reklama

ArmA III w sprzedaży we wrześniu, ale kampanię dostaniemy jako DLC

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Prace nad grą ArmA III przeciągnęły się z różnych względów, z których najbardziej głośnym było aresztowanie w Grecji dwóch deweloperów ze studia Bohemia Interactive. Choć najwyraźniej nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo producenci chwalą sobie współpracę z fanami, testującymi najpierw alfę, a potem betę tytułu, kiedy pełna wersja produkcji zadebiutuje we wrześniu pozbawiona ona będzie trybu kampanii. Nabywcy scenariusz dostaną w porcjach. Podzielono go na 3 darmowe zestawy DLC, które jeden po drugi z biegiem czasu pobiorą. Zdecydowano, że liczy się jakość, nie ilość.

Na premierę we wrześniu i tak otrzymamy niezły pakiet dla fanów cyfrowych zmagań wojennych, bo dostępnych, dokładnie przetestowanych już opcji rozgrywki będzie przecież trochę, a jeszcze do tego wszystkiego dokładany jest edytor własnych misji na rozległych wyspach Altis oraz Stratis. Dzięki uwagom miłośników serii ArmA, gra zmieniła się od rozpoczęcia prac nad nią nie do poznania, oczywiście na lepsze i wciąż jest udoskonalana od strony technicznej. Producenci nie ukrywają, że z uwagi na wprowadzane naprędce poprawki zawalili harmonogram działań. Zamiast zmuszać wypatrujących gry komputerowców do czekania kolejnych kilka miesięcy, żeby mogli wgłębić się w fabułę (jeszcze we w pełni zlokalizowanej na różne kraje formie), postanowiono udostępnić ją więc potem bezpłatnie, wraz z zestawami usprawnień. Bohemia ma tylko nadzieję, że recenzenci zrozumieją, iż nie wypuszcza wersji demo...

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieKosztuje prawie milion złotych rocznie. Aplikacja mObywatel oferuje bardzo mało