Aktorka zrujnowała stronę dla dorosłych. Podstępem wyłudziła fortunę

Strona główna Aktualności
fot. Slaven Vlasic/Getty Images
fot. Slaven Vlasic/Getty Images

O autorze

Branża filmów dla dorosłych odczuła skutki pandemii dość dotkliwie. Nawet gwiazdy były zmuszone do znalezienia alternatywnego źródła dochodu. Taką okazję dawała do tej pory strona OnlyFans, która stała się popularna wśród aktorek porno i pracownic seksualnych. Mogły one udostępniać nagie zdjęcia/rozbierane filmiki za jednorazową opłatą lub ewentualnie liczyć na zyski z miesięcznych abonamentów wykupowanych przez fanów.

Niedawno na platformie pojawiła się hollywoodzka aktorka Bella Thorne i zdążyła już wywrócić ją do góry nogami, za co znienawidziły ją aktorki grające w filmach dla dorosłych i pracownice seksualne.

Hollywoodzka aktorka zatrzęsła stroną erotyczną

Thorne postanowiła także udostępniać swoje zdjęcia. Wszyscy oczekiwali, że będą to tak zwane "nudesy" (czyli nagie zdjęcia), bo OnlyFans jest używane przede wszystkim jako tzw. "strona dla dorosłych". Zainteresowanie jej profilem było ogromne i stała się ona pierwszą osobą na platformie OnlyFans, która zarobiła okrągły milion dolarów w jeden dzień.

Jej fani nie spodziewali się jednak, że dostaną taki zimny prysznic z jej strony. Najzwyczajniej w świecie, pomimo obietnic aktorki, zostali wyrolowani. Jak się okazało, Thorne zdobyła te pieniądze oszukując osoby, które zapłaciły jej pieniądze.

Bella Thorne życzyła sobie 200 dolarów jednorazowej opłaty za zdjęcie, obiecując, że będzie ono nagie. Po tym, jak okazało się, że nie było ono "nudesem", wiele osób skorzystało z opcji "chargeback", czyli obciążenia zwrotnego karty płatniczej i zwrotu pieniędzy za transakcję.

Przez przekręt aktorki ucierpiała cała branża dla dorosłych

Portal OnlyFans został przez nią zmuszony zmienić zasady. Teraz pozwala jedynie na sprzedawanie materiałów w cenie 50 dolarów w jednorazowej opłacie (pay-per-view) oraz maksimum 100 dolarów napiwku.

Ten podstępny proceder sprawił, że w sieci rozpętała się istna burza. Przede wszystkim użytkownicy Twittera zwrócili uwagę na to, że aktorka występująca w wielu hollywoodzkich filmach (a jako nastolatka u Disneya) już była milionerką – zanim założyła konto na OnlyFans. Z kolei wiele pracownic seksualnych ma ogromne problemy z uzyskaniem stabilnego dochodu w czasach pandemii, a witryny takie, jak ta są ich jedyną nadzieją na wiązanie końca z końcem.

Thorne dołączyła do platformy, gdyż chciała przygotować się do roli w nadchodzącym filmie. Pracownice seksualne myślą, że cała afera przyczyni się tylko jeszcze bardziej do nagonki na ten zawód.

© dobreprogramy
s