Huawei został bez nowoczesnych procesorów. USA nakłada kolejne restrykcje

Strona główna Aktualności
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

O autorze

Departament Handlu USA zrobił kolejny krok w kierunku odcięcia Huawei od dostawców półprzewodników. W piątek 15 maja ogłoszono, że zabrania się dostarczania firmie z Shenzhen układów, które są bezpośrednim produktem amerykańskiej inicjatywy i technologii. To furtka do efektywnej blokady sprzętu Huawei na całym świecie.

Dokładniej rzecz ujmując, nowe rozporządzenie uniemożliwia producentom półprzewodników, którzy używają amerykańskiego oprogramowania i własności intelektualnej, wysyłania swoich produktów do Huawei i spółek pokrewnych, takich jak HiSilicon. Chyba że uzyskają specjalną licencję, wydawaną oczywiście przez amerykańskie władze.

Jak zauważa The Wall Street Journal, niniejszy wymóg licencyjny może pozwolić Departamentowi Handlu na zablokowanie współpracy Huawei (i HiSilicon) z Taiwan Semiconductor Manufacturing Co., szerzej znanym jako TSMC, czyli podmiotem odpowiedzialnym m.in. za fizyczną produkcję chipów Kirin. Na razie jednak firmy mają 120 dni, aby zrealizować dotychczasowe zamówienia i ewentualnie uregulować zasady partnerstwa.

"W nieustannym dążeniu do zacieśnienia kontroli nad naszą firmą rząd USA postanowił kontynuować [swoje działania – przyp. red.] i całkowicie ignorować obawy wielu firm i stowarzyszeń branżowych" – pisze Huawei w oświadczeniu. "Ta decyzja była arbitralna i szkodliwa i grozi podważeniem całego przemysłu na całym świecie. Ta nowa zasada wpłynie na rozbudowę, utrzymanie i ciągłe działanie sieci wartych setki miliardów dolarów, które uruchomiliśmy w ponad 170 krajach" – tłumaczy.

Bez nowoczesnych procesorów

Ale jakie są konsekwencje na teraz? Według japońskiego Nikkei, TSMC już podjęło decyzję, aby zaprzestać dostaw do Huawei. Mimo iż nie przyznaje tego oficjalnie i zasłania się frazesami o plotce. Jeśli tak, chiński gigant stracił niniejszym dostęp do wszystkich autorskich procesorów i innych mikroukładów, bo choć projektuje je własnym sumptem, to jednak zleca ich produkcję właśnie TSMC. Przynajmniej w zdecydowanej większości.

Wydaje się, że coś ewidentnie jest na rzeczy, gdyż dotację w wysokości 2,2 mld dol. od chińskiego rządu otrzymały zakłady China’s Semiconductor Manufacturing International Corporation, SMIC, mające stanowić lokalną konkurencję dla TSMC. Z doniesień prasowych wynika ponadto, że w minionym tygodniu w SMIC rozpoczęto masową produkcję chipu Kirin 710A.

Problem w tym, że Kirin 710A to odświeżona wersja średniej klasy układu z roku 2018, Kirin 710, która w dodatku produkowana jest w mniej dopracowanej technologii. Oryginał był bowiem wytwarzany w procesie litograficznym klasy 12 nm TSMC, podczas gdy SMIC korzysta z własnego wariantu węzła 14 nm. Z tego względu trudno oczekiwać, by sprostało produkcji na przykład Kirina 990, używanego w modelach Mate 30 czy serii P40, który nominalnie powstaje w 7 nm, i to z wykorzystaniem dalekiego ultrafioletu (EUV).

W kuluarach mówi się o trwających rozmowach z Samsungiem. Tyle że Samsung, podobnie jak TSMC, także korzysta z maszyn amerykańskich (KLA, Lam Research, Applied Materials) lub wykorzystujących amerykańską własność intelektualną (ASML). Tak więc nawet jeśli Huawei uda się nakłonić Koreańczyków do współpracy, wciąż pozostaje kwestia amerykańskich pozwoleń. Trzeba przyznać, nie wygląda to dla chińskiego potentata korzystnie.

© dobreprogramy
s