Google I/O 2019: Chrome będzie szybki nawet na najtańszych telefonach

Strona główna Aktualności
Google I/O 2019: Chrome będzie szybki nawet na najtańszych telefonach
Google I/O 2019: Chrome będzie szybki nawet na najtańszych telefonach

O autorze

Podczas pierwszej prezentacji Google I/O widać, że Google stara się zapewnić jak najlepsze wrażenia z używania jego usług na najtańszych smartfonach, kierowanych na rozwijające się rynki. Prezentacja dla programistów to potwierdziła - przeglądarka Google Chrome ma działać szybko i płynnie nawet na smartfonach z najniższej półki.

Na odbiór prędkości działania Chrome'a ma wpływ wiele czynników. Jednym z nich jest czas uruchamiania Chrome'a. Chrome 74 z kwietnia jest w stanie załadować pierwszą stronę na tanim smartfonie o połowę szybciej niż Chrome 67 z maja 2018. Mówimy tu o 6 i 12 sekundach.

Przyspieszenie to jest możliwe dzięki zmianom w silniku V8 - otwartoźródłowym silniku JavaScript. Czas parsowania kodu skryptów został skrócony o połowę. W realnych warunkach zużycie pamięci przez V8 zostało zmniejszone o 20 proc.

Lazy Loading w Chrome Canary

Twórcy stron też mogą dołożyć swoją cegiełkę do przyspieszenia stron, korzystając na przykład z lazy loading - leniwego ładowania grafik na swoich stronach. Internet obecnie żyje obrazem, ale przez to strony osiągają ogromne rozmiary. Leniwe ładowanie, wprowadzone właśnie w testowym Chromie z kanału Canary, ma ten problem rozwiązać. Od strony webdeweloperów wystarczy dodać jeden atrybut w tagu:


<img src="io2019ftw.png" alt="Śledź z nami Google I/O" loading="lazy>

Chrome zajmie się resztą, biorąc pod uwagę prędkość połączenia. Analizując pierwsze bajty każdego z plików graficznych, Chrome umieści na stronie zaślepki odpowiedniego rozmiaru, by strona nie ucierpiała z powodu braku grafik, jeśli nie uda się ich załadować ostatecznie szybko.

Dużo dobrego zrobiło też narzęde Lighthouse, analizujące kod strony i podpowiadające, jak można ją zmniejszyć i przyspieszyć. Pinterest z kolei przykład ustala sobie "budżet", czyli maksymalny rozmiar skryptów i strony i ciągle monitoruje stronę, by budżetu nie przekroczyć. Praktyka daje tak dobre efekty, że trafiła do analityki Lighthouse. Twórcy stron mogą kontrolować rozmiar skryptów, czas ładowania strony i tym podobne parametry. Miejmy nadzieję, że strony pójdą w tym kierunku, zamiast dalej rosnąć.

na koniec dobra wiadomość dla specjalistów SEO. Crawler indeksujący strony na potrzeby wyszukiwarki będzie używał najnowszej wersji Chromium. Optymalizacja stron będzie mniej tajemnicza i powinna być łatwiejsza. Każdy będzie mógł sprawdzić, jak stronę widzi "robot" Google'a.

© dobreprogramy