Ubuntu 18.04 LTS – dwa miesiące później z bionicznym bobrem

Byłem przyzwyczajony to tego, że w Ubuntu z wersji na wersję nic się nie działo, a jedynie poprawiało się bugi w systemie, aktualizowało się składniki systemu oraz paczkę tapet. Taki stan rzeczy zmienił się po premierze wydania 17.10, gdzie Unity zostało zmienione na GNOME oraz Ubuntu jest jedynie 64-bitowy. Dziś na łamach swojego bloga chciałbym przedstawić swoją opinię na temat pierwszego LTS-a z GNOME 3.


Najważniejsze zmiany

Brak partycji wymiany

Pamiętając instalację poprzednich wydań Ubuntu ,to mieliśmy partycję systemową, katalogu domowego i wymiany. Nowe wydanie Ubuntu korzysta jedynie z pliku wymiany. Taka rewolucja ma na zadanie zaoszczędzić miejsca na dysku.

Brak wydania 32-bitowego 

Ubuntu jest jedynie systemem 64-bitowym. Sądzę, że to jest dobre posunięcie, ponieważ współczesne konfiguracje sprzętu są jedynie 64-bitowe. Osoby, które korzystają z 32-bitowych systemów ,muszą migrować na inne wydania *buntu jak np. Kubuntu, czy Ubuntu Mate.

Telemetria nawet w Ubuntu

Po pierwszym uruchomieniu uruchamia się ekran powitania, który warto przejrzeć, gdyż znajduje się zgoda na przesyłanie informacji do firmy Canonical, która sponsoruje tworzenie jednej z popularniejszej dystrybucji. To, co zostanie przesłane ,do deweloperów możemy zobaczyć, a zbierane informację są następujące:

  • Wersja wydania,
  • Dostępność połączenia internetowego podczas instalacji,
  • Statystyki CPU/GPU/RAM,
  • Producent sprzętu,
  • Lokalizacja systemu,
  • Czas potrzebny do zainstalowania systemu,
  • Opcje wybrane przez użytkownika – auto logowanie, kodeki itd,
  • Układ partycji na dysku.

Tryb minimalnej instalacji


Tryb minimalnej instalacji powinien być wdrożony już od czasów wersji 11.10. Nowe wydanie instalatora umożliwia instalację systemu w trybie minimalnym. Po instalacji systemu w trybie minimalnym znajduje się:

  • Środowisko graficzne GNOME 3.28 wraz z podstawowymi komponentami
  • Mozilla Firefox 59

System w trybie minimalnej instalacji możemy upchnąć na partycji 2 GB. Oprogramowanie możemy zainstalować przy pomocy m.in. Centrum Oprogramowania Ubuntu, który zamiast paczek *deb używa formatem Snap. Format Snap ułatwia zarządzanie zależnościami, aktualizacją i odinstalowania oprogramowania.

Ubuntu 18.04 LTS dwa miesiące później 

Zadałem sobie kilka pytań, które miały przedstawić powyższy temat. 

Powiedz kilka słów na temat Ubuntu 18.04 LTS

Najnowszą wersję LTS-a pobrałem w dniu premiery. Po premierze na moim laptopie Dell Inspiron 3542 system miał różne problemy ze stabilnością, lecz aktualizacje systemu poprawiły stabilność. Wersja 18.04 LTS w porównaniu do 17.10 uruchamia się szybciej. Laptop na najnowszym wydaniu Ubuntu pracuje dłużej na baterii. Z 1,5h zrobiły się 3h, lecz musiałem zainstalować sterowniki własnościowe chipsetu i karty graficznej.

Mój ulubiony ficzer to …?

Moim ulubionym ficzerem stało się automatyczne dodawanie drukarki ,w obrębie sieci Wi-Fi. Wystarczy jedynie, włączyć drukarkę, która ma Wi-Fi i jest do niej podłączona, a ona zostanie dodana do listy dostępnych drukarek.

Co nie działa?

Prawy przycisk myszy w gładziku. Dziwne jest to, bo w innych systemach z rodziny *buntu 18.04 LTS prawy przycisk w gładziku działa.

Ile razy reinstalowałeś system?

Dwa razy. Pierwsza reinstalacja spowodowana była uszkodzeniem systemu poprzez zainstalowanie niewłaściwego kernela dla konfiguracji sprzętowej laptopa. Drugi raz reinstalowałem Ubuntu dla testów minimalnej instalacji.

Czy się przekonałeś do GNOME 3.X.X?



Tak, lecz przez kilka lat uważałem GNOME 3.X.X, jako przekombinowane GUI, które zostało dostosowane dla dotykowych ekranów. Deweloperzy Ubuntu zrobili dock’a, którym da się manipulować bez użycia zewnętrznych narzędzi. GNOME 3.X.X jest wygodny, lecz w wydaniu Ubuntu.

Podsumuj swoje słowa na temat 18.04 LTS

Ubuntu, dzięki zmianom się poprawiło. System na dyskach talerzowych działa sprawnie i szybko. Zjawiają się drobne błędy, które powodują niestabilność systemu. Moim zdaniem kolejne wersje jedynie będą rozwijać nową ideę Ubuntu, lecz wymagany jest lifting ikon i kompozycji.


Słowem podsumowania


Ubuntu 18.04 LTS jest rozwinięciem zmian w tymże systemie. Zmiany, które będą wielofazowe. System po zmianach zmienił się w idealny zamiennik Windowsa 10. Mimo iż deweloperzy dodali telemetrię ,to ona jest możliwa do dezaktywacji. Plusem jest funkcja minimalnej instalacji, która umożliwi instalację na dyskach o mniejszych pojemnościach. Nowa idea systemu jest bardzo przemyślana, ale kosztem Unity 8. Zapraszam do komentowania i zwracania uwag.