Za przygotowanie systemu odpowiada firma NEC, ale Intel dostarcza jej do niego procesory Core i5 i z jakiegoś powodu jako pierwszy postanowił chwalić się osiągnięciami.
Jak ujawniono, dzięki systemowi kamer, NeoFace przeskanuje twarze wszystkich osób na stadionie. Chodzi zarówno o sportowców i ich sztaby, jak i media, obsługę i zwykłych kibiców. Wszystko po to, aby utrudnić, jak twierdzi Intel, kradzież tożsamości. Każdy przeskanowany człowiek ma otrzymywać unikatowy numer ID, z którym zostanie powiązany do końca imprezy.
Tym sposobem, przynajmniej teoretycznie, organizatorzy znacznie utrudnią życie przestępcom. Przykładowo, skradzione dokumenty i przepustka prasowa nie wystarczą, aby podszyć się pod dziennikarza. Nie dojdzie też chociażby do podmiany sędziego.
Nie tylko bezpieczeństwo
Przy czym w NeoFace nie chodzi tylko o bezpieczeństwo. Zaprezentowano również koncepcję interaktywnych bilbordów, które są w stanie wyświetlić spersonalizowaną reklamę, czy to w oparciu o rasę czy płeć obserwatora. Niemniej ten akurat pomysł budzi wiele kontrowersji. Został mocno oprotestowany przez amerykańskich aktywistów.
Natomiast sam Intel dostarczy Tokio 2020 jeszcze parę innych rozwiązań. Chodzi przede wszystkim o technikę True VR. Relacje z wybranych zawodów będą realizowane w wirtualnej rzeczywistości. Ponadto sprzęt niebieskich napędzi systemy telemetryczne Cisco, a ich model sztucznej inteligencji pomaga komponować motywy muzyczne.