Huawei Matebook 13 to bezczelny klon MacBooka Air, ale znacznie lepszy od oryginału

Strona główna Aktualności
Źródło: Materiały prasowe Huawei
Źródło: Materiały prasowe Huawei

O autorze

O tym, że chińscy producenci lubią czasem zainspirować się jakimś zagranicznym produktem, nikogo uświadamiać nie trzeba. Można zarzucać im brak oryginalności, ale faktem jest, że często z takich inspiracji rodzą się naprawdę ciekawe konstrukcje. Koniec końców nikt o zdrowych zmysłach nie kopiuje tego, co powszechnie krytykowane – zapożycza się raczej cechy porządane, a następnie próbuje wyeliminować wady.

Zaprezentowany na CES 2019 przez firmę Huawei, Matebook 13 już na pierwszy rzut oka przypomina MacBooka Air – jest wykonany z jednego kawałka aluminium i ma charakterystyczne czarne obramowanie ekranu. Niemniej jednocześnie pod niemalże każdym względem zdaje się przewyższać pierwowzór, oferując smuklejszą obudowę, lepsze podzespoły i niższą cenę.

Huawei Matebook 13 – specyfikacja

Urządzenie ma 13-calową matrycę typu IPS o rozdzielczości 2160 x 1440 pikseli, co daje proporcję 3:2, i maksymalnej jasności 300 nitów. Projekt obudowy, włączając to ulokowane obok klawiatury głośniki, jest bliźniaczo podobny do MacBooka Air, a jednak udało się uzyskać nieco mniejszą jej grubość, a mianowicie 14,9 mm, zamiast 15,9 mm. Na marginesie warto odnotować, że zastosowane głośniki cechują się wsparciem dla technologii Dolby Atmos.

Tak czy inaczej, prawdziwe show rozpoczyna się dopiero po wejrzeniu do środka. W podstawowej konfiguracji, Matebook 13 zapewnia: czterordzeniowy i ośmiowątkowy procesor Intel Core i5-8265U, zintegrowaną grafikę UHD 620, 8 GB RAM i dysk SSD o pojemności 256 GB. Przy czym notebook będzie można też kupić w wersji z wyżej taktowanym czipem Core i7-8565U, dedykowaną grafiką GeForce MX150 i SSD 512 GB. Na tle tych podzespołów, stosowany przez Apple'a Core i5-8210Y z zaledwie dwoma rdzeniami i mocno ograniczonym taktowaniem wygląda jak zabawka.

A to dopiero początek. Matebook 13 to także znacznie szerszy zestaw portów. Sam komputerek ma co prawda tylko hybrydowe złącze audio i dwa USB-C, ale do zestawu dorzucany będzie replikator, gwarantujący dodatkowo: VGA, HDMI oraz zwykłe USB 3.0. Poza tym Huawei chwali się czytnikiem linii papilarnych zintegrowanym z włącznikiem (znacie to, prawda?) oraz kamerką do wideorozmów o rozdzielczości 1 MP, umieszczoną w górnej ramce ekranu.

Huawei Matebook 13 – premiera, cena

Ile to będzie kosztować, zapytacie? Kolejna niespodzianka – za wspomniany powyżej model podstawowy zapłacimy 999 dol., z czego w cenę wliczony jest jeszcze system Windows 10 Home. To dokładnie o 200 dol. mniej, niż trzeba wyłożyć za podstawowy wariant MacBooka Air z 2018 r., a Huawei gwarantuje znacznie(!) potężniejsze podzespoły i dwukrotnie większy dysk. Jak obiecano, sprzedaż Matebooka 13 ruszy 29 stycznia, przynajmniej na terenie USA.

© dobreprogramy