Facebook będzie robić konkurencję dla Alertów RCB. Udostępni władzom system powiadomień

Strona główna Aktualności

O autorze

"Uwaga! Dziś gwałtowne burze, silny wiatr i ulewny deszcz (...)" – to oczywiście pierwsze słowa jednego z tzw. Alertów RCB, czyli powiadomień ostrzegawczych, jakie otrzymują Polacy SMS-em od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Być może wkrótce tego rodzaju komunikatami uraczy nas również Facebook. Platforma poinformowała o wprowadzeniu nowej funkcji – Local Alerts.

Założenie jest dokładnie takie jak w przypadku znanych doskonale Alertów RCB. Władze i służby porządkowe otrzymają od Facebooka narzędzia, dzięki którym powiadomią osoby mieszkające w danym regionie o czyhających niebezpieczeństwach.

Facebook dotychczas oferował tylko niejako odwróconą formę tego mechanizmu. Gdy w danej lokalizacji dochodziło do kataklizmu lub innego zdarzenia bezpośrednio zagrażającego życiu lub zdrowiu, każdy użytkownik mógł łatwo poinformować znajomych, czy nic i nikt mu nie zagraża.

Jak czytamy, testy Alarmów Lokalnych trwały od 2018 roku w porozumieniu z wybranymi jednostkami w USA. Teraz funkcja trafia na produkcję i będzie dostępna dla większości Amerykanów.

Shane Reichardt, specjalista ds. informacji z Departamentu Zarządzania Kryzysowego Hrabstwa Riverside, który wykorzystał beta wersję Local Alerts do wsparcia ewakuacji w czasie powodzi, tak komentuje nowość:

Ludzie są jeszcze bardziej połączeni niż kiedykolwiek wcześniej, w niektórych sytuacjach może być trudniej dotrzeć do wszystkich członków społeczności. Lokalne powiadomienia pomagają hrabstwu Riverside dotrzeć do większej liczby osób za pomocą naszych wiadomości. W połączeniu z innymi wysyłanymi przez nas alertami lokalne powiadomienia Facebooka są świetnym narzędziem, które pomaga nam dostarczać istotne informacje tym osobom, które najbardziej ich potrzebują.

Póki co system powiadomień działać będzie jedynie na terenie Stanów Zjednoczonych. Niemniej, co oczywiste, Facebook nie wyklucza dalszej ekspansji. Tak samo było z systemem zawiadamiania o własnym (nie)bezpieczeństwie. Również zaczął karierę w USA, a dzisiaj dostępny jest w całej Ameryce Północnej i Europie.

© dobreprogramy
s