Capcom chciałby większej liczby graczy w trybie współpracy w Dead Rising 4

Strona główna Aktualności

O autorze

Na premierę Xboksa One firma Capcom w pocie czoła szykowała Dead Rising 3 i oczywiście nie wszystkie plany udało jej się zrealizować, żeby wyrobić się w terminie, a stąd też już wiadomo czego można się spodziewać po kolejnej grze z serii. Przede wszystkim mamy nastawić się na mordowanie zombiaków w więcej niż dwie osoby, co niestety z powodu ograniczeń czasowych było niemożliwe do wprowadzenia już teraz.

Producenci Dead Rising 3 dorzucili zupełnie osobną postać dla drugiego gracza w co-opie, nie klon głównego bohatera, która w dodatku ma pełną wolność działania w olbrzymim świecie gry. Pragną zbudować na tym zabawę i dla czterech osób, przy czym muszą mocno popracować nad kodem, głownie sieciowym. Tytuł ma sobie poradzić z obliczeniami związanymi nie tylko z wyświetlaniem szczegółowej grafiki w kilku wersjach (dla poszczególnych uczestników zabawy), lecz także chociażby sztuczną inteligencją setek nieumarłych, ganiających niezależnie za każdym z ocalałych. Nieźle to się udało z parą graczy, ale przy większej ich liczbie system obecnie po prostu nie wyrabiał z nadążaniem za ilością danych, przepychanych też między nimi przez Internet.

© dobreprogramy

Komentarze