Grasz na Windowsie? Warto się wstrzymać z instalacją kwietniowej aktualizacji

Strona główna Aktualności

O autorze

Kwietniowa aktualizacja Windowsa 10 trafia do użytkowników równo od tygodnia. Część osób cieszy się nowymi funkcjami, inni mają niestety powody do narzekania. Wśród nich jedną z grup stanowią gracze. Okazuje się, że po aktualizacji Windows ma problemy z płynnym obsługiwaniem części gier. Pojawiają się spadki liczby wyświetlanych klatek mogące sięgać nawet kilkudziesięciu procent.

O problemie zaczynają informować użytkownicy Reddita. Okazuje się, że po przeprowadzonej aktualizacji systemu (a przy okazji również wszystkich sterowników), podczas gier pojawiają się problemy z płynnością grafiki, a dźwięk bywa przerywany. Jeden z użytkowników odnotował wyraźny spadek wydajności w grze Skyrim Special Edition – po aktualizacji nie doświadcza więcej niż 45 klatek na sekundę, zaś wcześniej wyniki przekraczały 57 fps.

Wśród proponowanych przez innych użytkowników rozwiązań pojawia się korzystanie z trybu zgodności z systemem Windows 7, wyłączenie części ustawień związanych z trybem pełnoekranowym czy nawet powrót do jednej z wcześniejszych kompilacji systemu. Co ciekawe, jeden z użytkowników wskazuje Anniversary Update jako ostatnią aktualizację Windowsa 10, która w jego przypadku nie powodowała błędów z grami.

Póki co wszystko wskazuje na to, że problemem są głównie graficzne sterowniki. Jeden z użytkowników zwraca także uwagę, że w Kwietniowej Aktualizacji to one powodują błędy z działaniem nie tylko gier, ale też innych aplikacji, w tym Visual Studio. Oficjalnego rozwiązania problemów na razie jednak brak. Niewykluczone, że zmiany w tym zakresie pojawią się jednak już jutro, kiedy to spodziewany jest kolejny pakiet łatek Microsoftu w ramach Patch Tuesday.

© dobreprogramy