Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kolejna partia poprawek debiutujących w desktopowych kompilacjach Windows 10 o numerze 15058, 15060 oraz 15061

Narzekań na Windows 10 nie ma końca, niemniej Microsoft zdaje się tym jakoś szczególnie nie przejmować. W końcu nieprzerwanie wydawane są kompilacje naprawiające (przynajmniej teoretycznie ) dotychczas wykryte błędy - sytuacja jest jednak nieco „zabawna”, gdyż ich lista wcale się nie zmniejsza. Nie rokuje to zbyt dobrze dla użytkowników, którzy z ewentualnymi niedociągnięciami będą musieli się użerać aż do kolejnego uaktualnienia.

Tyle dobrego, że ja osobiście już dawno nie natrafiłem na żaden mankament uniemożliwiający mi pracę z Windows 10. Nie inaczej jest w przypadku najnowszych wydań o numerze 15058, 15060 oraz 15061, które hurtowo udostępniono Insiderom.

Poprawek masa, więc znów skupimy się wyłącznie na błędach

Prawdopodobnie najbardziej irytującym mankamentem dla wielu osób będzie niemożność doinstalowania dodatkowych paczek językowych. Dlatego też lepiej nie wykonywać przywracania ustawień fabrycznych, chyba, że chcemy skończyć z domyślnym językiem. Oczywiście te pobrane wcześniej nie zostaną w żaden sposób naruszone.

r   e   k   l   a   m   a

Czymże byłyby nowe wydania bez klasycznych problemów z ich instalacją? Niektórzy użytkownicy mogą doświadczyć błędu 8024a112 podczas restartu urządzenia. Remedium? Ponowna próba. Pomyślne przejście przez ten etap wcale nie oznacza końca, gdyż w trakcie procesu uaktualniania możemy natrafić na kolejną przeszkodę - zawieszenie. Co firma zaleca w tym przypadku? Siłowe wyłączenie komputera i jego ponowne uruchomienie, co powinno zaowocować kontynuacją instalacji. By Insiderzy zbytnio się nie nudzili, Microsoft postanowił zaimplementować jeszcze jedno niedociągnięcie, które wita nas frazą „Some updates were cancelled. We’ll keep trying in case new updates become available”. Jednak i w tym przypadku pokuszono się o podanie działającego obejścia. Wystarczy usunąć stosowny klucz rejestru - HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\WindowsUpdate\Auto Update\RequestedAppCategories\8b24b027-1dee-babb-9a95-3517dfb9c552.

Ponadto, wciąż obecne są trzy błędy, które opisywałem w poprzednim wpisie. Mowa o zielonym ekranie podczas strumieniowania rozgrywki poprzez Game Bar, brak też stosownego powiadomienia dotyczącym wymaganego restartu (Windows Update) oraz aplikacje wciąż mogą się wykrzaczyć przez niezgodność z „reklamowym identyfikatorem”. W tym ostatnim przypadku Microsoft zaleca usunięcie odpowiedniego klucza rejestru (a jakże) >>> HKCU\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\AdvertisingInfo.

Jak więc widać, jeszcze wiele pracy przed Microsoftem

Kurczę, niby premiera już niebawem, niby tylko w zeszłym tygodniu wydane były trzy kompilacje, a problemy wciąż te same. Mnie osobiście bardzo ciekawi, czy Microsoft w ogóle zamierza je wyeliminować i ewentualnie kiedy tego dokona. Jeszcze przed ostatecznym wydaniem Creators Update? Przy okazji rozwijanego w ukryciu Redstone 3? Może jeszcze później?

Choć jak przyznałem wcześniej ja osobiście już dawno nie doświadczyłem żadnego problemu, to jednak nie jest tajemnicą, że u wielu osób one występują. Mnogość różnych specyfikacji robi swoje, co częściowo usprawiedliwia Microsoft - wystarczy spojrzeć na inne firmy, które nie potrafią napisać stabilnego oprogramowania dla WŁASNYCH urządzeń (vide ostatnie poczynania Google z Nexusem 6).

Jako konsumenci macie więc 3 wyjścia - modlitwa o uchronienie obecnego sprzętu od błędów lub wymiana komputera lub zmiana systemu. Co wybierzecie zależy już tylko od Was.

 

windows oprogramowanie hobby

Komentarze