10 lat po wynalezieniu czytników e-booków, Sony kończy z produkcją tych urządzeń

Sony było znanym graczem na rynku czytników e-booków. Możnawręcz powiedzieć, że to właśnie Sony wymyśliło współczesneczytniki e-booków, przedstawiając w 2004 roku model Librié1000-EP z wyświetlaczem e-ink. Sony nie ustawało też winnowacjach – jako pierwsze np. wprowadziłona rynek czytnik z ekranem dotykowym i podświetleniem. Mimo tychosiągnięć, japońska firma nie zdołała odnieść biznesowegosukcesu w tej kategorii sprzętu. Nowych, pięknych w swoim designieczytników e-booków od Sony już nie będzie.

Jak donosi niemiecki serwis lesen.net,pozostałe w magazynach egzemplarze aktualnego modelu Sony, czytnikaReader PRS-T3 będą sprzedawane do wyczerpania zapasów – i na tymkoniec. Modelu PRS-T4 już nie będzie. Przedstawiciele Sonytwierdzą, że dalsze angażowanie środków w prace nad czytnikamie-booków nie ma ekonomicznego uzasadnienia.

Obraz

Decyzja o porzuceniu prac nad nowymi czytnikami nie powinna nikogozaskoczyć. W lutym tego roku firma wycofała się z rynkuamerykańskiego, wkrótce po tym pozostawiła też rynki europejskieoraz Australię, ograniczając się do Japonii i kilku innych rynkówazjatyckich. Już wcześniej jednak podejrzewano, że Sony takskończy swoją dziesięcioletnią przygodę z rynkiem, który samostworzyło. Zeszłoroczny znakomity model czytnika PRS-T3, podwzględem technicznym wyprzedzający najnowsze modele Kindle, nawetnie doczekał się swojej oficjalnej premiery w StanachZjednoczonych.

W tej sytuacji jedynym czytnikiem, jaki pozostanie w oferciejapońskiej firmy będzie specjalistyczne urządzenie DPT-S1 –13-calowy czytnik, przeznaczony głównie dla biznesmenów, prawnikówi inżynierów, sprzedawany w cenie ponad 3 tys. złotych.

Na szczęście posiadacze e-booków zakupionych w sklepie Sony niezostają na lodzie. Przejęła ich kanadyjska firma Kobo, właścicielkatalogu książek liczącego ponad 4 mln pozycji. Dzięki umowiemiędzy firmami, biblioteki książek zakupionych do Sony Readeramożna przenieść do Kobo i czytać np. za pomocą oficjalnejaplikacji czytnikaKobo na Androida.

Analizujący przyczyny wyjścia Sony z rynku czytników wskazująprzede wszystkim na kwestie oprogramowania, szczególnie niskiejjakości narzędzi wspomagających do zainstalowania na PC. Wynikaćto miałoby z ciężkiego przypadku choroby zwanej NIH (Not InventedHere – nie wynalezione tutaj),które sprawiało, że Sony musiało wymyślać wszystko po swojemu,od formatów kompresji muzyki po formaty kart pamięci. Użytkownikówirytowały też własnościowe zabezpieczenia DRM firmy, a przejściew 2010 roku na format zabezpieczeń Adobe wcale nie poprawiłosytuacji.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥