Kciuk.pl — zapomniany konkurent Wykopu

Serwisów agregujących treści próbujących konkurować z Wykop.pl było wiele. Większość z nich jednak przepadła z kretesem w pierwszych miesiącach swej działalności. Chociaż były i wyjątki od tej tendencji, a najdłużej działającym i cieszącym się największą popularnością konkurentem Wykopu był Kciuk.pl. I historii upadku tego serwisu będzie dotyczył ten wpis.

Wykopowa alternatywa o2

W dniu 21 grudnia 2009 roku Grupa o2 oficjalnie uruchomiła agregator treści Kciuk.pl, który z samego założenia miał być konkurencją dla Wykopu — serwisu, który z segmentu „digg-opodobnych” od lat jest najpopularniejszy w Polsce. I chociaż nikt nie wierzył w to, że Kciuk może zagrozić Wykopowi. To jednak wielu upatrywało w nim kolejne miejsce, w którym dotychczasowi użytkownicy serwisów o2 będą spędzać trochę czasu, generując przy tym jak najwięcej odsłon i dochodów z reklam. A dzięki czemu Grupa o2 przesunie się wyżej w statystykach, odpowiednio na tym zarabiając.

I trzeba przyznać, że w początkowym okresie istnienia serwisu wszystko wskazywało na to, że Kciuk będzie takim Wykopem dla o2-maniaków. Tym bardziej że serwis ten był jak na tamten czas całkiem wygodnym w użytkowaniu, przy okazji przyjmując najlepsze patenty z Wykopu. Na swojej stronie internetowej oferował m.in. funkcje dodawania linków, przyciski „zakciukowania”, „zakopywania” oraz tematyczny układ bloków gdzie można było opublikowane teksty grupować w następujących działach: Moto, Biznes, Humor, Sport, Tech, Sexy i Mix. Była też oczywiście możliwość ich komentowania oraz oceniania. Wtedy serwis ten faktycznie był, tym co głosiło jego hasło przewodnie:

Portal społecznościowy, w którym to Ty decydujesz, które strony internetowe są interesujące i warte obejrzenia przez pozostałych internautów. 

A o tym, że się wtedy serwis dobrze rozwijał, świadczy to, że 8 lipca 2010 r. Kciuk.pl był też dostępny na urządzeniach mobilnych. Gdzie akcent położono na uproszczenie układu informacji na głównych stronach, jak i dodanie mechanizmów lepiej obsługujących często powracających użytkowników (tzw. hard userów). Ta innowacja służyła oczywiście temu, żeby korzystający z komórek jak najczęściej tam zaglądali.

Ten serwis rośnie drugi rok z rzędu, uwzględniając wahania sezonowe, jest w silnym trendzie wzrostowym. Zmieniamy design, zaczynamy inwestować więcej energii w dialog ze społecznością, a jednocześnie zwracamy uwagę użytkowników na fakt, że mogą konsumować ten serwis również ze smartfonów. - powiedział Michał Brański, członek zarządu o2.

Jednak ta tendencja zwyżkowa trwała tylko dwa lata. I to w latach 2010-2011 serwis ten osiągnął szczyt popularności gdzie miał miesięcznie ok. 800 tys. realnych użytkowników. Kciuk.pl wtedy faktycznie nie ustępował znacząco popularnością Wykopowi.

Szybki spadek popularności

W roku 2012 z każdym miesiącem coraz więcej zaczęło ubywać użytkowników tego serwisu. A rok 2013 był początkiem końca jego bytu. Co najlepiej obrazują liczby: 400-500 tys. odsłon i spadek liczby odsłon: z 6,5-7 mln do mniej niż 3 mln (w 2013 roku). W 2012 r. z Kciuk.pl użytkownik korzystał średnio przez 8-10 minut miesięcznie, a w 2013 - najdłużej 7 i pół minuty. W efekcie serwis w maju 2013 r. został zawieszony — i zablokowano możliwość dodawania nowych treści. Owszem były rok później plany przebudowy serwisu, jego „wskrzeszenia” w odświeżone formule, ale spaliły one na panewce.

Porównanie obydwu tych tabel (na górze wyniki Kciuka, na dole Wykopu). Najlepiej obrazuje jak w latach 2012 i 2013 Kciuk zaczął tracić w popularności do Wykopu. I jeżeli jeszcze w pierwszej połowie 2012 liczba realnych użytkowników na Kciuku była o połowę mniejsza, to w październiku owego roku - już 3-krotnie. A w maju 2013 4-krotnie.

Przyczyny upadku

Jako główną przyczynę spadku popularności Kciuka — upatruje się w małych wyszukanych treściach. Gdyż zdecydowana większość znalezisk na tym serwisie, dotyczyła wyszukiwaniu taniej sensacji. Gdzie ponad 50% były to roznegliżowane fotki mające schlebiać najniższym instynktom. W tej masie bezguścia dobrych artykułów było tyle, co kot napłakał. A co najgorsze z każdym rokiem pod tym względem było gorzej. Wtedy też jasnym się okazało, że Kciuk przestał być dostarczycielem ciekawych treści, tylko stał się dostawcą „niskoinstynktowego” kontentu. Aż do tego stopnia, że pod koniec istnienia serwis ten stał się taką „odpadownią”, tego, co przebadałoby z kretesem na takim Reddit lub Wykop. Za ten stan rzeczy w dużym stopniu też winę ponosi brak kompetentnych adminów i moderatorów, którzy zajmowaliby się selekcją zawartych tam treści.

Na upadek Kciuka składa się też to, że prócz braku ambitnych treści z czasem została zawalona promocja serwisu. Za co można obwiniać Grupę o2, która nie wykorzystała potencjału posiadanych w swoich zbiorach źródeł, które nadawały się w sam raz do agregacji w Kciuk.pl - mogąc być dobrym „motywatorem” dla wydawców do umieszczenia widgetów itp. Tak więc Grupa o2 nie proponując żadnych ciekawszych rozwiązań, popełniła wszystkie błędy Onetu gdzie nawet „grube pieniądze”, nie pomogły w wypromowaniu Wyczaj.to.

Wykopowi przegrańcy

Przypadek niepowodzenia Kciuka w konkurencji z Wykopem, pokazuje to, że jak do tej pory nie powstał właściwie chyba żaden „numer 2” który uzyskał by jakiś sensowny poziom popularności (nie chodzi mi oczywiście o niszowe serwisy i z ściśle określoną tematyką). Trzeba przyznać, że jest to sytuacja raczej rzadka jeśli chodzi o serwisy internetowe w Polsce. A z każdym rokiem coraz to bardziej rozrastająca się grupa poległych stron próbujących bezskutecznie powtórzyć sukces Wykopu najlepiej obrazuje ten stan. Całkiem sporą listę "wykopowych przegrańców", można podzielić na dwie grupy stron: Te które przez chwilę coś znaczyły (Wyczaj.toLinkr.pl) i całkowite "niewypały" typu: Gwar.pl, Kopnij.pl, lub ciągle będący w fazie beta Strimi.pl

Sromotne porażki na przestrzeni ostatnich 11 lat wielu stron typu social news jednoznacznie wskazują, że na silną konkurencję dla Wykopu w kategorii mainstream (ogólna tematyka i grupa uniseks) nie ma w Polsce żadnych szans. Dlatego, że Wykop zbyt mocno się już zakorzenił, ma bardzo dużą i wierną społeczność, a co najważniejsze jest serwisem niezależnym od innych portali, wydawnictw. Właśnie tej niezależności wydawniczej Kciukowi zabrakło, żeby móc dalej z powodzeniem działać... Tak czy inaczej, Kciuk.pl najdłużej starał się konkurować z Wykopem, ale ostatecznie przepadł z kretesem. Co daje jasno do zrozumienia, że w Polsce tylko jeden agregator treści i linków może mieć milionową popularność, a reszta tego typu stron może być tylko jego "szarym tłem", albo szybko "obrócić się wniwecz". 

PS

A Wy korzystaliście kiedyś z Kciuk.pl? I tak w ogóle co sądzicie o polskich stronach „digg-opodobnych” - czy oprócz Wykopu są jakieś warte użytkowania?