Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

20 lat Windows 95

Historia systemów operacyjnych Microsoftu to lata wzlotów i upadków inżynierów z Redmond. Jednym z najważniejszych dni dla firmy jest 24 sierpnia 1995. Dokładnie 20 lat temu Microsoft wydał najważniejszy system operacyjnych w historii firmy i jeden z najbardziej wpływowych systemów w ogóle. O ile pod względem techniczym Windows 95 stanowił kolejny krok w ewolucji systemów z linii Windows, o tyle innowacje dla twórców aplikacji, a także zmiany w interfejsie i sposobie interakcji z komputerem były rewolucją. O tym jak ważne były to zmiany niech świadczy obecność tych mechanizmów również w najnowszym Windows 10. Przyjrzyjmy się dziś jak doszło do powstania Windows 95 i wszystkim nowościom, które wprowadził.

Droga do Windows 95

Korporacje rzadko zdradzają kulisy swoich działań i gdyby nie późniejszy proces antymonopolowy, zapewne o początkach Windows 95 wiedzielibyśmy dokładnie tyle, ile Microsoft chciał przekazać dziennikarzom. Dokumenty prezentowane przez strony podczas sprawy zostały zarchiwizowane i dziś każdy może je pobrać z serwisu Groklaw. Po ich pobieżnej analizie można ustalić z grubsza plan prac nad nowym systemem. Rozpoczęły się one tuż po wydaniu Windows 3.1 24 kwietnia 1992.

Celem było ukończenie go rok później jako Windows 93. Programiści pracowali równolegle nad kilkoma projektami :

r   e   k   l   a   m   a

  • "Sparta" (znany również jako "Winball") - komponent do obsługi sieci, wydany w październiku 1992 jako część Windows for Workgroups 3.1.
  • "Jaguar" - nowa wersja 16-bitowego DOSa, wykorzystana przy uruchamianiu Windows 95 oraz jako podstawa DOS 7.0, czyli warstwy kompatybilności Windows 95.
  • "Cougar" (lub Panther lite) - 32-bitowa wersja DOSa, bazująca na kodzie trybu rozszerzonego Windows. Stała się fragmentem Windows 95.
  • "Panther" - okrojony Windows NT działający na słabszych komputerach. Porzucony, gdyż wykonanie zadania okazało się to niemożliwe.
  • "Stimpy" - nowa powłoka Windows, znana dziś jako Explorator Windows

Oprócz tego istniała jeszcze grupa odpowiedzialna za dostosowanie Windows do potrzeb tabletów obsługiwanych rysikiem, która miała dostosować rozszerzenie Windows for Pen Computing do nowego systemu oraz programiści skupieni wokół Windows NT i oraz przyszłego systemu roboczo zwanego "Cairo".

W 1992 roku plan był prosty. Windows 93 o nazwie kodowej "Chicago" miał zawierać 32-bitowe jądro, dotychczasową powłokę i przestać funkcjonować jako produkt doinstalowywany do MS-DOSa, oprócz tego wydana zostałaby 32-bitowa wersja DOSa. Wszystko po to, by dogonić wydanego niedawno OS/2 2.0 od IBM oraz DR-DOSa sprzedawanego przez Digital Research. W następnej kolejności wydany powinien zostać "Cairo", który z perspektywy użytkownika miał być małą rewolucją ze względu na nowy interfejs użytkownika.

Dziś wiemy, że stało się inaczej. Windows 95 został wydany 2 lata później niż zakładano i był bardziej rewolucyjny, niż Microsoft mógł przypuszczać.

Premiera

Budżet przeznaczony na promocję Windows 95 wynosił 300 milionów dolarów. Postarano się o reklamę z muzyką Rolling Stones oraz instruktaż z Jennifer Aniston i Matthew Perrym. Były akcje owijania wieżowców w Kanadzie flagami i rozdawanie w Londynie podwójnego nakładu Timesa z materiałami reklamowymi MS. Nowy system prezentował wraz z Billem Gatesem Jay Leno, który zapewniał, że koszt imprezy jest niższy niż koszt produkcji "Podwodnego Świata" Kevina Costnera. Zapotrzebowanie na nowy Windows było ogromne. Tomasz Kulisiewicz w PC Kurierze z 14 wrześnie 1995 relacjonował, że dodatkowe CD-ROMy z systemem udało się wyprodukować w tłoczniach Sony tylko dlatego, że słabo sprzedawała się nowa płyta Michaela Jacksona. Przed sklepami tworzyły się kolejki takie jak dziś widzimy przed premierą urządzeń Apple.

Mimo że firma udostępniała programistom wczesne wersje Chicago już od końca 1993 roku, to w dniu premiery gotowych do sprzedaży aplikacji była zaledwie garść. Wśród najważniejszy wspomniany poprzednio artykuł wymienia Norton Antivirus i Norton Utilities od Symanteca oraz Office'a 95. Sytuacja zmieniała się jednak bardzo szybko i firmy, które nie nadrobiły zaległości praktycznie wypadały z rynku (warto odnotować tu historię WordPerfecta ).

W Polsce Windows 95 w polskiej wersji językowej pokazany został 25 października, miesiąc wcześniej niż Microsoft planował. Impreza odbyła się w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki. Jak się sprzedawał? PC Kurier z 9 listapada odnotował, że w jednej z warszawskich firm sprzedano w ciągu pierwszych dwóch dni 800 egzemplarzy nowego systemu, co uznali za sukces.

Warto dodać, że Windows 95 był pierwszym domowym systemem Microsoftu dostępnym dla osób samodzielnie składających komputer (DOSa można było pozyskać tylko w wersji OEM z nowym komputerem, w sklepach zaś sprzedawano wyłącznie aktualizacje). Wersja pudełkowa była dostępna tylko na dyskietkach, gdyż w tamtych czasach uruchamianie systemu z CD-ROMu było nowością (specyfikacja El Torito pojawiło się dopiero na początku 1995 roku).

Techniczna ewolucja

W Polsce często o Windows mówiono per "nakładka" dla DOS i wrzucano go do jednego worka z takimi programami jak Norton Commander. To krzywdzące porównanie sprowadzało system Microsoftu do roli menadżera plików, co w rzeczywistości było tylko ułamkiem jego możliwości. W rzeczywistości, już pierwsze wersje Windows izolowały użytkownika od DOSa, choć ze względu na dostępność DOSowych aplikacji konieczne było zapewnienie możliwości ich uruchamiania w nowym środowisku. Aplikacje dedykowane Okienkom nie zależały w żaden sposób od starego systemu. Zobaczmy co nowego oferował wydany 20 lat temu system.

Długie nazwy plików

Pierwszą duża zmianą wprowadzoną przez Windows 95 była obsługa długich nazw plików. Profesjonaliści korzystający z Windows NT mogli z nich korzystać już w 1993 roku, ale użytkownikom domowym to 95-tka dała tę możliwość po raz pierwszy. Wcześniej ograniczeniem było 8 znaków na nazwę pliku plus 3 znaki rozszerzenia, które to DOS odziedziczył po pochodzącym z lat 70-tych CP/Mie. Jak przystało na Microsoft, celem zachowania wstecznej kompatybilności zmodyfikowano system plików FAT w taki sposób, by również stare systemy nie miały problemu z odczytaniem plików z długimi nazwami. Niektórzy pewnie jeszcze pamiętają dziwne nazwy w postaci LISTDO~1.DOC - tak właśnie wyświetlały się pliki z długimi nazwami pod DOSem.

Prawdziwa wielozadaniowość

Już Windows 1.0 pozwala na przełączanie się między różnymi programami. Był z tym jednak jeden problem. Zaimplementowana wielozadaniowość nie pozwalała na wywłaszczanie procesów. Oznacza to tyle, że by kolejny program zaczął się wykonywać, to aktualny musi przekazać sterowanie do systemu. W idealnym świecie nie byłoby to problemem. Niestety programy zawierają często błędy i jeśli akurat aplikacja z której korzystaliśmy zaczęła wykonywać nieskończoną pętlę, to efektem był zwis komputera. Inaczej podchodził do sprawy Windows 95. Tutaj to system decydował, który program ma być wykonywany, więc pojedyncza aplikacja nie mogła zająć całego procesora.

O ile poprzednia nowość miała pozytywny wpływ na stabilność systemu, o tyle nadal nie do końca rozwiązany pozostał problem dostępu do pamięci. W DOSie i Windows od 1.0 do 3.11 każdy program mógł pisać do pamięci operacyjnej gdzie chciał. Oczywiście nikt takich rzeczy celowo nie robi, ale, ponownie, problemy sprawiają błędy w programach. W Chicago Microsoft obiecywał wykorzystać mechanizmy wbudowane w procesory Intela by zapewnić izolację aplikacji. Priorytet miała jednak znów kompatybilność wsteczna i szybko okazało się, że pewne krytyczne obszary pamięci są dostępne dla wszystkich.

Jak w praktyce sprawdziły się nowe mechanizmy? Było znacznie lepiej niż na Windows 3.1 czy MacOSie, ale nadal nie była to stabilność Windows NT czy UNIXa.

Plug and Play

Windows 95 poczynił również znaczące postępy w kwestii rozpoznawania i konfiguracji sprzętu. Dotychczas to zadaniem użytkownika było dostarczenie odpowiednich sterowników i konfiguracja urządzenia. W drugiej połowie lat 80-tych próbowano rozwiązać ten problem tworząc dla PCtów bardziej zaawansowane magistrale MCA oraz EISA, jednak standardy te nie przyjęły się. Od 1993 pojawiał się powoli sprzęt wyposażony w sloty PCI, jednak w 1995 większość komputerów posiadała karty w standardzie ISA, dla których automatyczna konfiguracja była problemem. Microsoft starał się to naprawić tworząc specyfikacje Plug and Play i Windows 95 był pierwszym systemem, który je obsługiwał.

Czy to działało? Jeśli mieliśmy standardowy sprzęt, to system radził sobie całkiem nieźle, ale dodanie karty nie obsługującej PnP kończyło się często koniecznością ręcznej konfiguracji zasobów. Z tego względu funkcjonalność tę określano często mianem "Plug and Pray".

Upragnione 32-bity

Pierwszy 32-bitowy procesor z linii x86 - 80386 - Intela miał premierę w 1985 roku. Rok później trafił on do pecetów (po raz pierwszy liderem technologicznym został Compaq), jednak oprogramowanie nadał pozostało 16-bitowe. IBMowi dopiero w 1992 roku udało się wydać 32-bitową wersję OS/2, wcześniej programiści chcący więc skorzystać z dobrodziejstw nowoczesnych procesorów musieli uciekać się do obejść w stylu DOS extenders.

Windows od wersji Windows 3.1 oferował pewne wsparcie dla 32-bitów, jednak nie dotyczyło ono typowych programów a dostępu do dysku. Windows for Workgroups 3.11 objął nim również dostęp do plików. Później Microsoft dodał obsługę części 32-bitowego interfejsu programistycznego Windows dzięki bibliotece Win32s, zaś 32-bitowe aplikacje z UNIXa mogły korzystać z ułatwiającej portowanie biblioteki WINMEM32.

Po dziesięciu latach od wypuszczenia procesora 386, Windows 95 wprowadził w końcu 32-bitowe programy pod strzechy. Dlaczego przejście na 32-bity było tak ważne? Między programowaniem aplikacji 16 i 32-bitowych była przepaść. Praca z uciążliwym pośrednim adresowaniem pamięci oraz pokrętny dostęp do większej jej ilości wymagał dodatkowego zaangażowania na etapie pisania programów nie oferując nic w zamian. Do tego wiele aplikacji operowało na większych liczbach niż 16-bitowe (gdzie największa liczba całkowita to 65535) i po przejściu na 32-bitowe działały szybciej.

Nowa powłoka

Tym co najbardziej rzucało się w oczy po pierwszym uruchomieniu Windows 95 był nowy interfejs użytkownika. Ten z Windows 3.x był na tyle niedoskonały, że całkiem dobrze miał się rynek alternatywnych powłok. Eksplorator Windows zupełnie odwrócił ten trend. Wyraźnie widać jednak, że Microsoft miał pełne obawy, czy użytkownicy będą chcieli uczyć się systemu od nowa. Nawet Druga Edycja Windows 98 pozwalała wybrać przy instalacji, czy chcemy korzystać ze starego czy nowego interfejsu.

Menu Start

Jeśli jakieś słowo padało najczęściej w rozmowach na temat Windows 95 to było to niewątpliwie słowo "Start". Do dziś przycisk umieszczony w lewym dolnym rogu ekranu jest dla wielu osób początkiem pracy z komputerem. Niepozorne rozwijane menu błyskawicznie zdobyło sympatie użytkowników. Zapanowanie nad zainstalowanymi w systemie aplikacjami okazało się znacznie prostsze niż w średnio wygodnym Menedżerze Programów, który wymagał przekopywania się przez kolejne foldery by uruchomić dowolny program.

Eksplorator Windows

Eksplorator Windows jest drugim najbardziej charakterystycznym komponentem Windows. Co prawda Windows 3.x również posiadały Menedżer Plików, który prezentował drzewo katalogów i zawartość aktualnie przeglądanego folderu, ale dwie rzeczy wyniosły prace z Eksploratorem na zupełnie nowy poziom.

Pierwszym było menu kontekstowe. Nagle wszystkie operacje, które chcieliśmy wykonać na konkretnym obiekcie stały się odległe o jedno kliknięcie myszką. Nie trzeba już było przeglądać menu aplikacji ani uczyć się na pamięć skrótów klawiszowych - system sam podpowiadał, co najsensowniej w danej chwili zrobić.

Drugą nowością była obsługa rozszerzeń powłoki. Twórcy aplikacji dostali wiele miejsc w systemie, do których mogli dodać własną funkcjonalność umożliwiającą jeszcze efektywniejszą pracę z systemem. Jednymi z pierwszych programów, które wykorzystały ten funkcjonalność były archiwizatory plików. Nagle, zamiast magicznych inkantacji z linii poleceń albo walki z nieintuicyjnym GUI, wystarczyły dwa kliknięcia by utworzyć spakowany folder. Innym ciekawym przykładem było rozszerzenie PicaView od ACDSee, pozwalające na podglądanie obrazków bez ich otwierania.

Inne

Czytając dziś recenzje Windows 95 można się trochę zdziwić, jak wiele osób zachwycało się apletem Dodaj/usuń programu w Panelu Sterowania. Niewątpliwie osoby przyzwyczajone do wolnej amerykanki w poprzednich systemach były zadowolone - w końcu skończyło się żmudne szukanie resztek oprogramowaniu by zwolnić cenne miejsce na dysku.

Inną wygodną funkcją okazał się Kosz. Jednak tutaj recenzenci ostrzegali, że nie posiada on drugiego dna i system nie pozwoli na odzyskanie usuniętych z niego plików.

Standardowo przestrzegano niedoświadczonych użytkowników przez edycją rejestru. Do tego fragmentu systemu również podchodzono nieufnie, chociaż jeśli ktoś edytował pliki .INI, to na pewno wie, że alternatywa nie była wiele lepsza.

Spojrzenie po 20 latach

Windows 95 okazał się niekwestionowanym sukcesem dla Microsoftu. Trudno powiedzieć, czy gdyby nie on, to firmie z Redmond udałoby się podbić rynek systemów sieciowych, który wyznaczyli sobie za cel na drugą połowę lat dziewięćdziesiątych. O tym jak dobry jest to system niech świadczy historia Windows z ostatnich 20 lat. W systemach zmieniło się wiele rzeczy, ale kluczowe innowacje z 1995 roku nadal w nich odnajdziemy. 

windows oprogramowanie

Komentarze