Google przestanie czytać maile z Gmaila. Dlaczego to kiepskie wieści?
Przykład Gmaila często wymieniany jest jako realizacja kreślonych przez Tony'ego Scotta czy Aldousa Huxleya wizji: prywatna korespondencja od lat analizowana jest przez algorytmy, które na tej podstawie uczą się trafniej sugerować treści reklamowe. To już jednak koniec – z decyzji Google można wywnioskować, że zna swoich użytkowników na wylot i dalsze przeglądanie maili nie jest już konieczne.