Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

RTM prawdopodobnie wyłonione, Microsoft wykonuje ostatnie szlify – Windows 10 w bliźniaczych kompilacjach o numerze 15063

Wiele dotychczasowych plotek wskazywało 11 kwietnia jako dzień, w którym Microsoft rozpocznie proces uaktualniania konsumenckich maszyn do najnowszej wersji Windows 10. Mowa oczywiście o rozwijanym od dłuższego czasu Creators Update. Nazwa ta została wybrana nieprzypadkowo, gdyż znaleźć mamy w nim masę rozwiązań mających (przynajmniej w teorii) zwiększyć wydajność naszej pracy oraz ogólną kreatywność. Ocenę tego pozostawiam Wam, a tymczasem skupmy się na tytułowym „wszystko-na-to-wskazującym ” RTM - czyli wersji oznaczonej numerem 15063.

Wciąż te same mankamenty

Desktop

Co więc tym razem otrzymaliśmy? W zasadzie to samo co w ostatnich kilku kompilacjach, czyli wyłącznie poprawki. Co ciekawe, choć na desktopach niby wyeliminowano kilka błędów, to jednak lista tych pozostałych jest tożsama z poprzednimi wydaniami - nie wiem jak to w ogóle możliwe. Jedyne z czym się uporano to niedostępność dodatkowych pakietów językowych. W związku z tym nie będę się na tym rozwodzić, a zainteresowanych odsyłam do poprzedniego wpisu.

Mobile

W przypadku smartphonów sprawa wygląda nieco „lepiej”, gdyż powtórzył się jedynie jeden błąd. Otóż Microsoft Edge w dalszym ciągu potrafi samoczynnie odświeżyć stronę podczas jej przeglądania, zwłaszcza przewijania. Poza tym, uświadczyć możemy dwa mankamenty, z czego konsekwencje jednego mogą być dość nieco problematyczne. Ten mniej znaczący objawia się niemożnością bezpośredniego uaktualnienia z Anniversary Update (build 14393), w przypadku gdybyśmy wcześniej skorzystali z WDRT. W związku z tym, najpierw ujrzymy odsłonę 15055 i dopiero potem będziemy mogli pobrać 15063. Ciekawi mnie tylko, czy Microsoft uwinie się przed oficjalną premierą Creators Update, czy może wszystkim użytkownikom zaserwuje taką niespodziankę.

r   e   k   l   a   m   a

Jeśli zaś chodzi o ten potencjalnie bardziej drażniący mankament, to związany jest (czy raczej był, bo podobno już go naprawiono, choć nie mam zamiaru tego sprawdzać) on z pozornie niewinnym powiadomieniem. Otóż niektórzy Insiderzy zaraz po zakończeniu migrowania danych zostali powitani przez „Restart your phone before you can start getting Insider Preview builds” - najgorszą możliwą rzeczą było jego kliknięcie w celu wykonania restartu. Następowało wtedy poważne uszkodzenie systemu, które kończyło się niebieskim ekranem śmierci oraz bootloopem. Raczej mało sympatyczna sytuacja, tym bardziej, że jedynym remedium na to jest ponowne wgranie Windowsa poprzez WDRT - niestety wiąże się to z utratą wszystkich danych. Jak jednak wspomniałem wcześniej, błąd ten ponoć został już naprawiony jakąś zmianą po stronie serwera, więc w sumie nie ma co się martwić.

Podsumowując

Ostatnie poczynania Microsoftu są dla mnie dość niezrozumiałe. Choć listy wyeliminowanych błędów są zawsze obszerne i faktycznie czuć poprawę działania, to jednak już od kilku kompilacji nie zmieniła się rozpiska potencjalnych mankamentów (mowa o desktopie). Bardzo chciałbym wiedzieć czym jest spowodowany taki stan rzeczy, ponieważ mnie osobiście bardzo intryguje, a jednocześnie niepokoi, ta sytuacja.

Z drugiej strony jestem pozytywnie zaskoczony postępami prac nad mobilną odsłoną.
Dotychczasowe wydania pełne były irytujących błędów, jednakże to najnowsze zdaje się być w miarę stabilne. Jedyną niedogodnością może być kapryśne działanie Microsoft Edge i co ciekawe, nie jest to problem wyłącznie Creators Update. Już przy swoim debiucie (mam tu na myśli stabilną wersję) pozostawiał on wiele do życzenia, przez co momentami bardzo brakowało mi poczciwego Internet Explorera.
 

windows urządzenia mobilne hobby

Komentarze