Denuvo wpływa negatywnie na wydajność gier? Przykład Batmana pokazuje, że nie

Strona główna Aktualności
(fot. Shutterstock.com)
(fot. Shutterstock.com)

O autorze

Przeciwnicy zabezpieczeń antypirackich jak mantrę powtarzają, że te negatywnie oddziałują na wydajność, przez co uprzykrzają życie uczciwym graczom. Ale czy jest to prawda czy może tylko jeden z konsekwentnie powtarzanych obiegowych mitów?

Wydanie Batman: Arkham Knight na Epic Games Store pozwala na dość wiarygodną weryfikację szkodliwości zabezpieczeń. To dlatego, że w odróżnieniu od wersji na Steam gra została pozbawiona słynnego Denuvo, a jednocześnie nie otrzymała żadnych łatek. W zdecydowanej większości przypadków usunięcie zabezpieczeń idzie w parze z poprawkami optymalizacyjnymi i nie da się stwierdzić jednoznacznie, skąd dokładnie bierze się ewentualna poprawa.

Samo Denuvo jest tym bardziej kontrowersyjne, że według autorów, firmy Irdeto, nie może uchodzić za klasyczny system zarządzania prawami cyfrowymi, aka DRM. Producent nie chce ujawniać zasady działania. Niemniej powszechna opinia głosi, że Denuvo na bieżąco szyfruje i deszyfruje wszystkie pliki wykonywalne, korzystając z 64-bitowych kluczy unikatowych dla danego peceta. Wniosek? Zabezpieczenie bez wątpienia obciąża procesor i dysk.

W sieci pojawiło się do tej pory parę testów jednoznacznie stwierdzających szkodliwość Denuvo. Niemniej jednak większość tych materiałów można podważyć, co zresztą robią przedstawiciele Irdeto. Oficjalna opinia firmy brzmi: "Jako że Denuvo działa tylko na komponentach nie będących krytycznymi dla wydajności, wpływu na uzyskiwaną wydajność nie ma".

Problem z samymi testami jest natomiast taki, że zestawiają wydajność w premierowym wydaniu gry z kompilacją zewsząd połataną. Rodzi się oczywiste pytanie, skąd mamy widzieć, ile procent uzysku wynika z usunięcia zabezpieczenia, a ile z klasycznych optymalizacji.

Korzystając z okazji, pozwoliłem sobie sprawdzić różnice w wydajności w Arkham Knight pomiędzy wydaniami Steam i Epic Games Store. Pierwsze zabezpieczenie Denuvo ma, drugie – nie. Wierzcie mi lub nie, ale przy średniej arytmetycznej trzech pomiarów ciężko wskazać różnicę. Choćby liczbowo, bo nie mówię już o efekcie widocznym gołym okiem.

Na potwierdzenie – do podobnych wniosków doszli m.in. Neon Gaming i Ars Technica. A to, muszę przyznać, zaskakujące również z uwagi na fakt, że pecetowa kompilacja Arkham Knight, delikatnie mówiąc, do tuzów optymalizacji nie należy. W czasach premiery, w 2015 roku, na produkcję Rocksteady Studios wylano falę pomyj za żenująco niską wydajność. Na topowym wówczas akceleratorze GeForce GTX 980 Ti nie było mowy o uzyskaniu stabilnych 60 kl./s.

Dzisiaj na znacznie mocniejszym RTX 2060, po dziesiątkach wydanych patchy, wciąż trafiają się spadki w okolice 30 kl./s. Ale nie są one zależne od Denuvo, lub jego braku.

Oczywiście nie należy wykluczać, że to tylko jeden z tych przypadków, w których Denuvo akurat nie robi krzywdy. Byłby ciekawy paradoks. Nie udała się optymalizacja samej gry, za to świetnie poszło z implementacją zabezpieczeń. Pytanie: Czy w przypadku, gdy jednak pójdzie źle, należy wieszać psy na zabezpieczeniu? Skoro to, jak widać, może być zupełnie bezinwazyjne.

© dobreprogramy