AMD Radeon RX 6800 XT oraz RX 6800 – premiera. Nowe grafiki czerwonych w sklepach

Strona główna Aktualności

O autorze

A przynajmniej, jak twierdzi AMD, dzieje się tak w wybranych regionach. W Polsce ofert sprzedaży póki co brakuje, ale to ponoć kwestia najbliższych dni.

AMD Radeon RX 6800 XT oraz RX 6800 bazują na nowej architekturze RDNA 2.0. Tej samej, która napędza konsole PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. W praktyce oznacza to, że są pierwszymi kartami czerwonych oferującymi sprzętowe wsparcie dla ray tracingu.

Obydwie jednostki bazują na układzie Navi 21, wytwarzanym w procesie litograficznym klasy 7 nm, który składa się z 27 mld tranzystorów i zajmuje powierzchnię 519 mm². Mają też po 16 GB pamięci GDDR6 na 256-bitowej magistrali, o przepustowości 512 GB/s. Różni je natomiast, co zrozumiałe, konfiguracja strukturalna.

Liczba aktywnych bloków CU w RX 6800 XT wynosi 72, z kolei niżej pozycjonowany RX 6800 oferuje 60 CU. Dla odniesienia, Xbox Series X ma ich 52, PS5 zaś – 36.

Dokładniejsze specyfikacje wyglądają następująco: RX 6800 XT – 4608 SP, 288 TMU, 128 ROP; RX 6800 – 3840 SP, 240 TMU, 96 ROP. Do tego karty są wyposażone, jak już zostało wspomniane, w wyspecjalizowane jednostki do śledzenia promieni. Ich liczba odpowiada liczbie CU. Deklarowana moc typowa wynosi, odpowiednio, 300 oraz 250 watów.

Radeon RX 6800 XT i RX 6800—wydajność

Jak to się przekłada na rzeczywiste osiągi? Z pierwszych dostępnych w sieci testów wynika, że nowe Radeony są godnymi rywalami GeForce'ów RTX 3080 oraz RTX 3070, choć tracą w najwyższych rozdzielczościach, a także po włączeniu ray tracingu.

Mimo wszystko opinie są entuzjastyczne. Należy wszakże pamiętać, że dla AMD niniejsza premiera jest swoistym powrotem do hi-endu. Przez co najmniej trzy ostatnie generacje, pomijając wyprodukowanego w symbolicznym nakładzie Radeona VII, firma z Sunnyvale właściwie nie wystawiała nosa poza segment średni. Teraz wraca do gry.

Radeon RX 6800 XT i RX 6800—cena i dostępność

Sugerowana cena detaliczna RX 6800 XT to 649 dol., RX 6800 zaś – 579 dol. Ceny w złotówkach nie zostały jeszcze podane.

Bądź co bądź, konkurencyjnych GeForce'ów i tak nie ma w sklepach. Jako iż AMD produkuje swój sprzęt w TSMC, a nie jak Nvidia w kapryśnym Samsungu, dostępność przynajmniej w teorii powinna być lepsza. I jeśli tylko to się potwierdzi, po wielu latach dominacji jednego producenta szykuje nam się ciekawy zwrot wydarzeń. Jeśli—bo na razie kart nie widać.

© dobreprogramy
s