Transformer - czyli zabawka dla dużych chłopców cz.3

Witam ponownie. Dziś na warsztat biorę wielozadaniowość mojej hybrydy. Kazano mi ściągnąć jedną z 2 gier: Avengers Alliance lub Asphalt 8. Ja ściągnąłem obie ot tak z ciekawości. Jedna i druga pisane są w stylu Modern UI Apps, czyli innymi słowy są kafelkowe. Dzięki temu system otwarte aplikacje hibernuje i nie zajmują one miejsca w pamięci ram jak są zminimalizowane. Oczywiście od tej reguły są wyjątki np. aplikacja Hyper for Youtube działająca jako usługa w tle (w Windows Marketplace nie ma oficjalnej apki Youtube’a, ponieważ Google nie wykupiło). Windows 8 został wyposażony w fajne przełączanie kafelkowych aplikacji. Fajne na ekranie dotykowym, ponieważ na klasycznym desktopie lista wysuwa się z opóźnieniem.

Uruchomiłem 4 aplikacje: Hyper for Youtube, Open.fm, facebook i skype oraz grę Asphalt 8 i nie zauważyłem ubytków w płynności tabletu. Tablet średnio pobierał około 1 GB ramu, a zużycie procesora nie przekroczyło 25% (oczywiście mowa tu o uruchomionych 5 modernowych aplikacjach i zminimalizowanych „do pulpitu”).
Sama gra jest bardzo przyjemna. Bardzo się zdziwiłem, że kafelkowy program może być pełnowymiarową grą 3D. Do tej pory apki modern UI kojarzyły mi się z prostotą i ubogością w funkcje, a tu niespodzianka. Grafika w grze jest przyjemna dla oka, ale jednocześnie szczyt nowoczesnej grafiki to to nie jest. Zintegrowana z procesorem karta graficzna dawała radę. Nie odczułem grzania się oraz zwiech czy tzw. klatkowania. Sterowanie było całkiem przyjemne, jednak nie jestem przyzwyczajony obracać aż tak dużym urządzeniem w lewo w prawo, tak by gra mogła odczytywać ruchy akcelerometru. Wkurzają mnie tylko powiadomienia na ekranie startowym z ej gry.

Co do Avengers: Alliance to kojarzę tę gierkę jeszcze z facebooka. Wersja przeglądarkowa jak i ta modernowa mają to do siebie, że zamulają (albo taka ich natura). Nienawidzę gier i aplikacji, które działają dobrze, a wyglądają tak jakby miały w porywach do 6 FPS. I do tego jeszcze wymagane połączenie z Internetem. U mnie to jest problem, ponieważ na całej stancji nie ma ani jednej sieci wi-fi. Właścicielka twierdzi, że „fale ją zabijają”, także muszę mieć włączony swój stary laptop, a to jak wiadomo dodatkowy prąd.