Jak można się domyślić, korzystanie z programu jest dziecinnie proste. Często wyświetlane są instrukcje, jak wykonać kolejny krok wraz z graficznymi podpowiedziami. O tym, że program kierowany jest do najmłodszych odbiorców świadczyć może również fakt, iż często pojawiają się w nim kolorowe elementy i dość długie animacje pomiędzy kolejnymi ekranami – można je jednak pominąć dotknięciem ekranu.
Skanowanie postaci wykonanej wcześniej z ciastoliny jest proste i zaskakująco skuteczne. Należy zadbać o białe tło (wystarczy kartka papieru) i dobre oświetlenie, a następnie wycelować obiektywem w figurkę. Aplikacja rozpoznaje krawędzie i odpowiednio przycina zdjęcie, a następnie kilka sekund analizuje plik, aby wykryć w nim te części, które można będzie animować (w założeniu górne i dolne kończyny postaci).
Algorytm działa naprawdę dobrze, a co ciekawe, w praktyce radzi sobie z dowolnymi obiektami, niekoniecznie trójwymiarowymi. Nawet narysowany na kartce i pokolorowany stworek zostanie odpowiednio przetworzony i umieszczony w bazie wirtualnych postaci. W programie można jednocześnie animować wiele zeskanowanych wcześniej figurek. Na ekranie będzie więc można zmieścić kilka postaci, które fizycznie mogły powstać z „tej samej” ciastoliny.
Androidową wersję aplikacji PlayDoh TOUCH możecie pobrać z naszej bazy oprogramowania.