r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Systemd w Debianie 8. Podziały i wściekłość w Komitecie Technicznym Debiana

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Klamka zapadła. Trwająca od października zeszłego roku burzliwa debata nad wyborem nowego demona inicjalizacji dla Debiana doprowadziła do wyboru, który na pewno nie ucieszy deweloperów Ubuntu, pogłębiając ich izolację w ekosystemie GNU/Linuksa. Następcą dla wysłużonego sysvinit będzie systemd – demon wykorzystywany dziś już w Fedorze, openSUSE, Arch Linuksie, Magei oraz ich pochodnych dystrybucjach, który został też wybrany do następnego, siódmego wydania komercyjnego RHEL-a.

Sytuacja w technicznym komitecie Debiana nie była łatwa. Społeczność podzieliła się pomiędzy zwolenników systemd, stworzonego przez Canonicala demona Upstart, rozwijanego przez deweloperów Gentoo OpenRC i konserwatystów, przekonanych, że sysvinit jest dobry i niczego zmieniać nie trzeba. Nietrudno znaleźć wyjaśnienie takiego stanu rzeczy: Debian to nie tylko Linux, społeczność rozwija też projekty, w których ten wolny system operacyjny korzysta z jąder FreeBSD i GNU/Hurd, z którymi rozwiązania pisane czysto z myślą o Linuksie działać nie będą. W trakcie trzymiesięcznych debat doszło więc do dwóch głosowań, które nie zdołały przynieść rozstrzygnięcia.

W ostatni weekend przewodniczący komitetu technicznego Debiana, Bdale'a Garbee, dokonał kolejnej próby przełamania impasu. Wezwał do trzeciego głosowania – i ponownie doszło do podzielenia głosów po równo, 4:4, między systemd a Upstartem (członkowie komitetu głosowali na listy uporządkowane w kolejności swoich preferencji). Sam Garbee swój uprzywilejowany głos przewodniczącego dał na systemd, co doprowadziło do próby przewrotu. Ian Jackson, zwolennik Upstartu, napisał na łamach listy: z tego co wiem z konstytucji, nie jest możliwe natychmiastowe rozpoczęcie głosowania nad wyborem przewodniczącego komitetu technicznego, chyba że pozycja ta nie jest zajęta. Według mnie to błąd. Muszę jednak działać z tym co mam (…) proponuję więc następującą uchwałę: komitet techniczny stracił zaufanie do swojego przewodniczącego więc żąda ustąpienia przewodniczącego.

r   e   k   l   a   m   a

Swój wniosek Jackson powtórzył dwukrotnie, by w końcu, najwyraźniej po zakulisowej wymianie korespondencji z pozostałymi członkami komitetu, przyznać, że powinien odejść od komputera i zrobić sobie przerwę w członkostwie komitetu technicznego, przynajmniej na kilka dni. Deweloper wyznał, że czuje się wściekły, zdradzony i jest w fatalnym stanie, niezdolny do pracy, będzie więc odrzucał na razie wszystkie maile z [tc] w nagłówku (od komitetu technicznego – przyp. red.).

Przełamanie impasu w komitecie technicznym oznacza, że Debian 8 jessie, będzie w swojej głównej linuksowej odmianie korzystał z systemd. Ta decyzja ma daleko posunięte konsekwencje dla twórców oprogramowania (szczególnie serwerowego), ułatwiając im życie, gdyż dwie najpopularniejsze otwarte dystrybucje na serwerach, CentOS (klon RHEL-a) i Debian, będą w przyszłości korzystały z tego samego systemu inicjalizacji. Dojdzie też do dalszego pogłębienia izolacji Ubuntu, które ze swoim Upstartem, Mirem i Unity zostaje samo, podczas gdy inne dystrybucje standaryzują się na systemd, Waylandzie i KDE lub GNOME.

Canonicalowi coraz trudniej będzie więc rozwijać własny stos oprogramowania systemowego, by mógł dorównać temu, co robią połączone siły konkurencji. Pokazują to choćby problemy z Mirem, który zadebiutuje na desktopie dopiero w wydaniu 14.10, mimo że początkowo liczono na wydanie go rok wcześniej. O rezygnacji z własnych technologii nie ma już jednak mowy – zbyt wiele wysiłku zostało włożonego w rozwój nie tylko desktopowej dystrybucji Ubuntu, ale też systemu Ubuntu Phone dla telefonów. A przecież oprócz utrzymania własnego stosu oprogramowania trzeba będzie teraz włożyć więcej pracy w adaptację pakietów Debiana, stanowiących przecież nawet i 70% bazy dla Canonicala w pracach nad nowymi wydaniami swojego systemu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.