r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

YotaPhone 2 — powraca rosyjski smartfon z dwoma ekranami

Strona główna AktualnościSPRZĘT

W połowie grudnia ubiegłego roku na rynek wszedł YotaPhone — wyposażony w dwa ekrany, LCD i E Ink, smartfon opatrzony logo rosyjskiego giganta telekomunikacyjnego (Йота). Urządzenie wzbudziło zainteresowanie ze względu na ciekawą konstrukcję, możliwość oszczędzania energii i łatwy dostęp do wszystkich ważnych informacji (wystarczy spojrzeć), ale jego cena odstrasza — 20 tysięcy rubli to za dużo dla przeciętnego Kuzniecowa, a w oczach tej bogatszej części społeczeństwa YotaPhone jest raczej mało interesujący.

Zainteresowanie tym modelem wykazały przede wszystkim osoby goniące wszelkie nowinki oraz artyści, szukający sprzętu, który mogą spersonalizować. Jego sprzedaż w Rosji okazała się słaba — około 10 tysięcy sztuk w 2 miesiące. Kierujący firmą Yota Devices, Wlad Martynow, twierdzi, że był to dopiero prototyp, a na tegorocznych targach MWC zaprezentowana została odsłona dwuekranowego smartfonu, która nie powtarza starych błędów i odniesie sukces.

Nowy YotaPhone wyraźnie urósł — jego ekrany mają przekątną 5 (AMOLED) i 4,7 cala (E Ink), poprzednik zaś miał dwa ekrany o przekątnej 4,3 cala. Niestety nie została podana ich rozdzielczość, ale producent zapewnia, że piksele będą na nich upakowane zauważalnie gęściej, niż w pierwszej edycji. Specyfikacja obejmuje bardziej aktualne komponenty, w tym Snapdragon 800 2,3 GHz, 2 GB RAM-u, obsługa NFC, LTE czy ładowanie bezprzewodowe w standardzie Qi. Producent założył, że proste czynności wykonywane będą na ekranie E Ink, który pobiera energię tylko kiedy zmienia obraz, więc nie zamontował tu imponującej baterii — 1800 mAh powinno wystarczyć. W końcu nie trzeba wybudzać 5-calowego, świecącego monstrum, żeby sprawdzić która godzina.

r   e   k   l   a   m   a

Przede wszystkim jednak rozwiązany został problem obsługi urządzenia, kiedy użytkownik patrzy na ekran E Ink. W poprzedniej wersji, aby pracować w ten sposób, trzeba było operować palcami po ekranie LCD, który znajdował się wtedy na spodzie telefonu. Rozwiązanie to nie zapewnia precyzji sterowania, a wygoda jest dyskusyjna. W prezentowanej obecnie, odświeżonej wersji urządzenia, ekran E Ink rozpoznaje dotyk i został wyposażony w delikatne podświetlenie. Dzięki temu można go wykorzystać do wykonywania prostych czynności, które nie wymagają reagującego natychmiast, kolorowego ekranu, jak odbieranie połączeń przychodzących bądź czytanie wiadomości. Ogromną zaletą tej konstrukcji jest możliwość „zatrzymania” na ekranie E Ink ważnych informacji, jak notatka czy wycinek mapy, nawet kiedy bateria się wyczerpie.

Niestety, urządzenie wejdzie na rynek pod koniec tego roku w Rosji i regionie EMEA, jego specyfikacja zdąży się więc zdezaktualizować. Do Azji i Stanów Zjednoczonych dotrze jeszcze później. W obliczu tych planów nie najlepiej prezentuje się obecność na urządzeniu Androida w wersji 4.4 i brak wzmianek o ewentualnej aktualizacji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.