HotZlot okiem "świeżaka"

Słowem wstępu

W swoim kajeciku, w dziale "Ważne" musiałem dopisać kolejną pozycję - dojazd do Zamku na Skale zajmuje przynajmniej 6 godzin. Ten wpis miał z założenia dość specyficzną relacją z HZ-tu i tak naprawdę jeśli ktoś był w tym roku lub kiedyś wcześniej co najwyżej skwituje go krótko - "naprawdę Einsteinie?".
Jeśli przeraża kogoś poziom zamotania tego wpisu polecam twórczość Shakiego (Shaki81/HotZlot-2015-po-mojemu,64517.html)

Przyjazd

Dotarłem dopiero chwilę przed 15 - czyli ze sporym opóźnieniem i wtedy miałem pierwszą styczność z HotZlotowiczami zaskakując pytaniem "Przepraszam, wiecie może gdzie jest rejestracja?". Z jeszcze większym zaskoczeniem usłyszałem pytanie: "Dopiero teraz?" po czym wskazali mi kierunek i właściwy zwrot. Dotarłszy na wskazane miejsce jeszcze bardziej zadziwiłem się pustkami w okolicy stolików - porada dla osób, które jadą na HZ pierwszy raz, zapiszcie sobie numer do "telefonu ratunkowego redakcji". Od ostatniego HZ na który byłem zaproszony - lecz niestety nie dotarłem - widniał on w moich kontaktach więc po szybkim telefonie Gutek się odnalazł, przekazał mi identyfikator, torbę oraz reklamę alkoholu niskoprocentowego. Niestety pokal mi się nie dostał - chociaż na moje to był snifter (jednak to pokal). Następnie skierował mnie [Gutek] do recepcji gdzie otrzymałem klucz - w postaci karty magnetycznej - do pokoju. Mając jeszcze kilka minut wolnego czasu przed oficjalnym otwarciem imprezy poszłem (bo miałem blisko) do zanieść rzeczy i udałem się na pobliski Orlen po zapas fajek ;).

Sala barokowa

Tak się zastanawiam czy ktokolwiek zwrócił uwagę, że miejsce gdzie odbywają się prelekcje nosi taką nazwę. Wracając jednak do rzeczy istotnych (no dobra bez przesady) siada człowiek w przedostatnim rzędzie, zaraz pod ścianą - powiem tak, mało spodziewałem się pytania z kategorii "przepraszam, zajęte?", ale zadawane przez konkretne osoby u ludzi takich jak ja powodują strach, zaskoczenie oraz są bezwględnie skuteczne i niemalże fanatycznie oddane Papieżowi - niestety bez pięknego czerwonego mundurka. Tutaj muszę potwierdzić wykład djLeo na temat tego dlaczego większość ludzi pali.

IoT

Wykrywanie zalania przez czujkę dymu brzmi ciekawie, ale przedstawianie tego jako inteligentego domu to dla mnie brzmi trochę jak chmura albo bardziej medialna nazwa CVE-2014-0160. Z racji tego, że w przerwie kawowej zapoznałem się z ulotką Fibaro oraz posiadam taryfę energetyczną typu dzień/noc to po trochę ponad pół godziny słuchania zarówno prelegenta jak i rozpraszających odgłosów z sali stwierdziłem, że OK - oferta dla przeciętnego Kowalskiego brzmi ciekawie, ale chyba źle został dobrany target. W takiej sytuacji opcji jest mało:
- próbuję jakoś to wytrzymać
- ulatniam się w sposób i
- znajduje inne zajęcie
"W moich rejonach" akceptowalne jest wyjście 1 oraz 2, a punkt 3 pojmowany jest jako brak szacunku dla Pana w garniturze - zaznaczam, że w moich rejonach (w trakcie HZ-tu zauważyłem wiele różnic kulturowych na przykładzie odpalania papierosa kobietom).

Gdzie jest "stajnia"?

W dużym skrócie - popili, potańczyli, a tak przepióreczka latała, skakała aż się ....... Gdy wejdzie się pierwszy raz na teren Zamku można odnieść wrażenie, że cała impreza jest podzielona na grupy zainteresowań - z perspektywy świeżaka to dajcie wiarę jest straszne - jednak nie dajcie zwieść się pozorom - wszyscy są dziwnie mili, mimo że Docent sprawia wrażenie wysokiego poziomu wk...nia, Pangrys patrzy spod byka, a Xyrcon... dobra, Xyrcon dalej się boje. Przy okazji zastanawiam się jak wygląda mój ulubiony styl taneczny "w pół do dwunastej" na macie do tańczenia ;).

Opowieści z kalendarzyka Opery użytkownika

Możemy się spierać co do tytułu najdłuższego, największego i innych naj użytkownika Opery, ale co do tłumaczeń przedstawicieli tej norweskiej przeglądarki - jakoś tego nie kupuję. Nawet na przykładzie komentarzy na stronach Opery, które nie działają pod jedną z wersji tej przeglądarki to trochę taki szewc bez butów. Dużo mnie w tej przeglądarce denerwuje (zwłaszcza obramowanie okna na Linuksie) - jednak dalej jest moją główną przeglądarką bo...w sumie coraz mniej mam powodów dlaczego.

To w sumie trochę nudno

Jeśli ktoś dotarł do tego miejsca i faktycznie wcześniej na HZ nie był mógł takie właśnie odnieść wrażenie - nic bardziej mylnego. W takcie imprezy dzieje się dużo, niestety, jest to dużo rzeczy, które tracą sens poza kontekstem w jakim wystąpiły:
- command-dos i jego walka z pikselozą
- Żabcia i niedzielny obiad
- dał cimi cimi...
- za potrzebą późno w nocy
- marchewkowe pole
- gorąca impreza w pokoju
- the best of: Konopnicka

Podsumowanie

Jeśli ktoś chce po prostu w spokoju odpocząć i przez trzy dni poczytać Harrego Pottera w swoim pokoju hotelowym to zalecam zostanie w domu - tutaj raczej bliżej do wesela gdzie spotykasz rodzinę o której istnieniu wiesz, ale szczerze to nigdy ich fizycznie nie widziałeś. Zaczynanie rozmawiać, imprezować - ktoś czasem przesadzi i to jest właśnie w tym najlepsze. Się, bawimy się przez trzy dni po czym wszyscy wracają do domu i czekają na przyszły rok z nadzieją na zaproszenie.
Więc, lista plusów i minusów HotZlotu prezentuje się następująco:
+ lokalizacja (w sensie Zamek na Skale)
+ atmosfera
+ uczestnicy
+ atmosfera
+ prelekcje
+ rozrywki czasu wolnego
+ hostessy
- lokalizacja (w sensie miejsce na mapie)

Ogłoszenia parafialne

Jeśli jest ktoś chciałby zamienić kubek (czarno-zielony) na parasol (gdyż posiadam kilka własnych parasoli) proszę o kontakt.
Autora zdjęcia ze strony 4, na którym widnieje proszę o podesłanie namiotu oraz karimaty.
O ile nie uznałem tego za konieczne dla utrzymania sensu tekstu to starałem się unikać podawania pseudonimów i innych danych osobowych.