Tylko płatni użytkownicy pakietu G Suite nigdy nie musieli obawiać się, że ich maile są analizowane w celach reklamowych. Google ogłosiło, że jeszcze w tym roku takimi samymi przywilejami będą mogli cieszyć także zwykli użytkownicy, którzy z najpopularniejszej usług pocztowej korzystają za darmo.
Skąd decyzja Google o porzuceniu dotychczasowej metody personalizowania reklam? Tego Google w swoim komunikacie nie precyzuje. Tajemnicą poliszynela jest, że po 10 latach od udostępnienia możliwość zakładania konta każdemu, korporacja wypracowała liczne bardziej precyzyjne źródła informacji, które w przeciwieństwie do maili, mogą dotyczyć na przykład lokalizacji użytkownika.
Refleksja na początek tygodnia – skanowanie prywatnych maili przed laty stanowiło najczarniejszy scenariusz zatroskanych o prywatność użytkowników. Po zaledwie dziesięciu latach od globalnego startu usługi, takie działania przestały być konieczne. W tych samych celach korporacja dysponuje bowiem dziś narzędziami znacznie bardziej precyzyjnymi.