Elon Musk do 2020 przewierci Ziemię na wylot, kupuje słynny radziecki odwiert

Strona główna Aktualności
fot. twitter.com/elonmusk

O autorze

Boring Company to jedna z najmniej efektownych inicjatyw Elona Muska. Choć wiercenie tuneli i obmyślanie nowej miejskiej architektury, która cześciowo przeniosłaby się pod powierzchnię ziemi, to ogromne przedsięwzięcie, to jednak w porównaniu z projektowaniem rakiet wielokrotnego użytku czy pięknymi Teslami wypada dosyć blado. W ostatnim czasie Elon Musk zaliczył zresztą w związku z Boring Company sporą wpadkę – jeden z jego futurystycznych pomysłów został określony przez internautów mianem wymyślania przystanku autobusowego na nowo. Najwyraźniej Musk ma zamiar zmienić nudnawy (nawet z nazwy) wizerunek Boring Company kolejnym przedsięwzięciem.

Elon Musk ogłosił enigmatycznie na Twitterze, że zakupił SG-3. Ten z pozoru niewiele mówiący skrótowiec jest zapewne znany każdemu, kto choćby pobieżnie interesuje się wiertnictwem czy geologią. SG-3 to oznaczenie jednego z najgłębszych odwiertów w historii, umiejscowionego na Półwyspie Kolskim, a zatem na terytorium Rosji. Przed uruchomioną w 1970 jednostką badawczą od początku stało jedno zadanie – dokopać się jak najgłębiej. Prace rozpoczęto w 1970 roku z początkowym celem dokopania się na głębokość 15 tys. metrów. Niestety, wyższa niż zakładano temperatura na niższych odcinkach oraz braki w finansowaniu sprawiły, że prace zakończono w 1994 roku, na głębokości 12 262 metrów. Teraz wiercenie ma się rozpocząć na nowo.

Zakup stacji i plan ponownego uruchomienie prac po ponad 20 latach poskutkowało wysypem pytań na Twitterze, na kilka z nich Musk nawet odpowiedział. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że aktualnie w planach (trzeba jednak pamiętać, że po podjęciu wiercenia wstępne założenia mogą ulec zmianie) jest – podobnie jak to było z pracami radzieckich uczonych – wiercenie jak najgłębiej. To jednak nie koniec – Musk zadeklarował, że do 2020 powstanie tunel, który... poprowadzi przez planetę na wylot. Oczywiście trudno takie deklaracje traktować poważnie – Musk próbuje tu raczej zwrócić uwagę mediów na swoje kolejne przedsięwzięcie.

W Rosji na plany Muska spogląda się z na ogól z entuzjazmem. Serwis Daily Afisza donosi o zmianie modelu biznesowego Boring Company, czego beneficjentem może być także Rosja. Z nieco większym dystansem do sprawy Aleksandr Rassochin z Kommersanta – pojawiają się na przykład wątpliwości, czy człowiek, który zajmuje się sprzedażą miotacza płomieni (a tak naprawdę lampy lutowniczej) cywilom powinien mieć dostęp do poradzieckich odwiertów. Do sprawy nie odniosła się jak dotąd rosyjskie władze – zarówno obwodowa w Murmańsku, jak i centralna, z Kremla. Trudno jednak zakładać, że politycy będą mieli naprzeciw tak doskonałej okazji do ocieplenia wizerunku. Nieczęsto zdarza się okazja do pozowania do zdjęć z człowiekiem, który uważany jest za największego wizjonera naszych czasów.

Niniejszy artykuł jest oczywiście primaaprilisowym żartem.

© dobreprogramy

Komentarze