Automat Gmaila uważa, że „Kocham Cię” to świetna odpowiedź na każdy e-mail

Strona główna Aktualności

O autorze

Poczta Google testuje kolejną zmianę – generowanie automatycznych odpowiedzi na e-maile. Automat jest już dostępny w angielskojęzycznej wersji poczty, ale nie został ciepło przyjęty przez użytkowników. Odpowiedzi generowane przez model decyzyjny miały być ułatwieniem w komunikacji, ale zamiast tego może nam zepsuć relacje z rodziną lub klientami.

Kilka anegdotycznych przykładów, zebranych przez użytkowników Gmaila i firmę Google, opisał Wall Street Journal (ponieważ artykuł nie jest dostępny bez logowania, polecam skrót z 9to5Google). W artykule znajdziemy przede wszystkim wypowiedzi, które pokazują, że SI Google'a może zachować się zabawnie lub nieodpowiednio do sytuacji.

WJS cytuje osoby z różnych branż. Aktorka teatralna Shane O’Regan w korespondencji z agentem otrzymywała propozycje typu Sweet! albo Awesome! (można je przetłumaczyć jako „Super!” i „Fajnie!”), zdecydowanie za mało formalne w tym kontekście. Podczas korespondencji z rodziną użytkownicy zauważyli także, że dziwnie wygląda odpowiedź, wysłana przez osobę starszą, ale napisana młodzieżowym językiem, którego na co dzień ta osoba nie używa. W takich chwilach od razu widać, że nie jest to prawdziwa odpowiedź na e-mail, ale jakiś szablon bądź sugestia. Daje to przykre poczucie, że druga strona korespondencji nie poświęciła nam nawet tyle uwagi, żeby samodzielnie odpisać kilka słów na e-mail.

Bardzo popularną odpowiedzią jest też „kocham Cię”, niezależnie od kontekstu i relacji z rozmówcą. Nie są to słowa, które chcemy wysyłać współpracownikom albo klientom. Pracownicy Google'a zauważyli już tę tendencję SI do wyznawania miłości niemal każdemu i pracują nad lepszym dopasowaniem odpowiedzi.

SI uznała też, że świetną i uniwersalną odpowiedzią jest „wysłane z iPhone'a” – jedna z najczęściej używanych i najbardziej nielubianych w internecie sygnatur. Na szczęście z tym programiści uporali się, zanim jeszcze SI trafiła w ręce użytkowników.

Google niezmiennie pracuje nad dopasowaniem algorytmów dobierających odpowiedzi do kontekstu e-maili. Największe wpadki, jak wyznania miłości, zostały już wyeliminowane, ale jeszcze długo odpowiedzi nie będą idealnie dopasowane do charakteru rozmowy. Użytkownicy, którym sugestie Smart Reply nie odpowiadają, mogą całkiem je wyłączyć w aplikacji mobilnej. Na desktopie będzie można je wyłączyć w najbliższych tygodniach. Tak samo będzie można wyłączyć Smart Compose – funkcję pomagającą pisać e-maile – oraz nowy pasek boczny.

© dobreprogramy