Alternatywa dla OSSC i Framemeister

Wstęp

Dawno temu powstało pewne małe ustrojstwo mające na celu poprawę jakości obrazu ze starych konsol do gier. Framemeister - bo o nim mowa zapoczątkował niejako walkę o jakość nagrań że starych konsol. Jednakowoż pomimo wielu zalet jakie ten sprzęt ma, istnieje pewna wada której nie sposób przeoczyć... Cena. Powiedzieć że framemeister jest drogi to jak powiedzieć że siostry Godlewskie źle śpiewają. Pewne niedomówienie. Cena tego urządzenia była tak zaporowa że jedyną grupą odbiorców byli zapaleńcy i Youtuberzy. Jednak mimo to okazał się on sukcesem.

OSSC

Trochę później świat usłyszał o kolejnym ciekawym urządzeniu. Open Source Scan Converter (dla przyjaciół OSSC) było odpowiedzią na sukces Framemeistera. Był on od niego ok. 3 krotnie tańszy i w pewnych warunkach przewyższał poprzedni produkt pod względem jakości obrazu. Obecnie można go dostać już za ok. 300 zł. On też jednak ma dosyć dużą wadę... a właściwie to kilka. Pierwszą z nich jest wysoki próg wejścia. Tego tłumaczyć chybanie muszę gdyż każdy kto oglądał na temat tego urządzenia filmy wie ile trzeba się męczyć aby uzyskać dobrej jakości obraz. Drugą wadą zaś jest fakt jakie problemy sprawia on urządzeniom przechwytującym. Dlaczego? Ponieważ nie jest to skaler, a konwerter. Dlaczego jest to ważne. Ponieważ to co my uznajemy za standard nie jest nim tak do końca. Mianowicie, my znamy kilka standardów niskiej rozdzielczości 240/288 linii dla standardu LDTV oraz 480/576 linii dla standardu SDTV prawda...? No nie do końca. Mianowicie to co my znamy jako 480/576 linii to tak naprawdę standard 525/625 linii. Stąd biorą się w OSSC różne "dzikie" rozdzielczości po konwersji obrazu. Framemeister jest natomiast skalerem co oznacza że najpierw rozciąga on obraz do jakiejś odgórnie przedstawionej rozdzielczości by później go poprawić i przekonwertować na sygnał cyfrowy. Dlatego też framemeister dobrze współpracuje z grabberami, a OSSC nie.

Od razu żeby była jasność. Nie miałem możliwości pracy z wyżej wymienionymi urządzeniami gdyż po ludzku nie stać mnie na ich zakup. Moje odczucia na ich temat bazują na tym co poznałem czytając na ich temat oraz oglądając filmy.

Alternatywa

Co gdybym powiedział wam że istnieje pewne urządzenie które nie tylko jest tańsze od pozostałych urządzeń, ale społeczność pokazała że przy odrobinie postarania możemy uzyskać z niego obraz bliski temu co oferuje dużo droższa konkurencja. Gonbes GBS 8200 bo o nim mowa jest skalerem który za granicą od kilku dobrych lat jest bardzo popularny, w Polsce zaś mało kto o nim słyszał. Sprzęt ten kosztuje mniej więcej tyle co 2 butelki whiskey i gdybym miał opisać je zaraz po wyjęciu z pudełka to powiedziałbym iż jest to kolejny generyczny chiński skaler oferujący przyzwoitą jakość obrazu. Cała magia tkwi jednak nie w nim samym, a w możliwości jego rozbudowy. Tu też przechodzimy do sedna. GBS-Control, jest Custom Firmwarem tworzonym przez społeczność. Pozwala on na to aby tani skaler mógł konkurować z drogimi alternatywami.

Pozwala on wówczas na wygodne jego kontrolowanie z poziomu sieci bezprzewodowej, tak więc można połączyć się z nim za pomocą laptopa lub smartphone'a i zmienić ustawienia. Mod pozwala też zredukować niemal całkowicie zakłócenia generowane przy wyświetlaniu obrazu. Dodatkowo też mogę się pochwalić iż dołożyłem pewną cegiełkę do rozwoju tego systemu ponieważ stary układ Interfejsu konfiguracyjnego wołał o pomstę do nieba postanowiłem go nieco odświeżyć takwięc poniżej możecie zobaczyć porównanie starego i nowego UI

Satysfakcja w momencie kiedy widzisz owoc swojej pracy podczas działania - niesamowita.

Oczywiście podobnie jak w przypadku poprzednich urządzeń i tu ma on swoje wady. Pierwszą z nich jest zabawa w doktora Frankensteina, to że zainstalowany został mod nie oznacza że to koniec prac przy tym sprzęcie. Trzeba jeszcze zrobić będzie specjalny kabelek ze złączem SCART, zainstalować konwerter VGA -> HDMI, czy zaekranować ścieżki. Osobiście nie za bardzo umiem w lutownicę więc wszelkie prace tego typu zrobił mój znajomy. 

Kolejną wadą jest brak dedykowanej obudowy. Niby błahostka aczkolwiek wkurza trochę fakt iż nie można tego ładnie schować. Choć dowiedziałem się dlaczego jest tak a nie inaczej. Bowiem na początku płyta ta była tworzona z myślą o automatach Arcade, a dokładniej o tym aby włożyć do takiej budy monitor VGA gdy zużyje się ten montowany oryginalnie.

Pomimo jednak tych niedogodności ma ono też sporo zalet. Pierwszą z nich co może zabrzmieć kontrowersyjnie jest wyjście VGA. Obraz VGA -> HDMI można konwertować praktycznie bez straty na jakości, a przy tym ułatwia podłączenie do kineskopu co interesować będzie retro purystów. Kolejnym plusem jest aktywna społeczność, dzięki czemu oprogramowanie jest stale ulepszane i wzbogacane o nowe funkcje.

Co do jakości obrazu to jest ona bardzo dobra. Krawędzie pikseli jednak nie są idealnie ostre, a delikatnie zaokrąglone, nie wyglądają jednak jak kupa i można wskazać pojedyncze piksele. Poniżej również zdjęcia przynajmniej po części oddające jakość obrazu generowanego.

 Jak widać więc na zdjęciach jakość obrazu jest dobra. Moim zdaniem na tyle iż bez wstydu można materiał przechwytywany wrzucić na YouTube.

Podsumowanie

Mam nadzieję że wpis ten pokazuje dobrze że aby móc się cieszyć dobrą jakością obrazu nie trzeba wydawać majątku i można w niewielkim przedziale cenowym dostać fajny sprzęt. W cenie do 100 zł na rynku alternatywami są jedynie konwertery Composite -> HDMI. Tu mamy sprzęt oferujący zdecydowanie lepszą jakość w zbliżonym przedziale cenowym.

Dziękuję za przeznaczenie czasu na przeczytanie tego wpisu i życzę dobrze spędzonej dalszej części doby. Jeżeli zaś chcecie podzielić się waszą opinią na temat tego artykułu to zapraszam do dyskusji w komentarzach.