Chrome wstrzyma odtwarzanie Flasha, aby oszczędzać energię

Strona główna Aktualności

O autorze

Użytkownicy Google Chrome już niebawem powinni pozytywnie odczuć zmiany, jakie właśnie trafiły do wersji beta tej przeglądarki. Autorzy postanowili popracować nad energooszczędnością i w tym celu zmienili sposób zachowania wtyczki odpowiedzialnej za działanie Adobe Flasha. Ma to pozwolić na znaczne wydłużenie czasu pracy na baterii z wykorzystaniem Chrome.

Zmiany co prawda nie dotyczą którejś z funkcji wbudowanej w przeglądarkę, ale i tak powinny przynieść istotne zmiany. Wszystko za sprawą tego, co oferuje Chrome – oryginalna wersja przeglądarki od Google zawiera zintegrowaną wtyczkę Adobe Flash Player, która jest automatycznie aktualizowana. Użytkownicy nie muszą jej instalować ręcznie, jak ma to miejsce np. w Firefoksie. W wielu sytuacjach mogą jednak w ogóle nie zdawać sobie sprawy z tego, że przeglądana strona zawiera elementy wykonane w tej technologii i powoduje uruchomienie odtwarzacza. Domyślnie ustawienia przewidują natomiast zapewnienie użytkownikowi dostępu do wszystkich treści.

Ostatnia wersja beta przeglądarki zmienia to zachowanie. Jak deklarują deweloperzy, Chrome 44 będzie w sposób inteligentny wykrywać i wstrzymywać odtwarzanie treści, które nie są kluczowe dla treści zawartej na stronie internetowej. Co to oznacza w praktyce? O ile filmy lub gry będą uruchamiane automatycznie, jak miało to miejsce do tej pory, tak wszelkie dodatkowe elementy ozdobne korzystające z Adobe Flash mogą zostać wstrzymane. Wszystko to po to, aby nie obciążać komputera zbędnymi operacjami i tym samym wydłużyć czas pracy na zasilaniu z baterii. Nie wiemy, co dokładnie oznacza stwierdzenie dotyczące „inteligentnego” działania tej funkcji, możemy jednak podejrzewać, że przeglądarka będzie wstrzymywać np. odtwarzanie niektórych z reklam, które nie znajdują się w aktualnie wyświetlanym obszarze.

Jeżeli mechanizm błędnie rozpozna jakąś z animacji i wstrzyma coś, co powinno być odtwarzane, użytkownik będzie mógł je ponowić za pomocą pojedynczego kliknięcia. Zachowanie wtyczek możemy również regulować w ustawieniach przeglądarki Google Chrome – w najnowszej wersji testowej możemy zdecydować o ich automatycznym uruchamianiu, starcie dopiero po potwierdzeniu użytkownika, a także właśnie wyborze inteligentnym. Programiści firmy poinformowali, że w najbliższych miesiącach pojawią się dodatkowe zmiany, które jeszcze bardziej zwiększą energooszczędność Chrome. Zgodnie z wypowiedziami z niedawnego AMA na Redit pracują również nad zmniejszeniem apetytu przeglądarki na pamięć RAM.

© dobreprogramy

Komentarze