp. red.). Od czasu kiedy Opera
wprowadziła wersje 5.0 dla komputerów w grudniu 2000, użytkownicy
mogli pobierać wersje "Adware" za darmo lub zapłacić za wersje bez
reklam. Ponad 6 milionów użytkowników pobrało oraz zainstalowało
przeglądarkę podczas następnych 12 miesięcy. Dzisiaj od jednego do
dwóch milionów użytkowników miesięcznie pobiera i instaluje Operę
na swoich komputerach, a do partnerów Opery teraz należą: IBM,
Nokia, Motorola, Macromedia, Adobe, Symbian, Canal+ Technologies,
Sony Ericsson, Kyocera, Sharp, Metroworks, MontaVista Software,
BenQ oraz Sendo.
Od 20 września 2005 Opera jest programem całkowicie darmowym, nie
zawiera banera reklamowego.
Przeglądarka Opera ewaluowała przez lata, ale nadal zajmuje mało
miejsca. Wszystkie wersje dostępne są w archiwum Opery - download.opera.com/download
Z historią Opery krok po kroku możecie się Państwo zapoznać na
naszej stronie opera.com/company/about/milestones
C.: Skąd wzięła się nazwa firmy, nazwa która w zasadzie
bardziej kojarzy się z kulturą dla najbardziej wymagających niż z
branżą IT?
C.F.: Słowo "opera" pochodzi z języka łacińskiego i oznacza pracę
oraz sztukę, dzieło, które wszystko spaja, łączy. Opera jako
przeglądarka ułatwia codzienne surfowanie w Internecie. Łączy takie
cechy przeglądarki jak: karty, panele, gesty myszy, menedżer haseł,
zakładki, sesje, skróty klawiaturowe, które ułatwiają prace z
Internetem. Ułatwiają OPERowanie z
Internetem.
C.: Ilu obecnie pracowników zatrudnia Opera?
C.F.: Opera jest przedsiębiorstwem wielokulturowym. Zatrudnia
obecnie 261 pracowników, genialne umysły z całego świata, począwszy
od Stanów Zjednoczonych, przez Chiny, Indie, a na Polsce
kończąc.
C.: Opera w ostatnich latach była produktem w zasadzie
niszowym, przy prawie kompletnej dominacji Internet Explorera. Czy
nie uważa Pan, że sytuację tą paradoksalnie w dużej mierze zmienił
sukces konkurenta - przeglądarki Firefox? Może to właśnie od niego
rozpoczęła się prawdziwa moda na przeglądarki alternatywne dla IE?
Jaka jest strategia pozyskiwania nowych użytkowników, gdzie
widzicie większe możliwości, wśród użytkowników przeglądarek teamu
Mozilla czy raczej IE?
C.F.: Przeglądarka Opery istnieje na rynku od ponad 10 lat. W
trakcie rozwoju firma kierowała się swoimi ideami i wizjami
dotyczącymi tego, jak powinno wyglądać efektywne surfowanie w
Internecie, jeśli chodzi o technologie oraz użyteczność. Od dawna
wiemy, ze pionier nie płynie z prądem rzeki, a wręcz odwrotnie,
żeby się rozwijać, musi iść pod prąd. Przez długi czas Opera była
uważana za przeglądarkę niszową, ale teraz wraz z pojawieniem się
przeglądarek Firefox / Mozilla, rynek ten stał się ciekawszy. Dużo
łatwiej będzie nam razem wytyczać drogę dla przeglądarek
alternatywnych oraz budować miejsce dla Opery.
Od pewnego czasu alternatywne przeglądarki zyskują na popularności,
ponieważ Internauci zaczęli przykładać coraz więcej wagi do tego,
jak oraz za pomocą jakiego oprogramowania łączą się z Internetem.
Dlatego naszym długookresowym celem jest zajęcie drugiego miejsca
na rynku przeglądarek internetowych.
Wszystkie komputery w dzisiejszym świecie mają wbudowany hardware
oraz software umożliwiający dostęp do Internetu. Dlatego oczywistym
jest, że użytkownicy, którzy dbają o swoje bezpieczeństwo oraz
wygodę będą unowocześniali oraz poszukiwali nowego oprogramowania.
Postaramy się, żeby dowiedzieli się wtedy o Operze i jej
zaletach.
C.: Ile razy do dziś pobrano najnowszą, już bezpłatną Operę
8.50?
C.F.: 4 października mieliśmy 3 miliony pobrań.
C.: Liczba niewątpliwie robi wrażenie, czy uważacie to za
sukces, czy może liczyliście na więcej?
C.F.: Jest jeszcze za wcześnie, żeby dać ostateczna odpowiedź na to
pytanie. Chcielibyśmy, żeby więcej Internautów poznało zalety
naszej przeglądarki. Jest to dobry start, ale nasz sukces zależy w
dużej mierze od użytkowników, którzy będą szerzyć dobre słowo o
Operze oraz rekomendować ją swoim przyjaciołom.
C.: Opera 8.50 to niewątpliwie wielki sukces medialny,
dzięki zmianie polityki licencyjnej pozyskaliście rzesze nowych
użytkowników, a także wytrąciliście z ręki podstawowy argument
przeciwnikom. Opera już nie jest jedyną liczącą się płatną
przeglądarką. Rywalizacja na rynku przybiera jednak na sile,
niedługo trzeba będzie stawić czoła nowym odsłonom konkurencyjnych
przeglądarek, pojawi się Firefox 1.5 i IE 7. Czy macie jakiegoś asa
w rękawie?
C.F.: Tak, naszą kartą przetargową są nasi użytkownicy. Będziemy
nadal dostarczać innowacyjną oraz bezpieczną przeglądarkę
internetową. Wierzymy, że jakość Opery będzie motywować naszych
użytkowników do nakłaniania swoich znajomych i przyjaciół.
Polska jest w tym przypadku dobrym przykładem. Proszę spojrzeć na
stronę społeczności Opery i przekonać się, jak dużo Operowiczów
pochodzi z Polski.
C.: Od czasu urodzinowego prezentu w postaci możliwości
darmowej rejestracji, jeszcze wówczas płatnej Opery, pojawiało się
sporo opinii, że Opera będzie prędzej czy później w pełni darmowa.
Kiedy o tym zdecydowaliście i dlaczego?
C.F.: Decyzja, aby Opera stała się przeglądarką darmową, została
podjęta dawno temu, ale aby tego dokonać musieliśmy najpierw
przygotować nowy model biznesowy. Okazało się to możliwe po
sukcesie Opery 8, kiedy pozyskaliśmy wielu nowych użytkowników oraz
osiągnęliśmy próg rentowności. Dopiero wtedy mogliśmy sobie
pozwolić na ten krok.
Chcieliśmy podjąć się tego wcześniej, ale 10-te urodziny okazały
się być świetną okazją, aby sprawić w ten sposób prezent
społeczności Internetu.
C.: Wielu użytkowników Opery po zniesieniu opłat zastanawia
się, jaki firma Opera przyjmuje teraz model biznesowy. Wydawałoby
się, że głównym źródłem dochodów Opery były wpływy z reklamy
emitowanej w nie rejestrowanych przeglądarkach. Z czego więc będzie
teraz żyć Opera ;-) ? Opera od pewnego czasu znana jest z rozwiązań
przeznaczonych dla urządzeń mobilnych, czy ten segment ma istotne
znaczenie w polityce firmy?
C.F.: Opera jest firmą stojącą na trzech filarach: Mobile, Home
Media oraz Desktop, które są osobnymi jednostkami biznesu. Mobile i
Home Media zarabiają sprzedając producentom urządzeń licencje na
technologie przeglądarki Opera.
Desktop dotychczas przynosił zyski dzięki sprzedaży licencji oraz
reklam. Jednakże teraz ciągle rosnąca rzesza użytkowników Opery
oraz kontrakt z naszymi partnerami wyszukiwania t.j. Google, eBay
oraz Amazon pozwalają nam sfinansować rozwój przeglądarki dla
komputerów.
Przeglądarka stała się jednym z najważniejszych programów na
komputerze, zastępując w codziennym użytkowaniu edytor tekstów.
Użyteczność i bezpieczeństwo stają się coraz częściej kluczowym
czynnikiem decydującym o wyborze przeglądarki internetowej. Jeśli
poważnie traktuje się obie te cechy, nie można działać w niszy
rynkowej, trzeba zmierzyć się z całym rynkiem, aby stać się
bardziej użytecznym i bezpiecznym dla społeczności internetowej
jako całości. Dlatego zdecydowaliśmy się na zmianę naszego modelu
biznesowego. Aby wytyczyć drogę dla technologii komórkowej w
Internecie, developerzy z całego świata mogą podejrzeć swoje strony
w przeglądarce Opery oraz upewnić się, czy są przygotowani na
następny wielki krok w Internecie, którym będzie Internet w komórce
(mobile Internet). Umożliwia to funkcja podglądu strony w wersji
komórkowej - Shift F11.
Ryan: Nie sposób nie porównać Opery i Firefoksa. Mimo
bliskiej ideowo misji społeczności Opery, użytkownicy obu
przeglądarek wskazują na szereg różnic i braków zarówno jednej jak
i drugiej. Wśród brakujących w Operze funkcjonalności interfejsu
użytkownicy wymieniają głównie automatycznie ukrywające się panele
(obecnie panele stale zajmują miejsce w oknie programu i nie
ukrywają się dynamicznie - przyp. red.). Czy Opera zamierza iść
dalej w kierunku konfigurowalności własnego produktu tak, by
ułatwić użytkownikom upodobnienie Opery do Firefoksa? Użytkownicy
produktu Mozilli maja przecież obecnie szereg wtyczek
umożliwiających bezstresowe przejście na Firefoksa.
C.F.: Proces tworzenia oprogramowania wymaga wyznaczenia pewnej
linii, która stanowi granicę funkcjonalności oprogramowania w danej
chwili. Projektując interfejs użytkownika Opery przeprowadziliśmy
szereg testów użyteczności interfejsu i doszliśmy do wniosku, że
użytkownicy mogą poczuć się zagubieni gdy pewne elementy stałe okna
aplikacji ukrywają się i pojawiają niespodziewanie. Chcieliśmy
uniknąć tego i stąd podjęta decyzja o nieustannie widocznych oknach
i panelach, np. okna wiadomości email. Oczywiście testy
użyteczności przeprowadzamy cyklicznie i przy najbliższej okazji
zwrócimy szczególną uwagę na opcjonalne ukrywanie paneli.
R.: Zawsze podobała mi się silna konfigurowalność Opery i
to sprawiło, że byłem jej oddanym użytkownikiem przez wiele lat.
Siłą głównej konkurencji Opery - Firefoksa jest jednak bardzo duża
ilość dostępnych wtyczek tworzonych przez społeczności. To dzięki
wtyczkom i skórowaniu możliwe jest uzyskanie Firefoksa
wyglądającego i działającego niczym Opera (choć wymaga to
instalacji 8-11 wtyczek). Czy zamierzacie stworzyć społeczność
skupiającą się na tworzeniu dodatków do Opery?
C.F.: Chciałbym zwrócić uwagę, że obecnie Opera udostępnia niemal
nieograniczone możliwości dostosowywania jej interfejsu, włącznie z
możliwością dodawania paneli internetowych i przycisków ze
specjalnymi funkcjonalnościami, np. Słownik. Cieszy nas, że
użytkownicy przenoszący się z Opery na Firefoksa chcą, żeby ten
drugi wyglądał i zachowywał się dokładnie jak nasz produkt. Liczę,
że gdy wypróbują FF wrócą do korzystania z naszej przeglądarki.
Oczywiście brak tak pokaźnej bazy wtyczek stawia nas w dosyć
trudnej sytuacji, ale te same wtyczki stają się przyczyną wielu
problemów z FF. Znajdujące się w ciągłym rozwoju wtyczki często nie
są stabilne lub posiadają błędy. Naszym głównym celem jest
uzyskanie przeglądarki bezpiecznej i stabilnej co nie ułatwia
rozwoju w tym kierunku. Oczywiście intensywnie omawiamy i rozważamy
scenariusze rozwoju w tym właśnie kierunku.
R.: Autorów stron interesuje zapewne kwestia wspierania
przez Operę standardów. Jak blisko Opera współpracuje z W3C, jak
postępują prace w implementacji (wciąż jeszcze szkicu)
CSS3?
C.F.: Nasz dyrektor ds. technicznych jest jednym z twórców CSS3. W
1994 roku Hĺkon Wium Lie zaproponował koncepcję kaskadowych arkuszy
stylów, której był głównym realizatorem (razem z Bertem Bosem),
przedstawiając je 17 grudnia 1996 r. w World Wide Web Consortium.
Następnie dołączył do W3C, aby rozpowszechnić i rozwinąć standard
CSS3. W związku z tym koncentrujemy w dużym stopniu nasze działania
na implementacji CSS3. Ale CSS3 składa się z wielu specyfikacji,
zatem wprowadzimy najpierw najpotrzebniejsze aplikacje oraz
upewnimy się, ze pokonamy wyzwanie Acid2 w najbliższym
czasie.
R.: Czy należy spodziewać się pojawienia właściwości
designMode w Operze, która choć nieco odmiennie zaimplementowana,
dostępna jest w IE oraz FF dając twórcom możliwość implementowania
bogatych pól edycji tekstu na stronach (zbliżonych nawet
funkcjonalnie do np. Windows WordPada czy linuksowego
AbiWord)?
C.F.: Ponieważ Opera wprowadziła nowa stronę społeczności my.opera.com z
wieloma możliwościami blogowania, będziemy się starali iść w tym
kierunku.
R.: Jedną z niedogodności, która doskwiera twórcom stron na
etapie tworzenia większych projektów, których wersje testowe
dostępne są dla wąskiego grona twórców i testerów, jest brak
obsługi zintegrowanego uwierzytelniania Windows (integrated Windows
Authentication). Czy ta sytuacja się zmieni?
C.F.: Ponownie mamy do czynienia z pewną granicą funkcjonalności,
którą należy określić. Opera jako przeglądarka wieloplatformowa
staje przed koniecznością rozważenia wielu różnych natywnych danemu
środowisku funkcjonalności. Wśród nich są między innymi metody
uwierzytelniania stosowane w MacOS, Linux czy Windows. W przypadku
Uwierzytelniania Windows pojawiło się wiele głosów ze strony
klientów biznesowych z prośbą o implementację tej funkcji. Jesteśmy
zdecydowani wspierać funkcje związane z Kerberosem, nie mogę jednak
obiecać, że pojawią się już w najbliższej wersji Opery, choć
staramy się.
C.: Ostatnie pytanie, kiedy Opera będzie liderem na rynku
przeglądarek?
C.F.: To w dużej mierze leży w Państwa rękach! Mam nadzieję, że
przyjdziecie nam z pomocą!
C.: Dziękujemy za udzielenie wywiadu
C.F.: Ja również dziękuję.