r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

20 lat GNOME: środowisko, bez którego nie ma linuksowego desktopu

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wszystkiego najlepszego, GNOME! Środowisko graficzne, którego rozwój nierozerwalnie związany jest z rozwojem Linuksa na desktopie, ma już 20 lat. Po 33 wydaniach od 1997 roku, stanowi jeden ze sztandarowych projektów Open Source. Kochane i nienawidzone, chwalone za prostotę i przejrzystość, oskarżane o przedkładanie wzornictwa nad ergonomię i ograniczanie możliwości użytkowników, jest dziś jednym z najpopularniejszych pulpitów, domyślnie stosowanym w RHEL-u, Fedorze, Debianie – a niebawem także Ubuntu.

15 sierpnia 1997 roku Miguel de Icaza i Federico Mena Quintero założyli projekt GNOME, pomyślany jako opensource’owy pulpit dla systemów uniksopodobnych z towarzyszącym mu zbiorem aplikacji. Powstałe rok wcześniej środowisko K Desktop Environment uznali za niewystarczające dla swoich potrzeb, ponieważ bazowało ono na bibliotece Qt, w tamtych czasach niewolnym. Wybrano więc na bazę dla nowego środowiska bibliotekę GTK+, oferowaną na całkowicie wolnej licencji LGPL.

Zaproponowana nazwa miała być akronimem od GNU Network Object Model Environment – chodziło bowiem o stworzenie frameworka rozproszonych obiektów analogicznego do Microsoft OLE, z czasem jednak to znaczenie GNOME porzucono, a sama nazwa stała się czysto zwyczajowa, podobnie jak i pulpit, który za sprawą swojej konwencjonalności i liczbie korzystających z GTK+ aplikacji stał się w praktyce domyślnym linuksowym środowiskiem graficznym.

r   e   k   l   a   m   a

20 lat po rozpoczęciu prac nad GNOME, które było przecież całkiem normalnym pulpitem z wirtualnymi obiektami – okienkami, ikonkami, paskiem zadań i przyciskami menu, dziś mamy do czynienia z czymś kompletnie odmiennym. GNOME 3, które zadebiutowało w 2011 roku, korzysta z zupełnie nowej metafory. GNOME Shell to abstrakcja wyższego poziomu, w której kluczową operacją jest przełączanie się pomiędzy różnymi aktywnościami i wirtualnymi przestrzeniami roboczymi.

GNOME Shell nie zdobyło wielkiego poklasku – od jego debiutu nie cichną głosy krytyki jak i prace nad alternatywami, takimi jak środowisko MATE (odtwarzające zwykły pulpit GNOME 2 w nowoczesnych technologiach) czy Cinnamon, wywiedzione z GNOME 3 lecz zaadoptowane do tradycyjnego paradygmatu pulpitu. Deweloperzy GNOME mówią oczywiście coś innego: zachwyceni swoim dziełem przytaczają w chronologii projektu zdanie pewnego użytkownika, który miał powiedzieć: zapomniałem, jak piękne i stabilne było GNOME 2.

Mimo 20 lat historii, GNOME nie zaprzestaje z innowacjami. Sam zespół deweloperski położył nacisk na zintegrowanie GNOME 3.22 z systemem paczek Flatpak, by znacząco ułatwić użytkownikom instalowanie linuksowych aplikacji niezależnie od dystrybucji, a także wprowadzeniem w tym roku w wersji 3.24 ulepszonych ustawień, trybu nocnego i nowych aplikacji. We wrześniu zobaczymy zaś wersję 3.26, która przyniesie zupełnie nowy system udostępniania treści w sieciach społęcznościowych, ulepszy zarządzanie kluczami i hasłami oraz informowanie o zużyciu zasobów systemowych.

Przyszłość nie będzie pewnie inna, świat Linuksa pozostanie pewnie podzielony między GNOME i KDE na długie dekady. To wszystko kwestia zasobów, duży po prostu może więcej. GNOME wydaje nowe wersje regularnie co pół roku, tworzone przez tysiące ochotników, uczestniczących w corocznych konferencjach, takich jak Boston Summit, GNOME.Asia czy GUADEC. GNOME jest jedynym opensource’owym środowiskiem graficznym oferującym pełne wsparcie dla technologii dostępności, niezbędnych by z komputera mogli korzystać inwalidzi.

GNOME oferuje też dziś bardzo wysoki poziom integracji między swoimi komponentami, a także komponentami systemu i standardu FreeDesktop (Wayland, systemd, NetworkManager, PulseAudio, udisks, upower), bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa (nie ma żadnych procesów z uprawnieniami roota, a wszystkie wymagające roota operacje wykonywane są przez PolicyKit). Obecnie zaś GNOME coraz bardziej rozwija ochronę prywatności użytkowników, na czele z szyfrowaniem dysków, włączeniem Tora w stos sieciowy i uruchamianiem wrażliwych aplikacji w izolowanych kontenerach.

Możemy więc tylko życzyć GNOME kolejnych 20 lat rozwoju – w zdrowej konkurencji z innymi linuksowymi desktopami. A Was zapraszamy na urodzinową stronę happybirthdaygnome.org. Jeśli ktoś zaś jest w Czechach i może odwiedzić Brno – tam odbywa się dzisiaj najbliższa geograficznie Polsce GNOME'owa impreza urodzinowa.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.