Tablety i smartfony są już mocniejsze, niż komputery, które kilka lat temu mieliśmy w domach, a na horyzoncie widać już smartfony z czterordzeniowymi procesorami. Analitycy rynku z Gartnera oraz IDC przewidują, że w najbliższych latach urządzenia mobilne będą się sprzedawać coraz lepiej i staną się jedną z podstawowych platform dla gier. Nic więc dziwnego, że firma Futuremark zapowiedziała wydanie odmiany swojego cenionego na całym świecie narzędzia do sprawdzania wydajności maszyn w grach — 3DMark — dla urządzeń mobilnych z systemem Android.
3DMark dla Androida ma dostarczać informacje o faktycznej wydajności urządzeń w grach, o czym, podobnie jak w przypadku pecetów, nie zawsze dowiemy się czytając specyfikacje komponentów. Aplikacja ma mierzyć szybkość renderowania i wydajność procesora przy symulacjach fizycznych. Test układu graficznego ma obciążać API OpenGL ES do granic wytrzymałości, zmuszając telefon lub tablet do renderowania w czasie rzeczywistym skomplikowanych scen, podobnie jak ma to miejsce w wydawanej od 1998 roku wersji benchmarka dla Windows. Uzyskany wynik punktowy będzie można porównać z uzyskanym przez komputery z Windowsem oraz publikować w sieci.
Futuremark zaprasza do współpracy producentów sprzętu elektronicznego, którzy pomogą ukształtować specyfikację i testować przygotowywane oprogramowanie, co powinno zagwarantować wysoką jakość i miarodajność testów. Program może jeszcze zmienić nazwę, ale o tym przekonamy się po jego premierze, która przewidziana została na 2012 rok.