r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Debiutuje Microsoft Teams – jak Slack, tylko za 12 dolarów miesięcznie

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Dla chorujących na brak innowacyjności potentatów tzw. nowych technologii receptą na postęp jest kupowanie małych firm z ich pomysłowym dorobkiem. A co, jak te firmy nie są na sprzedaż? Wówczas pozostaje jedynie kopiowanie tego, co stworzyli inni i liczenie, że efekt skali załatwi wszystko, pozwoli automatycznie zagarnąć nową domenę. Takiego losu posmakował Snapchat, kopiowany funkcja po funkcji przez Facebooka, takiego losu miałby posmakować Slack, budzący przecież tak wielkie zainteresowanie w Microsofcie. Tyle że to co potrafi Zuckerberg, to nie bardzo wychodzi Nadelli. Debiutujące dziś oficjalnie narzędzie Microsoft Teams już na początku obciążony jest śmiertelną chorobą.

Przypomnijmy, co to miało być. W listopadzie zeszłego roku Satya Nadella zapowiadając Microsoft Teams określił je jako sposób na połączenie ze sobą czatu, zarządzania spotkania, notatek, pakietu Office, planowania zadań, narzędzi Business Intelligence i całego zbioru rozszerzeń i aplikacji, które pomogą zespołom w pracy. Pierwsze zrzuty ekranu pokazały, że mamy do czynienia ze Slackiem, wizualnie to się niczym nie różniło. Różnica miała tkwić w ekosystemie, tj. połączeniu Teams z narzędziami Office 365, dziesiątkami łączników z innymi usługami, oraz systemem botów, mających automatyzować procesy biznesowe.

Po okresie trwających od listopada testów, w których uczestniczyło podobno 50 tys. organizacji, dzisiaj użytkownicy w ponad 180 krajach (w tym oczywiście w Polsce), dostali Teams – które dziś reklamowane jest jako coś w rodzaju wirtualnego biura do coworkingu. Takie biuro, zdaniem Microsoftu, opierać się ma na czterech filarach:

r   e   k   l   a   m   a

Komunikacja wewnątrz zespołu

Microsoft Teams to normalne czaty w publicznych i prywatnych kanałach, a do tego rozmaite naklejki i emotki. Przewagę nad Slackiem mają zapewnić wideorozmowy, oczywiście przez zintegrowanego Skype for Business, a na Androidzie – przez aplikację mobilną.

Integracja

To narzędzie dla tych, którzy żyją Microsoftem. Pakiet Office, narzędzia Business Intelligence czy OneNote dostępne są bezpośrednio z aplikacji Teams, możemy podglądać ich dokumenty a nawet je edytować. Wszystko to oczywiście jest udostępnione aplikacyjnej wszukiwarce.

Personalizacja

Teams ma być łatwy do dostosowania do wszelkich potrzeb. Obecnie z Teams łączy się 150 aplikacji i usług, w tym popularne narzędzie zarządzania projektami Trello. Do tego oczywiście boty, które zajmą się planowaniem spotkań, sortowaniem poczty, integrowaniem aplikacji, planowaniem podróży i co tam sobie jeszcze wymyślimy.

Bezpieczeństwo

Tu firma z Redmond mówi o najwyższym poziomie ochrony, charakterystycznym dla wszystkich jej aplikacji biznesowych.

Microsoft zapomniał chyba jednak wspomnieć o piątym filarze.

Chciwość

Można by pomyśleć, że Slack nie ma szans z tak potężnym narzędziem… ale… no właśnie. To nie jest rozwiązanie dla startupów, dla małych zespołów, a nawet w dużych firmach dwa razy się zastanowią, czy Microsoft Teams jest im potrzebny. Nie ma bowiem wersji darmowej Teams, nawet ograniczonej w funkcjach. Jedyną formą dostępu jest konto w Office 365, i to Business Premium, kosztujące 12,50 USD za użytkownika… miesięcznie. 150 dolarów rocznie, w zespole liczącym kilkaset osób, za rozbudowany komunikator – sporo.

Na koniec dodać trzeba, że Teams kiepsko sobie radzi z przeglądarkami. Oficjalnie wspierany w Microsoft Edge, Chrome i Firefoksie, z jakiegoś nietechnicznego powodu odmawia działania na Chromium i Vivaldim. Czyżby identyfikacja po User Agencie? Oczywiście, wystarczy zmienić UA i zaczyna działać. Fajnie, że w 2017 roku aplikacja webowa identyfikuje możliwości przeglądarki po User Agencie.

Jedno jest pewne – twórcy Slacka nie muszą się spinać w obawie przed tą konkurencją. Poza użytkownikami Office 365 raczej nikt po Teams nie sięgnie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.