Blog (30)
Komentarze (6.3k)
Recenzje (0)

Antergos — Arch dla wygodnych

@dragon321Antergos — Arch dla wygodnych
18.05.2017 21:12

Byłem użytkownikiem Archa od przynajmniej kilku miesięcy. Po jakimś czasie zacząłem szukać sobie czegoś innego, bo zaczęło mnie nużyć dbanie ręcznie o każdy szczegół systemu. Chwilę posiedziałem na Ubuntu, ale na nim znowu brakowało mi świeżości i prostoty Archa. Zacząłem szukać kompromisu. Najpierw rozmyślałem nad Manjaro, ale odrzuciłem go wiedząc, że nie jest to czysty Arch, a dystrybucja na nim bazująca – ja chciałem Archa, ale w prostej i przyjemnej oprawie.

O Antergosie dowiedziałem się długo zanim zacząłem rozmyślać nad przejściem. Teraz wynikła świetna okazja do przetestowania go. Antergos wydawał się być tym, czego szukałem – normalny Arch, ale w prostej oprawie. No to próbujemy.

Instalacja

Wchodząc na stronę Antergosa widzimy dwa obrazy do pobrania. Jeden zawiera kompletne środowisko i pozwala nam przetestować system w trybie Live, drugi to minimalny obraz zawierający tylko niezbędne do działania pakiety – podczas instalacji wszystko zostanie pobrane z internetu. Wybieram ten drugi, ze względu na mniejszy rozmiar. Dalej wiadomo co zrobić z obrazem, albo go wypalić na płytę, albo na pendrive i uruchomić z niego komputer. Po poprawnym uruchomieniu powita nas taki pulpit.

Graficzny instalator jak na przystępną dystrybucje przystało
Graficzny instalator jak na przystępną dystrybucje przystało

Graficzny instalator przypomina trochę ten z Ubuntu. Wybieramy język, po tym upewniamy się, że nasz komputer ma dostęp do internetu, a instalator jest w najnowszej wersji oraz czy mamy miejsce na dysku (sam nam powie, czy wszystkie warunki są spełnione). Dalej lokalizacja, klawiatura i dostajemy wybór środowiska

Można wybrać sobie środowisko już na etapie instalacji
Można wybrać sobie środowisko już na etapie instalacji

Jak widać są tutaj ujęte najpopularniejsze środowiska. Jeżeli jakiegoś nie ma na liście, to żaden problem – można zainstalować system bez środowiska i takowe sobie doinstalować ręcznie. Na swoim komputerze mam GNOME, tutaj wybiorę Cinnamona dla testu. Dalej musimy dokonać kolejnego wyboru:

Instalator pozwala wybrać oprogramowanie dodatkowe
Instalator pozwala wybrać oprogramowanie dodatkowe

Możemy sobie wybrać dodatkowe pakiety. Jest tutaj kilka, moim zdaniem, najważniejszych pozycji. Na ostatnim miejscu (nie ujęte na zrzucie) jest też do wyboru pozycja Wsparcie Repozytorium Użytkowników Archa (AUR) – ta opcja doinstaluje nam yaourt, który pozwoli nam instalować pakiety z AUR. Dalej mamy ekran wyboru trybu partycjonowania:

Wybór sposobu partycjonowania
Wybór sposobu partycjonowania

Jak ktoś woli partycjonować ręcznie, to, jak widać, jest dostępna opcja ręcznego partycjonowania. W obsłudze przypomina ono to z instalatora Ubuntu. Jest wygodne i pozwala ustawić najważniejsze opcje. Jeżeli mamy komputer z UEFI, to daje nam też wybór bootloadera – mamy do wyboru systemd-boot albo GRUB2. Z racji tego, że to maszyna wirtualna, to wybieramy wyczyszczenie dysku. Po skończeniu system podsumuje nasze wybory i ładnie nam to pokaże. Teraz po zatwierdzeniu nie ma już powrotu – instalator wykona wszystkie ustawione działania. Do tego momentu możemy jeszcze zmienić decyzje. Oczywiście idziemy dalej i odpowiadamy Tak, na pytanie, czy jesteśmy pewni. Dalej ustawianie użytkownika i hasła i instalator zrobi za nas resztę. Teraz musimy poczekać na pobranie pakietów, instalacje i konfiguracje systemu, która oczywiście robi się automatycznie.

To ostatni wkład użytkownika w instalacje
To ostatni wkład użytkownika w instalacje

Instalacja zakończona czas na restart. A po restarcie powita nas lightdm z dołączonym motywem:

Ekran logowania
Ekran logowania

Teraz wystarczy wpisać hasło i powita nas wybrane środowisko.

Cinnamon z motywem Numix
Cinnamon z motywem Numix

Antergos do wybranego środowiska dostarcza swoje tapety oraz motyw Numix. Uważam to za zaletę, gdyż środowiska Linuksowe najczęściej nieciekawie wyglądają z domyślnymi motywami, nie mówiąc już o tapetach. W przypadku GNOME Shell dołączona jest także wtyczka Dash to dock. Poza wybranymi aplikacjami dostajemy też kilka aplikacji domyślnych jak np. Brasero, Transmission, Cmake i kilka innych. Poza tym dołączony jest też graficzny menedżer pakietów Pamac znany z Manjaro, który także sprawdza dostępność aktualizacji. Jeżeli wybraliśmy obsługę AUR, to Pamac będzie też miał możliwość instalacji i aktualizacji pakietów z AUR.

Od strony technicznej Antergos to Arch z dodatkowym repo, w którym znajdziemy skompilowane pakiety od Antergosa. Niemal wszystkie są dostępne w AUR (np. yaourt czy pamac). Reszta pakietów pochodzi z repozytoriów Archa, tak więc dodatkowe repozytoria z Archa powinny zadziałać bez problemów i w Antergosie (inaczej niż w Manjaro, który ma swoje repozytoria). Nie ma też żadnego problemu by usunąć brand Antergosa i zrobić z niego Archa – jak ktoś woli logo Archa, to proszę bardzo.

Podsumowanie

Antergos wydaje się być świetnym kompromisem dla osób, które chcą mieć Archa, bez grzebania i ręcznej instalacji. W porównaniu z Manjaro, Antergos jest czystym Archem z ułatwieniami, które czynią go przyjemniejszym w odbiorze. Używam go już tak kilkanaście dni (codziennie) i póki co nie sprawia żadnych problemów. Bezbłędnie też działają takie rzeczy jak Bluetooth, do którego działania wystarczyło zaznaczyć w instalatorze jego obsługę. To już koniec tego niedługiego wpisu, dziękuję za przeczytanie i zapraszam do komentowania.

Linux
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (83)