Apple idzie do sądu z twórcami oprogramowania do wirtualizacji iOS

Strona główna Aktualności

O autorze

Do sądu w West Palm Beach na Florydzie wpłynął pozew Apple'a przeciwko firmie Corellium, która zajmuje się dostarczaniem rozwiązań dla programistów i badaczy bezpieczeństwa, m.in. z zakresu wirtualizacji. Powód zarzuca bezprawne wykorzystanie systemu iOS do celów komercyjnych pod płaszczykiem niesienia pomocy specjalistom ds. cyberbezpieczeństwa.

Corellium oferuje usługę w chmurze, w ramach której klient może uruchomić na swoim komputerze dowolną wersję iOS przedstawioną w formie wirtualnego iPhone'a lub iPada. Niezbędne pliki są ponoć pobierane wprost z serwerów Apple'a, ale samo wykorzystanie systemu poza macierzystym sprzętem narusza jego licencję, co zauważa firma Tima Cooka w swym pozwie. Pewną formą obejścia umowy użytkownika ma być deklaracja o wykorzystaniu narzędzi wyłącznie do badań nad bezpieczeństwem. Prawnicy Apple'a jednak taki scenariusz podważają.

"Chociaż Corellium uważa swój produkt za narzędzie badawcze dla osób próbujących odkryć luki w zabezpieczeniach i inne wady oprogramowania Apple'a, prawdziwym celem jest czerpanie korzyści z rażącego naruszenia" – czytamy w uzasadnieniu do pozwu. "Corellium, obok niesienia pomocy w usuwaniu luk, zachęca użytkowników do sprzedawania wszelkich odkrytych informacji na otwartym rynku temu podmiotowi, który zaoferuje najwyższą cenę" – wyjaśnia Apple.

Dodaje jednocześnie, że aktywnie wspiera "badania nad bezpieczeństwem w dobrej wierze", oferując nagrodę w wysokości 1 mln dol. dla każdego, kto odkryje wady systemu i przekaże wnioski "legalnym badaczom". Dla kontrastu – Corellium, zdaniem Apple'a, handlu informacjami zupełnie nie kontroluje, oferując usługi "zagranicznym rządom i organizacjom o celach społecznie niekorzystnych".

Wygrana nie ulega wątpliwości

W artykule z 4 lipca, zmieszczonym na oficjalnej stronie internetowej, czytamy: "Corellium szanuje prawa własności intelektualnej innych i oczekuje od użytkowników, że zrobią to samo". Niemniej, jak wynika z doniesień Bloomberga, rzecznik spółki unika dalszego komentarza.

Apple domaga się zaprzestania sprzedaży oprogramowania do wirtualizacji iOS. Żąda także, aby Corellium powiadomiło klientów, że doszło do naruszenia praw Apple'a, zmuszając do zniszczenia wszystkich działających instancji software'u. Wreszcie, pojawia się oczywiście temat rekompensaty pieniężnej w wysokości pozwalającej "pokryć straty finansowe i koszty sądowe".

Trochę szkoda tej wirtualizacji

Nie ma żadnych wątpliwości, że zespół z Cupertino stoi na wygranej pozycji. Pytanie tylko, jaką karę zasądzi sąd i jak zostanie ona wyegzekwowana od niewielkiego de facto start-upu. Osobną kwestię stanowi, że jeśli Apple chce walczyć z wirtualizacją iOS autorstwa firmy trzeciej, to samo mogłoby rozejrzeć się za podobnym rozwiązaniem. Znacznie bezpieczniej eksperymentuje się na wirtualce, którą w razie czego można przywrócić, niż hermetycznych iPhone'ach i iPadach.

Jak wiadomo z WWDC 19, nadchodzący macOS Catalina uruchomi aplikacje pisane pod iOS. Tym niemniej wciąż jest to tylko częściowe rozwiązanie problemu. Owszem, testerom apek ułatwi to życie, jednak sam system wciąż będzie można sprawdzić tylko na docelowym dla niego sprzęcie.

© dobreprogramy