r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google Chrome sam zablokuje reklamy, dodatki nie są już potrzebne

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Zgodnie z zapowiedzią, do Google Chrome trafia natywne blokowanie reklam. Od teraz przeglądarka sama zadba więc o to, by podczas przeglądania zasobów Sieci, użytkownik nie musiał zmagać się z natarczywi treściami reklamowymi. Warto jednak od razu zaznaczyć, że reklamy blokowane będą tylko na wybranych stronach – tych, które nie są zgodne z zasadami ustalonymi wcześniej przez Coalition for Better Ads.

Dzięki takiemu podejściu twórcy nie zostaną pozbawieni możliwości zarabiania na wyświetlanych stronach, ale jednocześnie użytkownicy nie będą narażani na te reklamy, które są najbardziej przeszkadzające. Ostrzeżenia o konieczności dostosowania reklam na witrynach do nowych zasad podawane były do wiadomości od ponad pół roku, zadbano także o dokładny opis wymagań.

Zasada działania blokera wbudowanego w Chrome jest prosta. Użytkownik odwiedza dowolną stronę, a Chrome sprawdza, czy strona jest częścią witryny, która wcześniej uznana została za niespełniającą zasad Better Ads. W takim przypadku reklamy na tej stronie zostaną zablokowane. Na tym etapie sprawdzany jest kod, a w nim wyszukiwane między innymi reklamy AdSense oraz DoubleClick.

r   e   k   l   a   m   a

W chwili zablokowania w ten sposób choć jednej reklamy, użytkownik otrzyma powiadomienie o zablokowaniu, zarówno w desktopowym, jak i mobilnym Chrome. Stąd będzie miał także możliwość zignorowania blokady i wyświetlenia na danej stronie wszystkich reklam, a więc także tych, które naruszają wspomniane zasady.

W ustawieniach z kolei znajdziemy możliwość prostego zarządzania blokowaniem reklam w sekcji ustawień związanych z treścią. Funkcję będzie tu można całkowicie wyłączyć, ale także zarządzać czarną i białą listą witryn, na których chcemy lub nie chcemy blokować reklam niezależnie od zaleceń Chrome'a opierających się na zgodności z zasadami Better Ads.

Bloker Chrome'a inny niż wszystkie

Warto więc zwrócić uwagę, że bloker wbudowany w Google Chrome nie jest klasyczną implementacją tego typu rozwiązania. Celem nie jest wyczyszczenie Internetu z wszelkich reklam, ale blokowanie jedynie tych, które naruszają ustalone zasady i przeszkadzają w wygodnej konsumpcji treści. Google zawsze promowało możliwość zarabiania na reklamach i nigdy nie było zwolennikiem pozbawiania twórców możliwości zarobku w ten sposób.

Takie podejście potwierdzane jest także w sposobie informowania twórców o naruszaniu wspomnianych zasad Better Ads. Jeśli na witrynie znajdą się nieodpowiednie reklamy, będzie ona klasyfikowana w 3-stopniowej skali, a dopiero gdy w przeciągu 30 dni od pierwszego powiadomienia twórca nie dostosuje swoich reklam, będą one blokowane u innych użytkowników.

Google dodaje, że reklamy na 42% witryn, które jeszcze trzy dni temu nie spełniały zasad, zostały już poprawione, co może tylko potwierdzać, jak bardzo twórcom zależy na możliwości ich wyświetlania w najpopularniejszej przeglądarce, jaką jest Chrome. Funkcjonalność związana z blokowaniem reklam ma trafiać do użytkowników od dziś. Jak zwykle może się jednak okazać, że w rzeczywistości upłynie jeszcze kilka dni, nim funkcja będzie dostępna u każdego.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.