reklama

Id Software myśli o grach z serii Rage, wyjaśnia co z Doomem 4

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Chociaż gra Rage, czyli ostatnie większe dzieło Id Software, nie okazała się wielkim hitem, producenci są na tyle z niej zadowoleni, że obiecują kiedyś temat pociągnąć. Główny producent Tim Willits zdradza, że nie ma na razie bezpośrednich planów na kontynuację, na pewno jednak marka nie pójdzie na wieki do szafy. Przedstawiany tu świat jest zbyt interesujący i też bogaty w różnorakie wątki, by o nim po prostu zapomnieć. Cała uwaga jednak skupiana jest obecnie na robionym od nowa Doomie 4.

Jakiś czas temu głośno było, że projekt, na który czeka cała rzesza fanów strzelanek FPP, został po kilkunastu miesiącach prac zrestartowany. Willits wyjaśnia, dlaczego tak się stało — niestety po drodze zagubiono gdzieś ducha serii. Grę, gdyby ukazała się w pierwotnej formie, trudno byłoby także jednoznacznie połączyć z Id Software, bo brakowało jej pewnej nieuchwytnej iskry, którą charakteryzowały się wszystkie poprzednie dzieła studia. Wyszłaby z tego produkcja może nawet dobra, ale to twórcom przy tytule tego kalibru rzecz jasna nie wystarcza. Ma być na swój sposób klasycznie, ale zarazem bardzo nowocześnie, żeby nikt nie odbierał Dooma 4 jako (niesmacznego być może) hołdu dla lat 90. ubiegłego wieku. Dlatego cała para idzie teraz w zrealizowanie nowej, dokładnie przemyślanej wizji produktu. Ile na niego poczekamy?

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić