"Dr. Mario World" jest hitem. Szkoda, że coś nie może trafić do Polski

Strona główna Aktualności

O autorze

Nintendo wydało swoją piątą w historii grę na smartfony, w tym drugą z Mario w roli głównej. Niestety z jakiegoś powodu wąsaty hydraulik lekarz tym razem nie chce zawitać do Polski.

"Dr. Mario World", zgodnie z zapowiedziami, wylądowało w sklepach Google Play i App Store 10 lipca. Jak nietrudno się domyślić, zainteresowanie nie jest małe.

"Dr. Mario World": dwa miliony pobrań w trzy dni

Firma Sensor Tower Store Intelligence przyjrzała się popularności nowej gry. Z jej analiz wynika, że w ciągu pierwszych 72 godzin "Dr. Mario World" przekroczył barierę dwóch milionów instalacji.

Do rekordu daleko, bo samo Nintendo ma w swoim portfolio trzy tytuły, które zdobywały popularność szybciej. "Super Mario Run" odnotowało w analogicznym okresie 4,3 mln. pobrań, mimo że było początkowo grą płatną i dostępną wyłącznie na platformie iOS.

Twórcy badania słusznie zauważają jednak, że "Dr. Mario" jest marką mniej popularną, a i sama premiera odbyła się bez wielkiej marketingowej pompy, do jakich Nintendo przyzwyczaiło mobilnych graczy. Dość wspomnieć, że "Super Mario Run" zostało zapowiedziane przez samego Shigeru Miyamoto podczas hucznej premiery iPhone'a 7.

A dwa miliony w trzy dni nie jest bynajmniej wynikiem złym. Każdej sekundy "Dr. Mario World" pobiera średnio 460 osób.

Jeśli chodzi o mikropłatności, gra wygenerowała w ciągu trzech dób raptem 100 000 dolarów. Mniej dolarów niż graczy daje nadzieję na to, że "Dr. Mario world" nie jest wysysaczem pieniędzy.

Szkoda, że "Dr. Mario World" w Polsce jeszcze dostępne nie jest

Kolejne dni mijają (zaraz zrobi się z tego tydzień), a "Mariana" nie widać ani w polskim App Storze, ani w polskim Google Play. Oficjalny powód takiego stanu rzeczy nie jest znany, ale można się go domyślić.

Na oficjalnym profilu gry na Twitterze pojawiła się informacja o problemach sieciowych. Wygląda więc na to, że z uwagi na dużą popularność "Dr. Mario World", Japończykom nie udało się okiełznać swoich serwerów. Nie dziwi więc, że postanowili rozszerzać dostępność gry stopniowo.

© dobreprogramy