r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

systemd 209, czyli najpotężniejszy demon inicjalizacji Linuksa zastępuje co może

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wybór demona inicjalizacji dla desktopowego Linuksa został już dokonany. systemd odpowiada za uruchamianie systemu w dystrybucjach takich jak Arch Linux, CoreOS, Fedora, Mageia, openSUSE i Sabayon, a w przyszłości trafi do Debiana, RHEL-a (a co za tym idzie, CentOS-a i Scientific Linuksa) oraz Ubuntu (a co za tym idzie, Minta). Jedynymi bardziej znanymi dystrybucjami, która się dziecku Lennarta Poetteringa wciąż opierają, są Slackware i Gentoo. Ujednolicenie tak ważnego komponentu systemu może tylko pomóc niezależnym twórcom oprogramowania na Linuksa, tym bardziej, że rola systemd nie ogranicza się tylko do inicjalizacji, to kompletny menedżer systemu i usług. Niektórym wydaje się on jednak już aż nazbyt kompletny – a końca dodawania nowych funkcji nie widać.

Autorzy systemd od samego początku mieli spore ambicje, chcąc by ich demon nie tylko był zamiennikiem SysVinit, pozwalającym na równoległe uruchamianie usług, ale też pozwalał na śledzenie działania procesów za pomocą grup kontrolnych (cgroups), pozwalał zachowywać i odtwarzać stan usług w systemie, czy zarządzał punktami montowania systemów plików. Do tego doszedł mechanizm planisty (Calendar Timers), logu systemowego (journal), włączono w niego menedżera urządzeń udev, demona zarządzania energią i framework definiowania i śledzenia użytkowników i ich sesji ConsoleKit.

Teraz Poettering ogłosił wydanie kolejnej wersji systemd – 209, przynoszącej dużo nowości. Przede wszystkim dodano wsparcie do mechanizmu komunikacji między procesami kdbus, będącego implementacją logiki znanego D-Busa w jądrze Linuksa. Sam kdbus powinien pojawić się w jądrze jeszcze w tym roku, a już w grudniu udało się zbudować działającą Fedorę 20 z kdbusem, więc jest już pewne, że Linux będzie miał wreszcie równie dobry mechanizm komunikacji międzyprocesowej co Windows, OS X czy Android z jego binderem.

r   e   k   l   a   m   a

Oprócz obsługi kdebusa pojawiły się dwa nowe komponenty. Systemd-networkd rozwiązuje większość kwestii związanych z konfiguracją sieci, zarówno statycznie jak i przez DHCP. Jak pisze Poettering, teraz jednym poleceniem można np. wszystkie pojawiające się karty sieciowe automatycznie dodawać do mostka. Systemd-socket-proxyd działa z kolei jako dwukierunkowe proxy dla gniazdek TCP, co pozwoli na dodawanie wsparcia do aktywacji gniazd dla aplikacji, które same z siebie tego nie mają (np. maszyn wirtualnych).

To nie koniec bardzo długiej listy zmian, liczącej łącznie ponad 76 pozycji. Wśród nich znaleźć można m.in. możliwość uruchamiania usług na zdalnych hostach przez SSH, przyspieszenie ładowania kluczy deszyfrujących w mechanizmie LUKS/dm-crypt, lepsza integracja z SELinuksem, nowe API, ulepszenia w udev... brakuje jedynie przysłowiowego parzenia kawy (ale za to dodano zarządzanie podświetlaniem klawiatury).

Nowy systemd nie zdołał się nawet znaleźć w Fedorze Rawhide (deweloperskiej wersji systemu), przede wszystkim ze względu na problemy z łańcuchem budowania na architekturze ARM, która jest od wersji 20. traktowana na równi z x86. Rozważa się w tej sytuacji możliwość wydania kompilacji tylko na x86, ale może to zirytować wielu ludzi. Co do innych dystrybucji, to plany nie są jeszcze znane, Poettering ostrzega tylko, że na systemd 209 wersji Long Term Support nie należy budować. Obiecuje też, że postara się przyspieszyć cykl wydawniczy swojego monstrualnie złożonego kombajnu demona inicjalizacji, by ustabilizować nowy kod – w najbliższych tygodniach powinno pojawić się kilka wydań poprawkowych.

Wprowadzane zmiany jeszcze bardziej oddalają Linuksa od innych systemów uniksopodobnych – rozwiązań z systemd, specyficznych dla linuksowego kernela, nie da się w prosty sposób przenieść np. do FreeBSD. To nie jest zła wiadomość dla użytkowników Linuksa, ale na pewno nie jest najlepsza dla wszystkich innych.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.