Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Honor stracił Honor, czyli niezapomniana przygoda z serwisem

Czwartkowy wieczór. Dzwoni telefon, odbieram i minutę później zaczyna się.
Telefon nagle zgasł i załączył tryb przywracania ustawień fabrycznych. Brzmi nieprawdopodobnie, ale dzieje się. Pierwszą czynnością która naszła mi do głowy, to przytrzymanie przycisku zasilania i próba wyłączenia go, gdy nagle wyskakuje mi komunikat żebym tego nie robił, bo mogę trwale uszkodzić telefon. Wtedy myślę dużo danych na telefonie nie posiadam, więc niech się robi to co powinno, a dodatkowo uszkodzony telefon nie będzie mi potrzebny. Gdy proces dobiegł końca, ku mojemu zaskoczeniu, przywracanie danych fabrycznych zadziałało w większości na partycji systemowej, na pamięci dostępnej dla użytkownika ostało się jedynie kilka zdjęć. Przypominam sobie nagle, że przecież większość danych i tak trzymałem na karcie microSD dobrej klasy i tu zaczynają się schody. Znowu mój Honor mnie zaskoczył, pisząc, że karta jest uszkodzona i proponuje jej format. Będąc na granicy szoku, ale zachowując jeszcze zdrowy rozsądek, szybko sprawdzam na komputerze i to samo - Windows woła o format karty. Tym samym zaczęła się moja koszmarna przygoda z serwisem której nie życzę najgorszemu wrogowi.

Punkt serwisowy

Mając do centrum Poznania bezpośrednie połączenie, wybrałem się do punktu serwisowego na Św. Marcina. Niestety po 10 minutowej dyskusji dowiedziałem się, że przyjmą mój telefon na naprawę ale wiąże się z to usunięciem danych, zaś próba ich odzyskania to w skrócie utrata gwarancji. Sądzę, że serwisant stwierdził, iż sam przez przypadek kliknąłem opcję „przywróć ustawienia fabryczne” i teraz próbuję wymusić odzyskanie danych. Widząc mój upór przekazał mi jednak jedną pożyteczną informację, którą był numer na infolinię.

Infolinia

Przeciwieństwo punktu serwisowego, Pan w słuchawce po uprzejmym wysłuchaniu problemu, zaproponował oddanie telefonu do CCS (Cyfrowe Centrum Serwisowe), bo tam mają możliwość odzyskania danych, dając mi tym samym nadzieję.

r   e   k   l   a   m   a

CCS

Po szczegółowym opisaniu problemu i późniejszym zabraniu telefonu przez kuriera, znowu skończyła się sielanka. Wyraźnie napisałem, że jeżeli naprawa ma uszkodzić trwale dane na urządzeniu, to nie wyrażam na nią zgody.

Po jakimś czasie przyszedł do mnie mail, czy wyrażam zgodę na naprawę urządzenia, która spowoduje usunięcie danych. Pytanie - czy oni przeczytali mój opis?

Ostatecznie telefon wrócił do mnie najprawdopodobniej taki sam jakiego go wysłałem i z opisem, że nie są w stanie odzyskać danych z karty. No bez obrazy, żebym ja to potrafił a Oni nie?

Serwis mogę pochwalić za hmm… darmowego kuriera? Jednak nie za rozwiązanie problemu oraz traktowanie raczej nieszablonowego przypadku szablonowo, a na koniec pozostawienie na szybce kilku rys.

Gwarancja albo dane

Smutne jest to, że aby na własną rękę odzyskać dane z telefonu, trzeba zrezygnować z gwarancji (zdobyć uprawnienia do roota), bo bez nich nie skopiujemy partycji żeby później spróbować przywrócić z niej dane. Jedyną opcją żeby je odzyskać bez utraty gwarancji jest wysłanie urządzenia do serwisu, gdzie albo sobie z tym nie poradzą, albo policzą sobie drożej niż wyspecjalizowany punkt odzyskujący dane.

Brutalna rzeczywistość

Kupując smartfona oczekuję od niego niezawodności w tym bezpiecznej przystani dla zdjęć, notatek itd. oraz dobrego wsparcia w przypadku gdy coś nawali. Cała sytuacja zmusiła mnie do wcześniejszej niż planowałem zmiany telefonu. Miał być następca Honora 7 (Honor8) , a jest S7 Edge. Nie mówię, że Honor 7 jest złym telefonem - wręcz przeciwnie - ale oprócz dobrego produktu ważne jest też wsparcie, które tutaj zawiodło.

Umowa gwarancyjna

Z ciekawości zajrzałem do polityki gwarancyjnej Honora(Huaweia):

Gwarancja nie daje Kupującemu prawa do domagania się zwrotu utraconych zysków związanych z uszkodzeniem urządzenia oraz strat związanych z utratą danych na twardym dysku oraz innych nośnikach danych.

Jednym słowem najlepiej nie trzymać na urządzeniu żadnych danych. Czyli zrobić zdjęcie i po chwili wykonać Backup bo producent nie gwarantuje nam tego, że urządzenie je bezpiecznie przechowa.
Dla porównania Samsung gdzie sprawa wygląda prawie identycznie.

Gwarant nie ponosi odpowiedzialności za utratę danych oraz ustawień konfiguracyjnych urządzenia, wynikłych w skutek naprawy, bądź uszkodzenia urządzenia.
Naprawa gwarancyjna obejmuje wyłącznie wady powstałe z przyczyn tkwiących w sprzedanym urządzeniu.

I tu jest pytanie czy za wadę można uznać moje dane, a raczej ich brak. Jeszcze większą zagwozdką jest dla mnie fakt, gdy urządzenie uszkodziło moje dane na karcie pamięci.
Co wtedy?

Jedyny ratunek dla nas to...............backup

Robiąc przynajmniej jedną kopię zapasową, drastycznie zwiększamy szanse danych na przetrwanie. Pamiętajcie - nie na zasadzie kopia zapasowa telefonu na karcie, bo jak mój przypadek pokazał, że jak już coś się stanie, to nawet karta się nie ostanie. W świecie, gdzie dane przechowywane na smartfonach mają dla nas duże znaczenie, nie możemy liczyć na producenta w moim przypadku Honora(Huawei'a).

Jak inni nie dadzą rady zrób to sam

Dla mnie najbardziej prawdopodobną teorią jest, że uszkodzeniu uległa tablica partycji na karcie. Zanim telefon wyruszył do serwisu, dla bezpieczeństwa zrobiłem kopię RAW microSD i po jego powrocie w ciągu 15-30min miałem już dane z powrotem, a serwis - powtarzam – serwis, przysłał mi informację zwrotną, że nie są w stanie danych odzyskać.
Podsumowując, straciłem głównie kontakty, notatki, dane aplikacji oraz zaufanie do marki.
 

sprzęt bezpieczeństwo urządzenia mobilne

Komentarze