r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Ellp z nowymi scenariuszami: testujemy proste sposoby na automatyzację

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Automatyzacja zadań w Windowsie nie musi się wiązać z godzinami spędzonymi na jej konfigurowaniu. Istnieją bowiem aplikacje, których największą zaletą jest nie maksymalnie rozbudowana funkcjonalność, lecz przystępność i prostota obsługi. Taką propozycją jest z pewnością Ellp – stosunkowo nowy program do automatyzacji, o którym pisaliśmy jeszcze w ubiegłym roku. Od tamtego czasu w aplikacji pojawiło się wiele nowych funkcji.

W Ellp nacisk położony został na ergonomię i łatwość obsługi przez każdego użytkownika komputera. Widać to już od momentu uruchomienia, bowiem program wita nas interfejsem dość nietypowym, jak na narzędzie do automatyzacji. Główne okno to podgląd wszystkich „kart”, czyli scenariuszy, które w zależności od potrzeb możemy aktywować. Widoki można zmieniać w górnej części, prócz wszystkich i popularnych, wybierając także najnowsze oraz aktywne karty. Dostępny jest również podział na kategorie.

To właśnie korzystając z listy kategorii najszybciej zauważymy nowe scenariusze, które dodano do aplikacji w przeciągu ostatnich miesięcy. O ile wcześniej w ramach jednej kategorii mogliśmy liczyć co najwyżej na dwie karty, teraz znajdziemy tu na przykład 10 scenariuszy związanych z rozrywką lub 8 z produktywnością, a wszystkich razem – 26.

r   e   k   l   a   m   a

Co istotne, nowości rzeczywiście okazują się przydatne. Wygodnie zapowiadają się przede wszystkim scenariusze pozwalające automatycznie przenosić pobierane pliki do odpowiednich podfolderów, w zależności od tego czy jest to obraz, dźwięk, film lub dokument, ale także powiadomienie o rozłączeniu z Internetem, informacja o aplikacjach spowalniających uruchomienie komputera, automatyczne czyszczenie zapełniającego się kosza czy też „stróż” czasu spędzonego na przeglądaniu Facebooka.

Chociaż Ellp wciąż pozostaje dostępny jedynie w wersji rozwojowej beta, podczas naszych testów nie wykazywał żadnych typowych skłonności oprogramowania w tej fazie rozwoju – działanie było stabilne i szybkie, a wszystkie scenariusze realizowane są zgodnie z założeniami.

Aktywujemy scenariusze

Skoro wiemy już, jakie zmiany znalazły się w programie po aktualizacji, czas z nich skorzystać. Ustawmy kilka scenariuszy, by sprawdzić dostępną konfigurację oraz efekty działania. Na dobry początek aktywujmy kartę, która poinformuje nas o pobieraniu z Internetu po raz drugi tego samego pliku oraz włączmy automatyczne kopiowanie dokumentów do wybranego podkatalogu (już niezależnie od porządku w „pobieranych”). W tym celu zaglądamy do kategorii Productivity, a w niej odszukujemy kolejno „When I download the same file twice, let me know” oraz „When I download a document, save it to my preferred folder”.

W obydwu przypadkach jako monitorowany folder automatycznie dodany zostanie domyślny katalog „pobieranych”, ale warto wiedzieć, że jego ścieżkę można ręcznie zmienić, klikając na podkreślonej nazwie aktualnie wybranego katalogu. W drugiej z wybranych przez nas kart dodatkowo wskazujemy folder, do którego kopiowane będą pliki rozpoznane jako dokumenty. W tym przypadku również domyślnie proponowany jest katalog Dokumentów i również mamy możliwość jego ręcznej zmiany na dowolny inny. Jedyne co nam teraz pozostaje, to użyć włącznika, by wybrane karty aktywować:

Skuteczna aktywacja potwierdzana jest powiadomieniem w prawej części ekranu, w tym samym obszarze, gdzie znajdują się komunikaty Windowsa 10. Również tam spodziewać się możemy wyskakującej informacji o zadziałaniu danego scenariusza. Wystarczy dwukrotnie pobrać ten sam plik, by Ellp zapytał, czy na pewno chcemy zachować jego duplikat lub (jak w tym przypadku), zapisać kolejny dokument Worda czy PDF, by został przeniesiony do wybranego wcześniej podkatalogu.

Minimum ustawień zachowane jest również w innych przypadkach. Opcje sprowadzają się najczęściej do wyboru jednego, góra dwóch elementów, a o ile to możliwe – żadnego. Dodajmy jeszcze, że ustawienia zmienić można w każdej chwili, przeglądając listę aktywnych kart, a więc widok My cards.

Jeśli Ellp zachowa aktualne tempo i kierunek zmian, być może wkrótce będziemy mieli do czynienia z najciekawszym programem do automatyzacji kierowanym do mniej wymagających użytkowników. Jak zwykle zweryfikuje to czas i kolejne aktualizacje.

Najnowszą wersję rozwojowej wersji Ellp możecie oczywiście pobrać z naszej bazy oprogramowania, zaś nowości związane z aplikacją śledzić bezpośrednio na stronie producenta.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.